Przeglądarki internetowe - popularność na świecie [lipiec 2022]

Zobacz, które desktopowe przeglądarki internetowe są najpopularniejsze na świecie i w Polsce.


Lipiec 2022

Pierwszy miesiąc wakacji nie przyniósł większych zmian. Ogólnie mówiąc, Chrome nieco straciło, a Edge zyskało. Zmiany wynoszą odpowiednio -0,74 i +0,2, co oznacza, że Chrome ma 66,19% rynku, a Edge jest już blisko 11% - 10,84%. Niewielki wzrost zaliczyło także Safari (0,1%), kończąc lipiec z 9,94%. Dobra wiadomość dla Firefoxa - przekroczył znowu 8%, zyskując 0,28% udziałów. Opera świetnie sobie radzi - przeskoczyła granicę 3%. Przekłada się to na wzrost wynoszący 0,08%, a więc ma dokładnie 3,06%. Niespodziewanie do zestawienia wrócił Internet Explorer - jak się szacuje, ma 0,75% rynku,a więc całkiem sporo. A jak na przeglądarkę, która już została uśmiercona - wręcz rewelacyjnie.

W Polsce z Chrome korzysta 52,27% osób, co jest spadkiem o ponad 4%. Opera umocniła się na drugiej pozycji, zaliczając niewielki wzrost - 0,01%. czyli zakończyła lipiec mając 16,95% udziału w rynku. Stracił nieco Firefox - jego wynik spadł z 15,45 na 14,86%. Na czyją korzyść? Nieco osób przeszło na Edge, które nieznacznie poszło do góry i ostatniego dnia pierwszego miesiąca wakacji mogło pochwalić się rezultatem 8,55%. Krajowe zestawienie wieńczy Safari - 1,96%, co jest również lekkim wzrostem. Można powiedzieć, że ludzie korzystają z tego, co znają i lubią.

Zobacz również:

  • Chrome 104 już w Twoim zasięgu - zobacz, co przynosi
  • Firefox 103 - pojawia się kilka praktycznych nowości
  • Edge 104 z ulepszoną ochroną i... lepszym przechodzeniem z Chrome

Czerwiec 2022

Gorący czerwiec to spokojny okres na rynku. A więc - zaskoczeń nie mamy. Chrome okopał się na pozycji lidera i zyskał nieco (66,93% z 66,1%), przyrost zaliczyło również Edge (10,64% z 10,11%) i to te dwie przeglądarki mogą pochwalić się wynikami dwucyfrowymi. Straciło natomiast nieco Safari, którego udział zmniejszył się z 9,16% na 9,93%. Nieco zyskał Firefox (można powiedzieć - w końcu), który poprawił wynik z 7,66 na 7,8%, czyli powrócił do stanu z kwietnia. Powody do zadowolenia ma natomiast Opera, która dociera powoli do 3% - ostatniego dnia czerwca jej udział wynosił 2,98%. Co prawda do Firefoxa jej daleko, ale widzimy systematyczny postęp. Z zestawienia znikł w końcu Internet Explorer, ale warto przypomnieć, że to właśnie w czerwcu oficjalnie został wysłany na emeryturę przez Microsoft i będzie dostępny tylko jak tryb wewnątrz Edge.

A jak ma się sytuacja w kraju? Chrome również zyskał użytkowników i zamknął miesiąc z wynikiem 56,63%, a Opera umocniła się na drugim miejscu. Wynik 16,94% jest naprawdę niezły, a jeśli tak dalej pójdzie, w lipcu może wynosić powyżej 17%. Firefox trzyma się mocno na trzeciej pozycji - ale 15,45% udziału świadczy o spadku o 0,5%. Polacy jakoś nie mogą przekonać się do Edge. O ile globalnie ma ono 10,11% udziału i zajmuje pozycję wicelidera, u nas jest poza podium z wynikiem 8,21%. Traci także globalnie popularne Safari, ale nie wiele - z 1,99% na 1,93%. Obecności Internet Explorera również nie odnotowano.

Maj 2022

Maj nie przyniósł żadnych znaczących zmian na rynku przeglądarek. Chrome nieco straciło - jego udział spadł z 66,64 na 66,1%, Edge nadal z dwucyfrowym wynikiem - 10,11%, a Safari to 9,16%. Lekko stracił Firefox, który zakończył kwiecień z wynikiem 7,66% (spadek 7,86%), a Opera mając 2,81%. Czyli po staremu. Taka kolejność powinna utrzymać się przez kolejne miesiące. Ale znowu zaskakuje Internet Explorer. Pod koniec kwietnia jego udział w rynku wynosił 0,98%, a miesiąc później jest to... 1,68%. Skąd ta zmiana? Szczere mówiąc - nie mam pojęcia, podobnie jak analitycy na całym świecie.

