Przyszłość cyfrowej rozrywki

DRM stają się bardziej elastyczne

Bez takiego zarządzania prawami autorskimi, które będą akceptowalne zarówno dla ich właścicieli jak i klientów, sen o odtwarzaniu dowolnej zawartości na dowolnym urządzeniu nigdy się nie ziści. Dominującymi dzisiaj technologiami DRM są Windows DRM oraz apple'owski system FairPlay, który zezwala na odtworzenie pliku zakupionego w iTunes na nie więcej niż pięciu autoryzowanych komputerach oraz na odtwarzaczach iPod. Nie jest możliwe np. odtworzenie pliku Windows Media na iPodzie czy też odsłuchanie muzyki z iTunes na telefonie Nokii. Przyczyną są niekompatybilne systemy DRM.

A co by się stało, gdyby system DRM pliku nie był skojarzony z urządzeniem, ale z jego użytkownikiem? Czy wtedy nie można by zalogować się na dowolne urządzenie, by odtworzyć posiadane przez siebie pliki?

Taki właśnie pomysł leży u początków projektu Open Media Commons, firmy Sun Microsystem. Bazuje on na opensource'owym, wolnym od opłat systemie zarządzania treścią zwanym DReaM (DRM everywhere available - DRM wszędzie dostępne). Stefan Rust, dyrektor ds. strategii korporacyjnej i przemysłowej Suna informuje, że DReaM pozwoliłby użytkownikowi na wykorzystanie uniwersalnego systemu zarządzania treścią i odtworzenie swoich plików na dowolnym urządzeniu. Problem w tym, że żaden z producentów nie ogłosił jak dotąd planów korzystania z DReaM...