Przestępcy włamują się do kawiarenek, aby... kraść karty graficzne

Ceny kart graficznych skoczyły, przez co stały się one cenne. A skoro cenne - przyciągają przestępców. Tak, jak miało to miejsce w Chinach.

Incydent tego typu akurat w tym kraju mnie nie dziwi - wszak Chiny to prawdziwe zagłębie kryptowalut, a tamtejsze farmy liczą sobie po kilkadziesiąt kart graficznych każda. Jak donosi jeden z chińskich serwisów, wczoraj z pewnej kafejki internetowej skradziono sześć high-endowych kart graficznych. Nie podano konkretnie, o jakie modele chodzi, a zamiast tego mamy podaną ich wartość - 1094 USD (czyli ok. 4 tys. zł) sztuka. Jednak to same karty - łupem złodziei padły także płyty główne i inne podzespoły, a wartość całkowita skradzionych części to 50 tys. dolarów.

Zwraca uwagę sama kradzież - nie było to włamanie w środku nocy. Jeden ze złodziei skontaktował się z właścicielem kafejki, chcąc wynająć lokal. Posłużył się w tym celu fałszywym dowodem tożsamości, a ponieważ z powodu pandemii miał na twarzy maseczkę, jego rysopis jest nieznany. Lokal miał zostać wynajęty na sesję gamingową - i przyszedł pierwszy z jej uczestników. Wówczas wynajmujący poprosił właściciela o worek na śmieci, a gdy ten znikł na zapleczu, złodzieje błyskawicznie wymontowali podzespoły z maszyn i zniknęli.

Przestępcy włamują się do kawiarenek, aby... kraść karty graficzne

Źródło: TechSpot