Tak wyglądają wyniki globalne. Tymczasem w Polsce kolejność to niespodzianka. Pierwsze jest Chrome z wynikiem 56,37% (spadek z 57,86%), ale na drugie miejsce wskoczyła Opera - używa jej 16,25% polskich internautów. W maju zyskała niemal 2%, a z kolei trzeci Firefox stracił niecały procent i zakończył miesiąc mając 16,12% udziału w rynku. Lekko zyskało Edge - awans z 7,45% na 7,87%. Safari spadło poniżej 2% i kończy maj z wynikiem 1,99%. Odwrotnie niż na świecie, IE nie wrócił do zestawienia.

Kwiecień 2022

No i stało się! W kwietniu Edge przekroczyło 10%. Co prawda przeglądarce nadal daleko do Chrome - 66,64%, zyskało ponad 1,5% - ale oznacza to przekroczenie pewnej umownej granicy. Pozostaje tylko pytanie, czy utrzyma się powyżej tego poziomu? Tego dowiemy się w maju, ale Microsoft już może mieć powody do zadowolenia. Będące na trzecim miejscu Safari także nieco zyskało - 0,4% i zakończyło maj z wynikiem 9,61%. A jak tam Firefox? Wynik 7,86% jest daleki od najlepszych wyników, ale i tak lepszy niż 7,57% z poprzedniego miesiąca. Jedyna stratna przeglądarka w tym miesiącu to Opera - zaliczyła spadek z 2,83% na 2,45%. Na końcu znajduje się Internet Explorer mający 0,98%, czyli 0,1% mniej, niż w marcu.

A teraz wyniki z Polski. Tu kolejność jest całkiem inna, choć lider bez zmian. Z Chrome korzysta u nas 57,86% - to zysk ponad 1,6%, Za nim mocno trzyma się Firefox, mający 17,07% i tu strata niemal 0,30% w stosunku do marca. Dalej jest Opera z wynikiem 14,58% - tu również strata, ale większa, ponieważ wynosząca 2,44%. Edge w naszym kraju wpisało się w globalny trend i zyskało. Zakończyło kwiecień z wynikiem 7,45%. Udział Safari nieco się zmniejszył - z 2,08 na 2,05%. Internet Explorera po raz pierwszy nie odnotowano.

Marzec 2022

Marzec 2022 roku to nieco zmian. Nadal liderem jest Chrome - 67,26% - ale na pozycję wicelidera wskoczyło Edge, wyprzedzając Safari. Ich udział w rynku to odpowiednio 9,65 i 9,57%. Odczuwalnie stracił Firefox - po kilku miesiącach wzrostu nastąpił spadek z 9,46 do do 7,57%. Lekko straciła również Opera, która spadła na 2,83%. Tak więc pierwsza trójka nie może narzekać, jednak na dalszych miejscach nie jest wesoło. Być może kwiecień to zmieni - wszystko przed nami. Warto odnotować, że Internet Explorer odnotował 0,98% udziałów w globalnym rynku, więc można powiedzieć, że wciąż się trzyma.

W Polsce Chrome nadal jest liderem i nieco zyskał - 56,29% to wynik lepszy od lutego, gdzie miał 54,51%. Na drugie miejsce wskoczył Firefox z wynikiem 17,34% i to skok warty odnotowania - ponad 3%! Spadek zaliczyła natomiast Opera, z której korzysta obecnie 17,02% polskich internautów. Traci również Edge. Przeglądarka Microsoftu pomimo nowych funkcji straciła użytkowników i kończy marzec z wynikiem 6,83%, co może zaskakiwać. Safari ani nie zyskało, ani nie straciło - ponownie wynik przeglądarki to 2,08%. Coraz mniej osób korzysta z Explorera. Dawny król sieci ma w chwili obecnej udział wynoszący 0,19% i prawdopodobnie niedługo zniknie w ogóle z zestawienia.

