Przeglądarki w kwietniu 2020: Chrome bije rekord

Chrome cały czas pozostaje najpopularniejszą przeglądarką świata. W kwietniu 2020 roku osiągnęło rekordowe 69% udziału na rynku.

Firefox po kilku ostatnich miesiącach tracenia użytkowników zahamował spadek, a nawet lekko odbił od dna. Jego udział na rynku to obecnie 7,3%. Wygląda na to, że oddalił spadek poniżej 7% i z pewnością jest to dobra wieść dla fundacji Mozilla. Mimo to nadal pozostaje za Edge, które w kwietniu zachowało pozycję wicelidera i zwiększyło udział o 0,2% do 7,8%. Odbyło się do kosztem Internet Explorera, który stracił 0,4% i zakończył miesiąc z wynikiem 5,5%. Dla Edge jest to drugi rekord w historii, a dla IE najniższy wynik od... 15 lat. Nie spodziewamy się, aby sytuacja ta uległa zmianie - rozwijane Edge będzie zyskiwać, a uchodzący za weterana Explorer tracić. Łącznie Microsoft ma 13,2% rynku przeglądarek i powód do zadowolenia - zmiana silnika przeglądarki na Chromium okazała się strzałem w dziesiątkę. Jeśli wzrost się utrzyma, Edge może pod koniec roku mieć samodzielnie ok. 10%.

Przeglądarki w kwietniu 2020: Chrome bije rekord

Chrome zyskało 0,7% użytkowników i zakończyło kwiecień dominując na rynku - wynik to 69,2%. To drugi rekordowy miesiąc z rzędu - w marcu był to wynik 68%. Ogółem przeglądarka Google zyskała przez ostatni rok 3,5% użytkowników. Do lipca może przekroczyć 70%, co w historii sieci udało się tylko dwóm przeglądarkom. Były nimi Netscape Navigator (przodek obecnego Firefoxa) oraz Internet Explorer. Jednak w chwili obecnej Chrome nie ma żadnego mocnego konkurenta - Edge to poniżej 8%, więc mamy różnicę wynoszącą 61,2%. Aby ktoś dogonił Chrome, przeglądarka musiałaby stanąć w rozwoju na wiele miesięcy. Praktycznie jest to niemożliwe.

Za wielką czwórką mamy dwie pomniejsze przeglądarki, które pomimo niewielkiego udziału mają cały czas solidną bazę użytkowników. Są to Safari oraz Opera. Ta pierwsza straciła 0,3% użytkowników i zakończyła miesiąc z wynikiem 3,9%, a Opera utraciła 0,1% i ma obecnie 1,1%.