Przeglądarki internetowe - popularność na świecie [sierpień 2021]

Zobacz, które przeglądarki internetowe są najpopularniejsze na świecie i w Polsce.


Sierpień 2021

Gorący sierpień to wzrost popularności Chrome - pod koniec miesiąca jej udział w globalnym rynku wynosił 67,38%. Straciło nieco Safari - obecnie jego udział to 9,84%, czyli mamy spadek o 0,16%. Brak jakiś konkretnych przyczyn dla jednego i drugiego - żadna z tych przeglądarek nie wprowadziła nowych wersji w sierpniu, Chrome 93 pokazało dopiero 1 IX i jego efekty ujrzymy za miesiąc. A jak Edge? Tutaj lekki wzrost, z 8,62 na 8,64%. Czy do końca roku zdobędzie sobie wystarczającą popularność, aby dotrzeć do 10%? Być może, ponieważ mamy już nową edycję przeglądarki, a Microsoft coraz mocniej pracuje nad jej udoskonaleniem - i idzie mu to bardzo dobrze.

Firefox traci - pod koniec sierpnia jego wynik wynosił 8,05% i wszystko wskazuje na to, że w kolejnych miesiącach znajdzie się poniżej 8%. No a na miejscu piątym pojawia się Opera z wynikiem 2,42%. I z pewnością jest to jeden z mocniejszych rezultatów w całej historii jej istnienia. Podsumowując sierpień: bez zmian, tylko niewielkie wzrosty i spadki. A jak prezentował się udział przeglądarek na polskim rynku w ostatnim miesiącu lata? Tu Chrome miało 55,02%, Firefox 21,48%, Opera 10,53%, Edge 9,4%, a Safari 2,73%. Wzrost zanotowano tylko w przypadku Firefoxa i Safari.

Zobacz również:

  • Używasz Chrome? Natychmiast zainstaluj ważną łatkę!
  • Firefox - historia aktualizacji [08.09.2021]
  • R;pple - rozszerzenie przeglądarki zapobiegające samobójstwom

Lipiec 2021

Jak można było się spodziewać, Chrome nadal trzyma się na pozycji lidera. Ma pod sobą 66,8% rynku i nic nie wskazuje na to, aby cokolwiek miało się zmienić. Inżynierowie Google mogą spać spokojnie - dominacji ich przeglądarki nic nie grozi. Aczkolwiek może nieco boleć ich fakt, że o ile w czerwcu użytkowników przybyło, o tyle w lipcu spadło. Chrome zaczynało miesiąc mając 68,5% rynku. Biorąc jednak pod uwagę, że drugie na liście Safari ma 10% udziału, różnica jest wręcz kolosalna. Przeglądarka Apple zyskała 0,5% rynku i jest w tej chwili jedyną - poza Chrome - z dwucyfrowym wynikiem.

Trzecia pozycja przypada Edge. W czerwcu skoczyła z 8,22 na 8,62% - czy obserwujemy marsz w kierunku 10%? Biorąc pod uwagę, że przeglądarka Microsoftu staje się coraz lepsza, jest to prawdopodobne. Firefox na pozycji czwartej - tutaj bez zaskoczeń, lekka strata. A konkretnie z 8,3% na 8,17%. Dla Mozilli zapewne ważne jest, że "lisek" wciąż trzyma się ponad 8%, które są taką umowną granicą, po przekroczeniu której niegdyś popularna przeglądarka spada tylko w dół. Co ciekawe, na rynku polskim przeglądarki w lipcu prezentowały się następująco: Chrome (55,19%), Firefox (20,53%), Opera (11,23%) oraz Edge (9,56%). Safari było piąte z udziałem 2,62%. Jak widać - nie idziemy tak, jak reszta świata.