Luty 2022

Oczywiście Chrome nadal pozostaje liderem - i jest wątpliwe, czy zmieni się to w ciągu nie tylko bieżącego roku, ale również kilku kolejnych lat. Jego udział w rynku spadł - wynosi obecnie 64,95%. Lekko stracił również wicelider, czyli Safari - tu jednak skala jest inna. Wynik przeglądarki na koniec lutego 2022 roku to 9,77%. Zyskało za to ponownie Edge i na początku marca Microsoft mógł cieszyć się z 9,6% udziału w rynku przeglądarek. Czy Edge przekroczy "magiczne" 10%? Nie ma nic pewnego, ale można stwierdzić, że jest na dobrej drodze. Mozilla także ma powody do radości - znowu zyskała użytkowników. Choć skok nie jest tak spektakularny jak w styczniu, przeglądarka umocniła się powyżej 9%, mając na koniec lutego 9,46%. Choć wieszczono upadek Firefoxa, ten zaskoczył wszystkich i depcze po piętach Edge. Z kolei Opera lekko się zsunęła - z 3% na 2,88%. Zaskoczył ostatni w rankingu Internet Explorer. Z 1,06% podskoczył do 1,14%. Dlaczego tak się dzieje? Tego nie wie nikt.

A teraz wyniki krajowe. Chrome odrabia spadki i podskoczyło do 54,51%. Natomiast na drugie miejsce wskoczyła Opera - 19,15% oznacza, że niemal co piąty polski użytkownik korzysta z tej przeglądarki. Olbrzymi wzrost zaliczył Firefox - przebił barierę 10% i na tym się nie zatrzymał. W ostatnim dniu lutego miał 14,26% udziału na lokalnym rynku! Choć bywały czasy, że miał większy, było to lata temu. Może przeglądarka Mozilla wraca do łask? Co ciekawe, nie zmienił w Polsce swojego udziału Edge - nadal jest to 9,46%. Ponownie tracą natomiast Safari - 2,08% oraz Internet Explorer - 0,31%.

Styczeń 2022

Chrome zaczął rok 2022 do niewielkiego spadku. Udział przeglądarki na rynku zmniejszył się do 65,38%. Jaki może być tego powód? Być może kontrowersyjny Keyboard API, który zniechęca użytkowników do korzystania z Chrome. Safari utrzymuje pozycję lidera. Wynik 9,85% jest nieco lepszy od grudnia i plasuje przeglądarkę bardzo blisko progu 10%. Powodów do narzekań nie ma także Microsoft - Edge zyskało i zakończyło miesiąc z wynikiem 9,53%. To o 0,31% lepiej, niż na koniec grudnia. A Firefox wręcz wystrzelił do góry - przekroczył ponownie 9% udziału na rynku i zakończył miesiąc mając dokładnie 9,16%. Na tym nie koniec - Opera to kolejna przeglądarka, która zanotowała wzrost użytkowników, co pozwoliło jej na uzyskanie równych 3% udziału na rynku. Emerytowany Internet Explorer stracił 0,2% i obecnie jego obecność to 1,06%.

A jak w kraju? Spadek popularności Chrome był u nas bardzo lekki i produkt Google wciąż pozostaje liderem z wynikiem 54,63%. Jednak niespodziewanie sporo użytkowników utracił Firefox - spadek z 18,46 na 16,7% jest znaczący i właściwie trudno znaleźć jakieś uzasadnienie. Być może dotychczasowi użytkownicy przeszli na Operę, która z kolei skoczyła z 13,98% na 16,29% i taki przypływ użytkowników to jeden z najlepszych w historii! Również Edge zyskało - ale nieznacznie. 9,46% to zaledwie 0,2% więcej, niż na koniec grudnia. Dwie ostatnie przeglądarki w zestawieniu straciły. Pierwsza to Safari (z 2,54 na 2,37%), druga - Internet Explorer (z 0,35% na 0,34%).

Grudzień 2021

Ostatni miesiąc 2021 roku przyniósł lekki wzrost popularności Chrome - pod koniec miesiąca udział przeglądarki w rynku wynosił 66,55%. Lekko stracił wicelider, czyli Safari - zanotowano globalny spadek z 9,66 na 9,55%. Drugi miesiąc z rzędu traci Edge - trzecie miejsce z wynikiem 9,21% oznacza stratę 1,2% rynku w przeciągu 61 dni. Zadowolona może być natomiast Mozilla - udział Firefoxa nieznacznie się zwiększył. A konkretnie - z 8,34 na 8,49% i to kolejny miesiąc, w którym zyskuje. Tak samo w przypadku Opery, mogącej pochwalić wynikiem 2,94%. Choć do pozostałych dzieli ją jeszcze spory dystans, jest to wiadomy znak, ze coraz więcej osób próbuje tej alternatywy. Co ciekawe, odnotowano udział Internet Explorera na poziomie 1,08%.

