Razem lepiej

Wraz z premierą Windows Servera 2008 ruszyła kampania "Better together". Postanowiliśmy przyjrzeć się obietnicom Microsoftu i skonfrontować je z działaniem technologii, które zastosowano w nowych wersjach Windows. Nie zapomnieliśmy również o XP SP3.


Wraz z premierą Windows Servera 2008 ruszyła kampania "Better together". Postanowiliśmy przyjrzeć się obietnicom Microsoftu i skonfrontować je z działaniem technologii, które zastosowano w nowych wersjach Windows. Nie zapomnieliśmy również o XP SP3.

Microsoft utrzymuje, że jeśli wziąć pod uwagę współpracę systemów Windows, nie ma obecnie bardziej dobranej pary niż Server 2008 i Vista. Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie, żeby aktualna wersja Windows Servera współpracowała z XP - jednak zgodnie z deklaracjami, tylko mariaż najnowszych produktów pozwoli administratorom sieci na uzyskanie maksimum wydajności, a poniesione na początku koszty szybko się zwrócą.

Korzyści dla Microsoftu

W Windows Serverze 2008 pojawił się ten sam Service Pack 1, który udostępniono użytkownikom Visty.

W Windows Serverze 2008 pojawił się ten sam Service Pack 1, który udostępniono użytkownikom Visty.

Zanim przejdziemy do technologicznych usprawnień w Serverze 2008 i Viście, skupmy się na wspólnej bazie oprogramowania. Jak pisaliśmy w poprzednich wydaniach PC Worlda, oba systemy zbudowane są z wielu identycznych elementów, poczynając od samego jądra. Oznacza to powrót do korzeni, czyli do architektury stosowanej pod koniec XX wieku: kto miał okazję skorzystać z Windows NT4 Workstation lub Windows 2000, pamięta, że "przerobienie" systemów biurkowych na wersje serwerowe wymagało zwykle tylko zamiany biblioteki i modyfikacji klucza rejestru. Sprawa komplikowała się dopiero przy maszynach z wieloma procesorami (o kilku rdzeniach jeszcze wtedy nie myślano).

"Wielkie rozdzielenie" nastąpiło w roku 2000, gdy deweloperzy musieli skupić się na systemie do stacji roboczych, który łączyłby stabilność linii NT i użyteczność (kompatybilność) 98/ME. Jak pisze Ian McDonald z Microsoftu, właśnie w 2000 roku z kodu Windows Servera 2003 ostatecznie wydzielono nowy projekt, którym był Windows XP (więcej na temat rodzinnych koligacji w materiale o XP SP3 - www.pcworld.pl/news/127357_2.html ). Od tego momentu rozwój klienckich i serwerowych wersji systemów Microsoftu szedł raczej własnym torem, niekiedy tylko się przecinając. Oczywiście na początku XXI wieku Redmond ani myślało się chwalić, że XP stanowi ostateczny rozrachunek z przeszłością.

Było jednak wiadomo, że do wielkiego połączenia dojdzie raczej wcześniej niż później. Utrzymywanie dwóch niezależnych linii produktów to marnotrawstwo zasobów. Dlatego już Windows XP przeznaczony do komputerów 64-bitowych był w rzeczywistości "przemalowanym" Windows Serverem 2003, a przed premierą Visty wiadomo było, że Service Pack 1 do systemu zostanie opublikowany wraz z Windows Serverem 2008 (Longhornem), bo będzie się składał z tych samych komponentów.

Po ośmiu latach od wielkiego rozdzielenia linia systemów biurkowych i serwerowych została oficjalnie połączona, kolejne pakiety Service Pack będą pasowały zarówno do Visty, jak i do Windows Servera 2008. Dzięki temu w Redmond mniej się natrudzą, a przy okazji zmniejszony zostanie olbrzymi ruch sieciowy generowany w witrynach Microsoftu, zwłaszcza na stronie Windows/Microsoft Update.

