RealNetworks: Linux musi obsługiwać DRM

Jeff Ayars, wiceprezes koncernu RealNetworks, oświadczył podczas odbywającej się w Bostonie konferencji LinuxWorld, że jedyną szansą na spopularyzowanie Linuksa jako platformy multimedialnej jest wyposażenie tego systemu w obsługę zabezpieczeń DRM - informuje serwis Ars Technica. "Jeśli tak się nie stanie, na rynku multimedialnych systemów wciąż dominował będzie Windows" - tłumaczył Ayars.

Przedstawiciel RealNetworks wyjaśnił, że jeśli twórcy najpopularniejszych dystrybucji Linuksa nie zdecydują się na wbudowanie do systemu narzędzi, dzięki którym możliwe będzie odtwarzanie plików zabezpieczonych przed nieautoryzowanym kopiowaniem, to raczej nie należy spodziewać się, że w największe internetowe sklepy filmowe i muzyczne otworzą swoje podwoje dla użytkowników systemu spod znaku Pingwina. A bez tego - zdaniem Ayarsa - raczej wątpliwe jest, by Linux mógł stać się platformą multimedialną mogącą konkurować z produktami Microsoftu.

Co ciekawe, serwis http://ZDnet.com.au przytacza wypowiedź Ayarsa, z której wynika, że producenci kilku dystrybucji (Novell, Linspire oraz Red Hat) wyrazili już wstępnie gotowość do wprowadzenia do swoich systemów obsługi DRM - aczkolwiek pod pewnymi warunkami. Informację tę wprost potwierdził Tom Welch z Linspire. Przedstawiciel Novella stwierdził, że firma jest zainteresowana wprowadzeniem do swojego systemu obsługi większej liczby formatów multimedialnych (aczkolwiek nie powiedział wprost, że w pojawi się w nim obsługa DRM), zaś rzecznik Red Hata nie wypowiedział się na ten temat.

Przedstawiciele powyższych firm zastrzegają jednak, że wszelkie zabezpieczenia muszą być przyjazne dla użytkowników - wśród rozwiązań spełniających to kryterium wymieniany jest m.in. system FairPlay wykorzystywany przez Apple w sklepie muzycznym iTunes.

Więcej informacji: Ars Technica, ZDnet.