W samej Polsce sytuacja prezentuje się zgoła inaczej. Liderem jest oczywiście Chrome (54,96% rynku), a drugie miejsce to Firefox (18,46%). Opera zanotowała miły wzrost - z 13,22 na 13,98 %, wciąż mając sporą przewagę nad Edge. Przeglądarka Microsoftu również zyskała i zakończyła miesiąc z wynikiem 9,44 %. Piąta pozycja to Safari z udziałem 2,54%, a na szóstym - IE w śladowych ilościach (0,35%). Ogólnie pod koniec roku sytuacja na rynku przeglądarek jest bardzo stabilna i nie wydaje się, aby szybko nastąpiły na liście jakieś rewolucyjne zmiany.

Listopad 2021

W ujęciu globalnym jesień przynosi spadek popularności Chrome - z 66,45 na 66,35%. To trzeci miesiąc z rzędu, gdy użytkownicy rezygnowali z tej przeglądarki. Co zrobi z tym Google? O tym przekonamy się dopiero na początku przyszłego roku. Na drugie miejsce wskoczyło Safari, które zyskało pewną ilość użytkowników i udział tej przeglądarki podskoczył z 9,4% na 9,66%. Edge znowu spadło poniżej wyniku dwucyfrowego - z 10,46% zrobiło się 9,53%. Spadek to spory, a czym go tłumaczyć? Być może nachalnym wciskaniem przeglądarki w Windows 11. Powody do zadowolenia może mieć natomiast Mozilla, której Firefox zwiększył udział na rynku z 7,92% do 8,34%. To drugi miesiąc z rzędu, kiedy Firefox zyskuje. Opera również przekonała do siebie pewną grupę użytkowników, dzięki czemu zwiększyła swój udział w rynku z 2,75 do 2,84%.

Było globalnie, a więc teraz lokalnie, czyli popularność przeglądarek w Polsce. Na czele Chrome z wynikiem 55,27% - u nas również dał się odczuć spadek popularności. Ładnie zyskał Firefox - wynik 18,91% to nie tylko powrót do wyniku z września, ale nawet jego przekroczenie. Opera wciąż utrzymuje się na trzeciej pozycji, ale wynik 13,22 to spadek o ponad 1%. W grudniu nie powinna spaść z podium, gdyż czwarte Edge ma do niej dość daleko - 9,31% to co prawda wzrost w stosunku do października, jednak dystans do nadrobienia duży. Na końcu znalazło się Safari, które nieznacznie straciło - z 2,68% spadło na 2,65%.

Październik 20201

Ten miesiąc nie przyniósł oczywiście zmiany lidera - jest nim nadal Chrome z wynikiem 66,45% i to strata do ubiegłego miesiąca. Zauważę, że druga z rzędu. Powody do zadowolenia ma Microsoft - Edge po raz pierwszy w historii zaliczyło wynik wynikiem dwucyfrowym - 10,46%. Jest to ponad 1,46% użytkowników więcej, niż we wrześniu. Jak widać Microsoftowi opłaciło się bezustanne rozwijanie przeglądarki i dodawanie do niej nowych funkcji. Na trzecią pozycję spadło Safari - wynik przeglądarki Apple na koniec miesiąca wyniósł 9,4% i jest to spadek z 9, 75%. Firefox nieco zyskał - 7,92% to niewielki krok do przodu, ale biorąc uwagę bezustanne osuwanie się w ciągu ostatnich miesięcy, jest to krok ważny. Opera nadal poza podium, a wynik 2,75% to spadek w stosunku do września.

A teraz sytuacja na krajowym rynku. Tu pierwsza trójka prezentuje się całkowicie inaczej, choć oczywiście lideruje Chrome. Wynik 55,85% to wzrost. Uzyskany być może kosztem drugiego Firefoxa, który zmniejszył swój udział z 18,58 na 17,83%. Spadek zaliczyła też znajdująca się na podium Opera - pod koniec miesiąca miała 14,29%. Edge wciąż nie potrafi znaleźć się na podium, ale odnotowało wzrost na 8,77%, co oznacza, że zdobywa powoli kolejnych zwolenników. Na końcu mamy Safari z udziałem 2,68%.

