Przewodnik po BitTorrencie

Sieć BitTorrent jest obecnie największą bolączką organizacji walczących z osobami nielegalnie rozprzestrzeniającymi dane chronione - na miejsce jednego zamkniętego serwisu powstaje kilka nowych, liczba użytkowników wzrasta, a aplikacje służące do jej obsługi są dynamicznie rozwijane. Nietrudno się w tym wszystkim pogubić.

Wymiana danych za pomocą "torrentów" jest przyszłością peer-2-peer - to ryzykowna teza, z którą można się zgodzić lub nie, jednak tej metodzie wymiany danych nie można zarzucić wiele. BitTorrent jest prosty w obsłudze, dostępnych do ściągnięcia plików jest nie mniej, niż w innych systemach p2p, a wszystko działa bardzo efektywnie.

Sieć BitTorrent to nie eDonkey, nie ma tu kolejkowania użytkowników chcących pobrać dany plik - użytkownik może spokojnie wyłączyć komputer bez martwienia się o utratę, wypracowanego bardzo często kilkoma godzinami oczekiwania, wysokiego miejsca na liście oczekujących na upatrzone megabajty. Torrenty nie są też podobne do sieci KaZaA - pobierając (przyjmijmy, film dokumentalny) raczej możemy mieć pewność, że po kilku godzinach na ekranie nie wyświetli nam się materiał podobny do tego, który łatwo znaleźć w telewizji późną nocą z czerwonym kwadracikiem w rogu ekranu. Instalując program do obsługi wymiany danych w BitTorrent użytkownik nie musi ponadto martwić się, że podobnie jak w przypadku Bearshare jego komputer stanie się tętniącym życiem bannerem reklamowym oferującym zakup magicznych pompek czy tańszego odpowiednika 'niebieskich pigułek' - w większości przypadków programiści aplikacji obsługujących torrenty wydają się oddzielać swoje aplikacje grubym murem od niepożądanych systemów Adware.

Po wymienieniu zalet BitTorrent należy jednak powiedzieć głośno i wyraźnie - nie jest to system pozbawiony wad. Zwolennicy innych metod pobierania plików często wytykają tej sieci brak centralnej wyszukiwarki udostępnianych pozycji - rzeczywiście, chcąc znaleźć konkretne dane trzeba nierzadko skorzystać z kilku, funkcjonujących w kratkę, wyszukiwarek przeczesujących różne zasoby. Torrenty nie najlepiej wypadają też, jeśli chodzi o legalność danych - pirackie filmy, gry czy programy. Jednak największym problemem BitTorrenta wydaje się być człowiek - większość użytkowników po zakończeniu pobierania nie kontynuuje udostępniania danej pozycji i często uniemożliwia innym internautom pozyskanie tej samej garści megabajtów.

W tym artykule znajdziesz wszystko, co dotyczy sieci BitTorrent - programy, serwisy, wyszukiwarki, a także garść porad, jak pobierać dane szybciej i bezpieczniej.

Aplikacja to podstawa

BitTorrent bez specjalnej aplikacji jest bezużyteczny - co prawda z różnych stron katalogujących filmy, oprogramowanie itp. będzie można pobrać plik o rozszerzeniu .torrent, jednak to jedynie chaotyczny zbiór znaków, a w rzeczywistości to szczegółowe informacje o pobieranym pliku, które niezbędne są dla programów takich jak BitComet czy Azureus. Aplikacji umożliwiających korzystanie z możliwości torrentów jest wiele, jednak w naszym zestawieniu powiemy tylko o bazowym kliencie (noszącym mało oryginalną nazwę BitTorrent), wspomnianych wcześniej, bardzo popularnych programach takich jak Azureus i BitComet, a także dynamicznie rozwijanym uTorrent.

Aplikacja BitTorrent - oficjalny niewypał?

Twórcom bazowego, a zarazem oficjalnego programu do obsługi Torrentów nie bez podstaw zarzucić można brak oryginalności i koncepcji, jak wyglądać ma ich aplikacja. BitTorrent, który 'przewrotnie' nosi taką samą nazwę, jak sam system peer-2-peer, jest programem bardzo słabym, a z pewnością nie wszystko można usprawiedliwić chęcią stworzenia aplikacji prostej, acz skutecznej.

Ciężko jest dopatrzyć się zalet aplikacji BitTorrent. Największym atutem tego programu wydaje się być przejrzystość - wszystkie pobierane pozycje wyświetlane są w głównym okienku aplikacji, a przy tym zachowana jest minimalna ilość informacji dołączona do każdego ściąganego pliku, bo są to jedynie: prędkość wysyłania/pobierania, procent ukończenia oraz przewidywany czas do zakończenia operacji. Używając aplikacji BitTorrent bardzo szybko można zmienić prędkość wysyłania danych (mniej więcej 30% okienka zajmuje duży pasek służący do tego celu) oraz wpisując w nieopisane pole tekstowe znajdujące się na stronie głównej programu, tytuł pożądanej pozycji ekspresowo dokonać wyszukiwania za pośrednictwem serwisu BitTorrent.com, który swoją drogą jest bardzo słaby.

Można powiedzieć żartobliwie, że najbardziej rozbudowaną częścią aplikacji BitTorrent są jej wady. Stwierdzenie to nie będzie ani trochę przesadzone, bo rzeczywiście - tworzący ją programiści popisali się wyjątkowym brakiem wyobraźni. Już na początku razi wielkość instalatora programu BitTorrent - objętość 6,6 MB to ponad dwukrotnie więcej, niż w przypadku aplikacji BitComet, a jest ona przecież nieporównywalnie bardziej rozbudowana. Sam program poza samą wymianą danych nie oferuje prawie nic - nie ma możliwości ustawienia szybkości pobierania, priorytetów, a nawet zatrzymania ściągania jednej pozycji. Nie ma sensu wymieniać więcej wad programu BitTorrent - jest to twór, którego nie polecamy absolutnie nikomu.

Pobierz BitTorrent