Pyr, pyr, pyr - we wnętrzu notebooka

Naukowcy z MIT postanowili stworzyć turbinę gazową o boku ok. 1 centymetra. Wytwarzana przez nią energia pozwala na dziesięciokrotnie dłuższą pracę urządzeń niż w przypadku zasilania klasyczną baterią o tej samej masie!

Mikrosilnik - bo tak mówią o swoim dziele badacze - może dramatycznie zmniejszyć masę urządzeń przenośnych. Turbina zmontowana zostanie z sześciu połączonych ze sobą, odpowiednio ukształtowanych warstw krzemu, z których każda jest monokryształem, a zatem zapewnia "silnikowi" odpowiednią wytrzymałość.

Warstwy nie będą przylegać do siebie całą powierzchnią. Między nimi znajdują się puste przestrzenie, w których mieszane jest paliwo i powietrze. Po zapłonie olbrzymie ciśnienie spalin rozkręci mikroskopijną turbinę do 20 tysięcy obrotów na sekundę (!).

Pyr, pyr, pyr - we wnętrzu notebooka

Mikroturbina (źródło: Physorg; zdjęcie stanowi własność MIT)

Jeden taki chip jest w stanie wyprodukować 10 watów mocy. Chłodzi się go za pomocą strumienia sprężonego powietrza.

Jak postulują pracownicy MIT, przy masowej produkcji za kilka lat koszt wytworzenia energii elektrycznej w mikroturbinie może zbliżyć się do kosztu produkcji prądu w standardowych, wielkich turbinach gazowych.

Obecnie wszystkie elementy mikroturbiny działają jak należy. Naukowcy chcą do końca roku je połączyć i zbadać, czy teoria sprawdzi się w praktyce.