Rada mędrców na biedy tego świata

Autorytety współczesnego zarządzania z Harvard Business School proponują wykorzystanie wiedzy i doświadczenia emerytowanych naukowców, biznesmenów, polityków do rozwiązywania palących problemów naszej planety.

Harvard Business School publikuje pracę luminarzy współczesnego zarządzania: Rosabeth Moss Kanter, Rakesha Khurana i Nitin Nohria, "Moving Higher Education to Its Next Stage: A New Set of Societal Challenges, A New Stage of Life, and a Call to Action for Universities", w której przedstawiony jest plan wykorzystania wiedzy i doświadczenia osób, które zakończyły aktywną karierę zawodową.

U podstaw pomysłu leży świadomość niewykorzystywania ogromnego potencjału wiedzy i doświadczenia, który tracą współczesne społeczeństwa. Aktywizacja i włączenie do społecznie produktywnych działań, dające satysfakcję i poczucie przydatności starszej części społeczeństwa to jedynie uboczny efekt, choć przekładający się na realne koszty opieki medycznej i ubezpieczeń społecznych - zauważają autorzy.

Autorzy chcą jednak czegoś więcej. Postulują stworzenie nowego poziomu edukacji na uniwersytetach, który objąłby właśnie osoby w tym wieku (taka zmiana mogłaby być porównywalna z przełomem, jaki dokonał się w szkolnictwie w końcu XIX wieku). Post-uniwersyteckie zajęcia dla seniorów obejmować miałyby kursy interdyscyplinarne dla emerytowanych biznesmenów, prawników, naukowców, aby dać im możliwość podejmować trudne, problemy wagi międzynarodowej. W efekcie stanowiłyby instytucje o charakterze think-tanków a zarazem inkubatorów, w którym rodziłyby się projekty, programy, przedsięwzięcia mające służyć rozwiązywaniu chorób tego świata. Pilotażowy instytut przywództwa ma zostać uruchomiony na Harvardzie jesienią 2007 roku.

W ten sposób autorzy pomysłu chcieliby stawić czoła problemom zdrowia, nędzy na świecie, edukacji, degradacji środowiska. Aktywni politycy, naukowcy czy biznesmeni tylko częściowo podejmują te wyzwania. Instytuty autorytetów na emeryturze mogłyby w oparciu o wszechstronną wiedzę i doświadczenie podejmować te wymagające bardzo szerokiego podejścia zagadnienia.

Jak podkreślają autorzy, ponad połowa Amerykanów pomiędzy 50. a 70. rokiem życia deklaruje, że po zakończeniu kariery chciałaby poświęcić się w jakiś sposób służbie swojej społeczności albo państwu. Większość z nich nie posiada jednak po temu okazji, tak więc ich doświadczenie i wiedza przepadają, są ignorowane lub odrzucane przez społeczeństwo, które "kocha tylko młodych".