Przyszłość cyfrowej rozrywki

Zawartość jest podstawą

Dom to zaledwie początek. W ciągu ostatniego roku rozrywka była wypychana z salonu na iPody, telefony Chocolate i inne przenośne urządzenia. Tak jak przystawki TiVO czy ReplayTV stały się błogosławieństwem dla miłośników wylegiwania się na sofie, tak firma SlingMedia pozwoliła na uwolnienie ludzi zmęczonych przywiązaniem do niej. Dzięki urządzeniu Slingbox każdy może uzyskać dostęp do swojej kablówki za pomocą każdego urządzenia podłączonego do sieci szerokopasmowej. Może być to nawet Pocket PC. TiVO przygotowało podobną usługę o nazwie TiVO2Go., a cała gama nowych urządzeń korzystających z Wi-Fi, takich jak MusicGremlin, Mylo produkcji Sony czy microsoftowy Zune może sprawić, że coraz więcej osób będzie korzystało z tego typu rozrywki.

Przyszłość cyfrowej rozrywki

SlingBox

Geof Allen, założyciel i szef firmy Anystream uważa, że to pierwsze oznaki tego, iż w przyszłości będziemy mogli oglądać dowolny przekaz, na dowolnym urządzeniu o dowolnym czasie. Jego przedsiębiorstwo sprzedaje systemy, które pozwalają takim nadawcom jak CNN czy MTV strumieniowo przekazywać obraz wideo do Sieci. "W ciągu pięciu lat będzie można wydawać pieniądze i spędzać czas dzięki bardzo szerokiej ofercie wielu różnych nadawców. Po prostu dlatego, że konsumenci tego chcą. A jeśli nie otrzymają tego zgodnie z prawem, to znajdą sposób, by to ukraść" mówi Allen.

Wielka wojna z piratami

W najbliższym czasie o tym, co możemy oglądać na naszych urządzeniach przenośnych nie będzie decydowała technologia, ale Hollywood. W czerwcu bieżącego roku firma Cablevision zrezygnowała z uruchomienia usługi podłączonych do sieci cyfrowych magnetowidów, ponieważ została pozwana przez kilka wielkich studiów filmowych o naruszenie praw autorskich. Podobne groźby padły pod adresem SlingMedia, na razie jednak nie wniesiono żadnych pozwów.