Wrzesień 2021

Wrzesień okazał się spadkowy dla Chrome, które zakończyło miesiąc z wynikiem 67,1%. Choć zmiana 0,2% wydaje się niewielka, zauważmy, że przekłada się to na kilka milionów osób, a wówczas zmienia to znacznie stan rzeczy. Aczkolwiek konkurencja jest nie tylko daleko w tyle - ba, nikt nie osiągnął wyniku dwucyfrowego. Bliskie tego jest drugie globalnie jest Safari - 9,76% to bardzo mocny wynik i wzrost z 9,67%. Czy w październiku przeglądarka Apple przekroczy 10%? Zyskuje także Edge, które zakończyło wrzesień z wynikiem 9% i to kolejny miesiąc, w którym zyskuje użytkowników. Nie może to dziwić - każda kolejna edycja to udane usprawnienia i ulepszenia, co przekłada się na wzrost liczby użytkowników.

Firefox spadł poniżej 8% i obecnie ma wynik 7,71%. Odwrotnie Opera, która we wrześniu podskoczyła z 2,57% na 3,04% i być może jest to początek jej marszu w górę? Miesiąc temu wynik był historyczny, teraz przebija go przekroczenie 3% udziału na globalnym rynku. To wyniki globalne, a teraz przechodzimy do Polski. W naszym kraju Chrome cieszy się mniejszą popularnością, niż na świecie - pod koniec września miał 55,22% rynku, a wicelider to Firefox z wynikiem 18,58%. I choć to wynik dwucyfrowy, mamy spadek z 21,48%, a więc powodów do radości Mozilla nie ma. Dalej na liście jest Opera z wynikiem 14,54% - wzrost aż o 4%!- a po niej dopiero Edge - 8,28% (spadek o 1,2%). Safari ma 2,76% i zamyka stawkę. Wyniki pokazują, że mamy w kraju bardzo ciekawy podział rynku przeglądarek.

Sierpień 2021

Gorący sierpień to wzrost popularności Chrome - pod koniec miesiąca jej udział w globalnym rynku wynosił 67,38%. Straciło nieco Safari - obecnie jego udział to 9,84%, czyli mamy spadek o 0,16%. Brak jakiś konkretnych przyczyn dla jednego i drugiego - żadna z tych przeglądarek nie wprowadziła nowych wersji w sierpniu, Chrome 93 pokazało dopiero 1 IX i jego efekty ujrzymy za miesiąc. A jak Edge? Tutaj lekki wzrost, z 8,62 na 8,64%. Czy do końca roku zdobędzie sobie wystarczającą popularność, aby dotrzeć do 10%? Być może, ponieważ mamy już nową edycję przeglądarki, a Microsoft coraz mocniej pracuje nad jej udoskonaleniem - i idzie mu to bardzo dobrze.

Firefox traci - pod koniec sierpnia jego wynik wynosił 8,05% i wszystko wskazuje na to, że w kolejnych miesiącach znajdzie się poniżej 8%. No a na miejscu piątym pojawia się Opera z wynikiem 2,42%. I z pewnością jest to jeden z mocniejszych rezultatów w całej historii jej istnienia. Podsumowując sierpień: bez zmian, tylko niewielkie wzrosty i spadki. A jak prezentował się udział przeglądarek na polskim rynku w ostatnim miesiącu lata? Tu Chrome miało 55,02%, Firefox 21,48%, Opera 10,53%, Edge 9,4%, a Safari 2,73%. Wzrost zanotowano tylko w przypadku Firefoxa i Safari.

Lipiec 2021

Jak można było się spodziewać, Chrome nadal trzyma się na pozycji lidera. Ma pod sobą 66,8% rynku i nic nie wskazuje na to, aby cokolwiek miało się zmienić. Inżynierowie Google mogą spać spokojnie - dominacji ich przeglądarki nic nie grozi. Aczkolwiek może nieco boleć ich fakt, że o ile w czerwcu użytkowników przybyło, o tyle w lipcu spadło. Chrome zaczynało miesiąc mając 68,5% rynku. Biorąc jednak pod uwagę, że drugie na liście Safari ma 10% udziału, różnica jest wręcz kolosalna. Przeglądarka Apple zyskała 0,5% rynku i jest w tej chwili jedyną - poza Chrome - z dwucyfrowym wynikiem.

Trzecia pozycja przypada Edge. W czerwcu skoczyła z 8,22 na 8,62% - czy obserwujemy marsz w kierunku 10%? Biorąc pod uwagę, że przeglądarka Microsoftu staje się coraz lepsza, jest to prawdopodobne. Firefox na pozycji czwartej - tutaj bez zaskoczeń, lekka strata. A konkretnie z 8,3% na 8,17%. Dla Mozilli zapewne ważne jest, że "lisek" wciąż trzyma się ponad 8%, które są taką umowną granicą, po przekroczeniu której niegdyś popularna przeglądarka spada tylko w dół. Co ciekawe, na rynku polskim przeglądarki w lipcu prezentowały się następująco: Chrome (55,19%), Firefox (20,53%), Opera (11,23%) oraz Edge (9,56%). Safari było piąte z udziałem 2,62%. Jak widać - nie idziemy tak, jak reszta świata.

