Przeglądarki w czerwcu - Chrome coraz mocniejsze

W czerwcu 2019 odnotowano największy przypływ użytkowników przeglądarki Google od trzech lat!

Chrome praktycznie co miesiąc odnotowuje nowych użytkowników, jednak w ubiegłym była to największa ilość od 2016 roku. Przekładając ją na liczby, jest to 2,3%, co daje na koniec czerwca 68,6% rynku, czyli najwyższy wynik w historii. Mówiąc inaczej - Chrome rządzi i nic nie wskazuje na to, aby sytuacja ta miała się zmienić w ciągu kolejnych miesięcy. Od początku tego roku ma bez przerwy 2/3 użytkowników na całym świecie, a podobny wynik udało się dawno temu osiągnąć Internet Explorerowi, ale było to jeszcze w czasach, kiedy nie miał on konkurencji. Ale od 2014 roku zalicza ciągły spadek, pomimo wydłużania wsparcia dla każdej kolejnej jego wersji. IE7 miał je tylko przez rok, IE8 oraz IE9 przez cztery lata (przy okazji - ósma edycja przeglądarki to najpopularniejsza w historii), IE10 - przez siedem, zaś IE11 ma je nieograniczone. W ciągu pierwszych ośmiu miesięcy 2016 roku wszystkie przeglądarki Microsoftu straciły łącznie 16% użytkowników, czyli 1/3 wszystkich, a Chrome zyskało imponujące 21,6%, osiągąjąc 54% i od tego czasu mocno trzyma się na tronie króla przeglądarek. Internet Explorer nigdy nie wrócił do dawnej popularności, zaś Chrome zaczęło zdobywać coraz większa. Przewiduje się, że do końca tego roku będzie mieć ponad 70% rynku, a do końca 2020 ponad 75%.

Firefox natomiast traci, ale nie dużo - tylko 0,5% i kończy miesiąc z wynikiem 8,3%. Tu warto dodać, że najniższy - 7,7% - został odnotowany trzy lata temu. Miewał gorsze chwile - pomiędzy listopadem 2017 a styczniem 2018 roku stracił 2,3% użytkowników, a obecnie, za okres kwieceń-czerwiec, utracił łącznie 1,9%. Mimo to ostatnie dwa lata to dla Mozilli ciężki okres. Choć czasem udaje się zyskać niezły wynik, to jednak w ostatnich 15 miesiącach Firefox tylko dwukrotnie miał 10% i więcej, aby zaraz potem spaść o 1-2%. Prognozy na kolejne nie napawają optymizmem - udział w rynku spadnie o ok. 2%, a do października ma być to poniżej 8%, zaś za rok o tej porze - mniej niż 7%. Może zmienić to duży nacisk na prywatność, w co ostatnio celuje Mozilla.

Tymczasem Internet Explorer i Edge również tracą użytkowników - choć niewielu, 0,1%. Obecnie obie przeglądarki mają 13,2% rynku. W ostatnich miesiącach obserwujemy naprzemienne zyskiwanie i tracenie, a schemat jest mniej więcej taki: krok do przodu, dwa w tył. Ogólnie, w przeciągu ostatnich 12 miesięcy, przeglądarki giganta z Redmond straciły 2,1% rynku. Co ciekawe, odświeżane Edge spadło o 0,2%, kończąc miesiąc z wynikiem 5,8%, podczas gdy Internet Explorer zyskał ok. 0,4% i ma 7,4%. Jednak prognozy przewidują, że na koniec roku łączny udział obu przeglądarek wyniesie 12%, a za rok - ok. 11%, więc widzimy tendencję spadkową. Microsoft musi naprawdę błysnąć Edge na Chromium, aby skłonić nowych użytkowników do korzystania ze swoich przeglądarek.

A co poza największą czwórką? Safari zyskało nieco i ma 3,4%, Opera niewiele straciła i kończy miesiąc, mając 1,4%, wyniki pomiędzy 1 - 1,5% zaliczyły Sogou Explorer, QQ, Baidu, a poniżej 1% - Yandex, UC Browser, Maxthon, Vivaldi oraz Chromium.