Przyszłość IT: energia z Kosmosu, projektor na siatkówce, roboty we krwi

A co ma Pan na myśli mówiąc, że ludzie będą połączą się z technologią?

Przyszłość IT: energia z Kosmosu, projektor na siatkówce, roboty we krwi

Artystyczna wizja nanobota autorstwa brytyjskiego grafika ConeylaJay'a.

Chodzi o to, że będziemy w stanie np. wprowadzić inteligentne maszyny - "nanoboty" - do krwiobiegu. Myślę, że nastąpi to nie później niż pod koniec lat 20-tych XXI w. Urządzenia te będą posiadały ogromną funkcjonalność - będą wydajne, skuteczne i bardzo inteligentne. Co więcej, będzie można je "upgrade'ować" - w razie pojawienia się nowego zagrożenia (np. wirusa), nanoboty pobiorą stosowne uaktualnienie i błyskawicznie poradzą sobie z intruzami. Być może te miniaturowe roboty będą też działały w mózgu - zwiększając tym samym jego możliwości?

Myślę, że przekroczymy granice biologii - dzięki temu dzisiejsze "ciało ludzkie Wersja 1.0" zastąpimy znacząco rozbudowaną i udoskonaloną Wersją 2.0".

Zobacz również:

  • Koniec z lampami. Świecić w domu będą rośliny
  • Pocąc się naładujesz zegarek na 24 godziny

Co takiego będzie mogła robić Wersja 2.0, czego nie możemy zrobić dziś?

Jednym ze scenariuszy jest stworzenie rzeczywistości wirtualnej sprzężonej z naszym systemem nerwowym. Wspomniane już nanoboty będą mogły np. odciąć mózg od sygnałów przesyłanych przez oczy, uszy, nos czy skórę i zastąpić je sygnałami z wirtualnego środowiska. Takie rzeczywistości wirtualne będzie można przemierzać samemu lub w towarzystwie. Co więcej - będzie nawet można archiwizować takie doświadczenia...

Czy to znaczy, że nasza "biologiczna" inteligencja stanie się z czasem zbędna?

Rzeczywiście, skoro znaczenie czynnika "niebiologicznego" będzie stale rosło, to siłą rzeczy znaczenie inteligencji biologicznej będzie malało. Ludzie, którym się to mówi, z reguły reagują strachem - "O Boże, stanę się maszyną!". Ale to nie tak - bo mówiąc tak oni myślą o dzisiejszych, bardzo prymitywnych maszynach.

Jak w takim razie wygląda przyszłość pracowników IT?

Dobra wiadomość dla nich jest taka, że branża IT będzie stawała się coraz ważniejsza - tak, że w końcu praktycznie wszystko będzie od niej zależeć. Wyraźnie widać, że opłaca się specjalizować - moja rada dla informatyków jest taka, by starali się osiągnąć możliwe najwyższy poziom specjalizacji w kilku wąskich dziedzinach.

Przyszłość według Ray'a Kurzweila - krótka prognoza

- rok 2010 - komputery stają się niewidzialne.

- rok 2020 - za 1000 USD można kupić komputer, którego moc obliczeniowa wynosi 10 kwadrylionów operacji na sekundę.

- rok 2025 - komputery będą w stanie symulować pracę całego ludzkiego mózgu.

- rok 2030 - inteligencja maszyn dorówna ludzkiej - za 1000 USD będzie można kupić komputer o mocy obliczeniowej stukrotnie przewyższającej możliwości ludzkiego mózgu.

- rok 2045 - przekroczona zostanie pewna granica - technologia rozwijać się będzie tak szybko, że ludzka inteligencja przestanie za nią nadążać. Od tej pory nie da się odróżnić ludzkiej i sztucznej inteligencji.

XXII wiek - nasza nowa inteligencja (czyli połączenie możliwości komputerów i ludzi) rozwinie się tak bardzo, że będzie gotowa do rozprzestrzeniania się we Wszechświecie.

Przedstawił Pan niezwykłą wizję rozwoju ludzkości. Czy dostrzega Pan w niej jakieś zagrożenia?

Oczywiście, one zawsze występują. Większość z nich jednak istnieje już teraz - przecież możliwe jest np. zlikwidowanie naszego gatunku bronią atomową. Ale będą też pojawiały się nowe zagrożenia - rozwój biotechnologii sprawi np. że możliwe będzie tworzenie nowych wirusów. Co gorsze, będzie to znacznie prostsze niż stworzenie bomby atomowej. Dlatego uważam, że pod żadnym pozorem nie powinno się publikować w Internecie genomu groźnych wirusów. Niestety, amerykański Departament Zdrowia ma inne zdanie w tej kwestii - oni opublikowali na swojej stronie genom wirusa grypy, który zaatakował w 1918 r. (i doprowadził do epidemii tzw. hiszpanki - zmarło wtedy ponad 20 mln osób - red.).

Co jeszcze czeka nas w odległej przyszłości?

Myślę, że już w XXI w. będziemy w stanie czerpać energię niezbędną do naszych potrzeb nie tylko z Ziemi, ale też z jej otoczenia. Później zacznie się proces rozprzestrzeniania naszej nowej inteligencji na cały Wszechświat. To, czy nastąpi to szybko czy wolno, zależy od tego, czy uda nam się przekroczyć prędkość światła. Ja osobiście sądzę, że jest to możliwe...