Czerwiec 2021

Chrome praktycznie co miesiąc odnotowuje nowych użytkowników, jednak w ubiegłym była to największa ilość od 2016 roku. Przekładając ją na liczby, jest to 2,3%, co daje na koniec czerwca 68,6% rynku, czyli najwyższy wynik w historii. Mówiąc inaczej - Chrome rządzi i nic nie wskazuje na to, aby sytuacja ta miała się zmienić w ciągu kolejnych miesięcy. Od początku tego roku ma bez przerwy 2/3 użytkowników na całym świecie, a podobny wynik udało się dawno temu osiągnąć Internet Explorerowi, ale było to jeszcze w czasach, kiedy nie miał on konkurencji. Ale od 2014 roku zalicza ciągły spadek, pomimo wydłużania wsparcia dla każdej kolejnej jego wersji. IE7 miał je tylko przez rok, IE8 oraz IE9 przez cztery lata (przy okazji - ósma edycja przeglądarki to najpopularniejsza w historii), IE10 - przez siedem, zaś IE11 ma je nieograniczone. W ciągu pierwszych ośmiu miesięcy 2016 roku wszystkie przeglądarki Microsoftu straciły łącznie 16% użytkowników, czyli 1/3 wszystkich, a Chrome zyskało imponujące 21,6%, osiągając 54% i od tego czasu mocno trzyma się na tronie króla przeglądarek. Internet Explorer nigdy nie wrócił do dawnej popularności, zaś Chrome zaczęło zdobywać coraz większa. Przewiduje się, że do końca tego roku będzie mieć ponad 70% rynku, a do końca 2020 ponad 75%.

Przeglądarki internetowe - popularność na świecie [sierpień 2021]

Firefox natomiast traci, ale nie dużo - tylko 0,5% i kończy miesiąc z wynikiem 8,3%. Tu warto dodać, że najniższy - 7,7% - został odnotowany trzy lata temu. Miewał gorsze chwile - pomiędzy listopadem 2017 a styczniem 2018 roku stracił 2,3% użytkowników, a obecnie, za okres kwieceń-czerwiec, utracił łącznie 1,9%. Mimo to ostatnie dwa lata to dla Mozilli ciężki okres. Choć czasem udaje się zyskać niezły wynik, to jednak w ostatnich 15 miesiącach Firefox tylko dwukrotnie miał 10% i więcej, aby zaraz potem spaść o 1-2%. Prognozy na kolejne nie napawają optymizmem - udział w rynku spadnie o ok. 2%, a do października ma być to poniżej 8%, zaś za rok o tej porze - mniej niż 7%. Może zmienić to duży nacisk na prywatność, w co ostatnio celuje Mozilla.

Tymczasem Internet Explorer i Edge również tracą użytkowników - choć niewielu, 0,1%. Obecnie obie przeglądarki mają 13,2% rynku. W ostatnich miesiącach obserwujemy naprzemienne zyskiwanie i tracenie, a schemat jest mniej więcej taki: krok do przodu, dwa w tył. Ogólnie, w przeciągu ostatnich 12 miesięcy, przeglądarki giganta z Redmond straciły 2,1% rynku. Co ciekawe, odświeżane Edge spadło o 0,2%, kończąc miesiąc z wynikiem 5,8%, podczas gdy Internet Explorer zyskał ok. 0,4% i ma 7,4%. Jednak prognozy przewidują, że na koniec roku łączny udział obu przeglądarek wyniesie 12%, a za rok - ok. 11%, więc widzimy tendencję spadkową. Microsoft musi naprawdę błysnąć Edge na Chromium, aby skłonić nowych użytkowników do korzystania ze swoich przeglądarek.

A co poza największą czwórką? Safari zyskało nieco i ma 3,4%, Opera niewiele straciła i kończy miesiąc, mając 1,4%, wyniki pomiędzy 1 - 1,5% zaliczyły Sogou Explorer, QQ, Baidu, a poniżej 1% - Yandex, UC Browser, Maxthon, Vivaldi oraz Chromium.