Czerwiec 2021

Chrome praktycznie co miesiąc odnotowuje nowych użytkowników, jednak w ubiegłym była to największa ilość od 2016 roku. Przekładając ją na liczby, jest to 2,3%, co daje na koniec czerwca 68,6% rynku, czyli najwyższy wynik w historii. Mówiąc inaczej - Chrome rządzi i nic nie wskazuje na to, aby sytuacja ta miała się zmienić w ciągu kolejnych miesięcy. Od początku tego roku ma bez przerwy 2/3 użytkowników na całym świecie, a podobny wynik udało się dawno temu osiągnąć Internet Explorerowi, ale było to jeszcze w czasach, kiedy nie miał on konkurencji. Ale od 2014 roku zalicza ciągły spadek, pomimo wydłużania wsparcia dla każdej kolejnej jego wersji. IE7 miał je tylko przez rok, IE8 oraz IE9 przez cztery lata (przy okazji - ósma edycja przeglądarki to najpopularniejsza w historii), IE10 - przez siedem, zaś IE11 ma je nieograniczone. W ciągu pierwszych ośmiu miesięcy 2016 roku wszystkie przeglądarki Microsoftu straciły łącznie 16% użytkowników, czyli 1/3 wszystkich, a Chrome zyskało imponujące 21,6%, osiągając 54% i od tego czasu mocno trzyma się na tronie króla przeglądarek. Internet Explorer nigdy nie wrócił do dawnej popularności, zaś Chrome zaczęło zdobywać coraz większa. Przewiduje się, że do końca tego roku będzie mieć ponad 70% rynku, a do końca 2020 ponad 75%.

Przeglądarki internetowe - popularność na świecie [lipiec 2022]

Firefox natomiast traci, ale nie dużo - tylko 0,5% i kończy miesiąc z wynikiem 8,3%. Tu warto dodać, że najniższy - 7,7% - został odnotowany trzy lata temu. Miewał gorsze chwile - pomiędzy listopadem 2017 a styczniem 2018 roku stracił 2,3% użytkowników, a obecnie, za okres kwieceń-czerwiec, utracił łącznie 1,9%. Mimo to ostatnie dwa lata to dla Mozilli ciężki okres. Choć czasem udaje się zyskać niezły wynik, to jednak w ostatnich 15 miesiącach Firefox tylko dwukrotnie miał 10% i więcej, aby zaraz potem spaść o 1-2%. Prognozy na kolejne nie napawają optymizmem - udział w rynku spadnie o ok. 2%, a do października ma być to poniżej 8%, zaś za rok o tej porze - mniej niż 7%. Może zmienić to duży nacisk na prywatność, w co ostatnio celuje Mozilla.

Tymczasem Internet Explorer i Edge również tracą użytkowników - choć niewielu, 0,1%. Obecnie obie przeglądarki mają 13,2% rynku. W ostatnich miesiącach obserwujemy naprzemienne zyskiwanie i tracenie, a schemat jest mniej więcej taki: krok do przodu, dwa w tył. Ogólnie, w przeciągu ostatnich 12 miesięcy, przeglądarki giganta z Redmond straciły 2,1% rynku. Co ciekawe, odświeżane Edge spadło o 0,2%, kończąc miesiąc z wynikiem 5,8%, podczas gdy Internet Explorer zyskał ok. 0,4% i ma 7,4%. Jednak prognozy przewidują, że na koniec roku łączny udział obu przeglądarek wyniesie 12%, a za rok - ok. 11%, więc widzimy tendencję spadkową. Microsoft musi naprawdę błysnąć Edge na Chromium, aby skłonić nowych użytkowników do korzystania ze swoich przeglądarek.

A co poza największą czwórką? Safari zyskało nieco i ma 3,4%, Opera niewiele straciła i kończy miesiąc, mając 1,4%, wyniki pomiędzy 1 - 1,5% zaliczyły Sogou Explorer, QQ, Baidu, a poniżej 1% - Yandex, UC Browser, Maxthon, Vivaldi oraz Chromium.

Źródło: StatCounter