Przyszłość jest bezprzewodowa

Jedne technologie bezprzewodowe świetnie nadają się do zastosowania w domowej sieci, inne pasują raczej do rozległych obszarów lub - biorąc przykład z drugiego końca skali - do konstrukcji niewielkich, "osobistych" sieci, obejmujących plecak i kieszenie. Na czym polegają oraz czego możemy się spodziewać w najbliższej i nieco odleglejszej przyszłości?

Spis treści

Jedne technologie bezprzewodowe świetnie nadają się do zastosowania w domowej sieci, inne pasują raczej do rozległych obszarów lub - biorąc przykład z drugiego końca skali - do konstrukcji niewielkich, "osobistych" sieci, obejmujących plecak i kieszenie. Na czym polegają oraz czego możemy się spodziewać w najbliższej i nieco odleglejszej przyszłości?

We wstępie zaryzykowaliśmy twierdzenie, że na telepatię przyjdzie nam czekać najwyżej dziesięć lat. To nie pomyłka: choć zmysły będą nam służyć do komunikacji z innymi ludźmi jeszcze przynajmniej przez najbliższe stulecie, najdalej za dekadę powinniśmy doczekać się implantów (lub po prostu zestawów słuchawkowych) na tyle małych, żeby dało się je ukryć we włosach czy w uchu lub wszczepić pod skórę. Pozwolą na nielimitowany dostęp do Internetu, rozmowy ze znajomymi z użyciem technologii UMTS oraz... ale po kolei.

Dziś

Przyszłość jest bezprzewodowa

Porównanie technologii bezprzewodowej transmisji danych

O prymat w dziedzinie bezprzewodowej transmisji danych na dużą odległość walczą trzy technologie: UMTS, WiMAX i Wi-Fi. Tę ostatnią już znasz: choć nie projektowano jej jako sposobu na opinanie siecią wielu budynków, doskonale się w tej funkcji sprawdziła. Standard 802.11n jednocześnie umacnia i osłabia Wi-Fi w roli uniwersalnego nośnika - wymaga więcej niż jednej anteny oraz odbić, co znacząco podnosi koszty infrastruktury, gdy trzeba objąć zasięgiem dużą przestrzeń.

W roku 2004 nikt nie miał wątpliwości, że na dużą skalę WiMAX wygra z Wi-Fi. W roku 2006 nie było to już pewne, co dało się zauważyć choćby w Polsce - Netia znacząco ograniczyła wydatki związane z nową technologią. Można powiedzieć, że WiMAX jeszcze na dobre się nie rozpędził, a już został znacząco przyhamowany przez operatorów telefonii komórkowej, oferujących dostęp do Internetu za pośrednictwem UMTS oraz HSDPA.

Podsumowując: na początku 2007 roku wśród sieci małych i średnich prym wiedzie Wi-Fi. W większych popularność zdobyły kolejne sposoby na transmisję danych z użyciem infrastruktury operatorów telefonii komórkowych, czyli GPRS, EDGE, UMTS i HSDPA.

Standardem sieci osobistych (PAN, Personal Area Network) został Bluetooth. O telepatii i implantach dających się ukryć we włosach możemy na razie pomarzyć.

Jutro

Przyszłość jest bezprzewodowa

Router N1 ze zintegrowanym modemem xDSL. Uwagę zwraca panel informacyjny: diody symbolizujące poszczególne komputery zastąpiła czytelna informacja, czy dana technologia działa, czy jest z nią jakiś problem. Pod tym względem Belkin stanowi wzór do naśladowania.

Wydaje się, że sprawa została przesądzona: technologia jutra w wypadku dużych obszarów - a zatem i wysokich kosztów infrastruktury - to UMTS wraz z kolejnymi usprawnieniami, zwłaszcza z HSDPA (3.5 G) i HSUPA (3.75 G). Pierwszy standard obiecuje przepustowość do użytkownika na poziomie 28,8 Mb/s, drugi - transfer od użytkownika sięgający 5,76 Mb/s.

W sieciach lokalnych na dobre przyjmie się 802.11n, a kolejne wersje firmware i sterowników pozwolą na osiągnięcie przepustowości porównywalnej do LAN zestawionych z użyciem przewodów. Routery przestaną być urządzeniami sieciowymi, a staną się po prostu kolejnymi elementami wyposażenia domu.

Telefony, PDA i notebooki będą w czasie rzeczywistym przełączać się między UMTS (poza domem) i Wi-Fi (w domu), aby zaoferować dostęp do Sieci. Niska przepustowość przestanie być problemem, staną się nim nie urządzenia sieciowe, a twarde dyski i zdolności percepcyjne człowieka.

Bluetooth zostanie zastąpione... kolejną wersją Bluetooth, udoskonaloną o technologię Ultra-Wideband w wypadku urządzeń wymagających dużej przepustowości. Najważniejszy problem, czyli wydajne baterie, pozostanie nierozwiązany.

Pojutrze

Wydaje się, że "pojutrze" - czyli po 2011 roku - użytkownicy wreszcie odetchną z ulgą: smartfon nie będzie musiał każdej nocy wisieć na ładowarce, nawet jeśli w ciągu dnia wykorzystamy go w roli poważnego uzupełnienia komputera przenośnego. W niepamięć zaczną odchodzić kłopoty z odpowiednio wydajnymi źródłami zasilania.

Liderem technologii działających na wielkich obszarach stanie się HSOPA oraz implementowane z czasem 4G. W domach na dobre rozgości się 802.11n, a jednocześnie 4G powoli zacznie unifikować sieci osobiste i najrozleglejsze, czyniąc Wi-Fi technologią... zbędną. Zamiast dużych i nieporęcznych komórek będziemy nosić niewielkie, ukrywane we włosach lub uszach zestawy słuchawkowe podłączające się bezpośrednio do punktu dostępowego z użyciem Bluetooth albo do telefonu wpiętego w 4G.

Technologie bezprzewodowej transmisji danych wreszcie spełnią obietnice z początku XXI wieku, ponieważ staną się uniwersalnym nośnikiem transmisji obrazu w wysokiej rozdzielczości.

Mówiąc ściśle

Warto pamiętać, że ani „WiMAX”, ani „Wi-Fi” nie oznacza technologii bezprzewodowej transmisji danych, a tylko zgodność ze zbiorem pewnych standardów. W wypadku WiMAX (Worldwide Interoperability for Microwave Access) jest to 802.16, a Wi-Fi (Wireless Fidelity) – 802.11.