Prześwietlamy Internet Explorera 7 Beta 2 Preview!

Beta 2 Preview

Nowinki w IE7 widoczne są już na wstępnym etapie instalacji: zanim rozpoczniemy jakąkolwiek akcję, Windows musi zostać sprawdzony pod kątem legalności. W następnym kroku aplikacja zaproponuje nam pobranie wszelkich uaktualnień do przeglądarki, jakie mogły pojawić się od czasu opublikowania instalatora. Wszystko byłoby pięknie, gdyby nie fakt, że instalacja nowego MSIE kończy się... restartem komputera. Jeśli w tym momencie zechcemy uruchomić IE, jedyny, co zobaczymy, to komunikat o błędzie.

Po instalacji, ale bez restartu

Po instalacji, ale bez restartu

Pierwsze wrażenia? Przede wszystkim: dojrzałość. Nie chce się nam wierzyć, że ta wersja mogła wyciec z Microsoftu przypadkiem - prawie wszystko działa w niej dobrze. Raczej nie pojawiają się kwiatki w rodzaju niespodziewanych zwisów czy niedziałających przycisków menu.

Sprawdzanie autentyczności Windows

Sprawdzanie autentyczności Windows

W dziczy, czyli testy

W porównaniu do pierwszej bety, build 5299 zmienił się niewiele. Na pewno już w tej chwili jest w nim wiele elementów, które mogą przypaść do gustu nawet zwolennikom przeglądarek alternatywnych.

Karty. W Operze czy w Firefoksie karty to żadna nowość. W IE7 również je widzieliśmy. Beta 2 Preview potrafi otwierać nowe odsyłacze na osobnych kartach w tle, a przy okazji zajmuje mniej pamięci i czasu procesora niż alternatywy. O ile tylko użytkownik domyśli się, żeby linki klikać z naciśniętym klawiszem [Ctrl], trudno bowiem w samym MSIE znaleźć informację na ten temat.

Pobieranie dodatkowych składników, w tym aplikacji usuwającej złośliwe oprogramowanie

Pobieranie dodatkowych składników, w tym aplikacji usuwającej złośliwe oprogramowanie

Pewną niedogodnością jest fakt, że przyciśnięcie [Ctrl]+[Tab] przełącza po kolei między wszystkimi kartami. Dużo przyjemniej byłoby, gdyby kombinacja klawiszy powodowała przeskok między dwoma najczęściej używanymi okienkami albo gdyby wyświetlała menu ze spisem wszystkich stron.