A co z 32-bitowym Windows XP? To raczej oczywiste, że jako niepożądany "odprysk" zostanie uśmiercony dokładnie w taki sam sposób, w jaki pozbyto się Windows 98. Przyszłość jest 64-bitowa.

Korzyści administratorów

Nowy stos pozwala na offloading (odciążenie głównego CPU komputera kosztem układu na karcie ethernetowej) również podczas obsługi protokołu IPv6.

Nowy stos pozwala na offloading (odciążenie głównego CPU komputera kosztem układu na karcie ethernetowej) również podczas obsługi protokołu IPv6.

Ale nie oszukujmy się. Nikogo tak naprawdę nie obchodzi, że Microsoftowi łatwiej będzie publikować łaty i rozwijać service packi, nie wspominając o mniejszych nakładach na łącza internetowe oraz obniżeniu rachunków za energię elektryczną. Dla firm, które zdecydują się na wymianę oprogramowania, znacznie ważniejsza jest współpraca obu systemów operacyjnych.

45 razy szybciej?

W listopadzie minionego roku świat obiegła wieść, że Windows Server 2008 pozwala na 45-krotne (!) przyśpieszenie kopiowania plików przez sieć. W testach wykonanych przez pracowników Microsoftu WS2003 kopiował pliki VirtualEarth przez 5 godzin, 40 minut i 30 sekund (567,8 KB/s) z dysku serwera oraz ponad 6 godzin z powrotem (527,2 KB/s). WS2008 uporał się z tym samym zadaniem, odpowiednio, w 7 minut i 45 sekund (25 062,2 KB/s) oraz 8 minut i 10 sekund (23712,9 KB/s).

Microsoft nie ujawnił szczegółowych parametrów maszyn ani warunków badania, więc ocena uzyskanych wyników jest wyjątkowo trudna. Wielu internautów pozwoliło sobie nawet na złośliwość, pytając nie o to, jakim cudem wersja 2008 jest tak szybka, ale dlaczego edycja 2003 była tak powolna.

Niezależnie od rzetelności przeprowadzonego testu, oczy świata zwróciły się na sposób obsługi sieci przez najnowszą wersję Windows Servera. Bo nie da się ukryć, że jest na co popatrzeć.

Sieciowy tuning Visty

Wiele usprawnień protokołu TCP/IP jest w Viście domyślnie wyłączonych, żeby zachować wsteczną kompatybilność z systemami operacyjnymi poprzedniej generacji lub nie przeciążać infrastruktury sieciowej. Jeśli lubisz eksperymentować, a w twojej sieci wykorzystuje się raczej nowoczesny sprzęt i oprogramowanie, kliknij Start | Wszystkie programy | Akcesoria, następnie prawym przyciskiem kliknij Wiersz polecenia i wybierz Uruchom jako administrator. W oknie wpisz następujące opcje:

  • netsh interface tcp set global congestionprovider=ctcp - Compound TCP pozwala systemowi na szacowanie wielkości przesyłanych danych i najlepiej sprawdza się w połączeniach o dużej przepustowości, ale też dużych opóźnieniach. Aby mechanizm wyłączyć, wpisz congestionprovider=none zamiast congestionprovider=ctcp.
  • netsh interface tcp set global ecncapability=enabled - obsługa Explicit Congestion Notification (ECN) stosowana jest w celu zachowania zgodności z mechanizmem opisanym w dokumencie RFC 3168. Umożliwia zmniejszenie liczby pakietów, które zostają wysyłane ponownie (tj. potwierdzenie ich odbioru dotrze do nadawcy za późno) oraz lepsze wykorzystanie możliwości łącza - ale należy pamiętać, że ECN musi być obsługiwane zarówno przez router, jak i przez system operacyjny. Z systemów Windows ECN zaimplementowano wyłącznie w Viście i Windows Serverze 2008.