Recenzja monitora 4K: iiyama ProLite B2875UHSU-B1

Uniwersalny monitor UHD to świetny wybór do domu i biura. Największą zaletą matryc 4K jest powiększone pole robocze, poprawiające efektywność pracy z wykorzystaniem jednego ekranu. Odpowiednio dobrana konstrukcja umożliwi także oglądanie filmów 4K i zabawę z grami w najwyższej rozdzielczości. Test monitora iiyama ProLite B2875UHSU-B1 udowadnia, że dołączenie do technologicznej rewolucji wcale nie musi być kosztowne.

Monitory 4K o przekątnej 27-28 cali cechują się optymalnym stosunkiem ceny do możliwości. Pomimo tego, zakup 28-calowej matrycy do biura, może wiązać się z wydatkiem znacznie przekraczającym 2 000 zł. Tańsze konstrukcje to zazwyczaj modele pozbawione wielu istotnych udogodnień. Na tym tle interesująco wypada iiyama ProLite B2875UHSU-B1 wyceniona na 1 789 zł i wyróżniająca się dobrym wyposażeniem.

Przemyślana konstrukcja

Wobec bezpośrednich konkurentów cenowych testowana iiyama już na pierwszy rzut oka ma sporo do zaoferowania pod względem konstrukcji. Zastosowana podstawa pozwala na dostosowanie pozycji ekranu we wszystkich płaszczyznach. Ekran może być również umocowany na wysięgniku lub statywie z otworami montażowymi w standardzie VESA 100 x 100. Monitor zaskakuje imponującym pakietem oferowanych złącz. Tylny panel kryje wejście HDMI, DisplayPort, DVI, a nawet nieco archaiczne D-Sub. Nie zabrakło również dwóch gniazd audio. Dodatkowy zestaw interfejsów ulokowano przy bocznej krawędzi ekranu, ułatwiając tym samym dostęp do gniazd USB (2x 2.0, 1 x 3.0, 1 x fast charge, 1 x 3.0 TypB) i włącznika. Miłym akcentem jest dostępność kabli HDMI i DisplayPort w zestawie. Panel sterowania menu ekranowym ukryto pod dolną krawędzią obudowy.

Uniwersalna specyfikacja

Monitor wyposażono w matrycę TN. Charakteryzuje się ona rewelacyjnym czasem reakcji na poziomie 1 ms oraz stosunkowo wysoką częstotliwością odświeżania 75 Hz. Wagę tych atutów podnosi obecność technologii synchronizacji obrazu FreeSync. Jest to prawdziwa rzadkość w tej klasie monitorów. Połączenie wymienionych atutów pozwala na wykorzystanie monitora do wyświetlania gier i dynamicznego obrazu w filmach. Dzięki temu cała konstrukcja zyskuje na uniwersalności.

Specyfikację rozpoczyna deklaracja dotycząca jasności monitora. Według zapewnień producenta wynosi ona 300 cd/m2. Pomiary wskazały na wynik o 42 cd/m2 wyższy. Deklarowany kontrast 1000:1 jest trudny do uzyskania w zwyczajnych warunkach. Pomimo tego pomiary wskazały na dobry wynik na poziomie 710:1. Punkt bieli został ustalony na poziomie 7100K, czyli nieco powyżej najpopularniejszego pułapu 6500K. Dobrze prezentuje się także reprodukcja barw. Parametr deltaE w przypadku monitorów konsumenckich powinien osiągać poziom poniżej 3. Testowana iiyama uzyskała wynika na poziomie 2,66. Listę pochwał uzupełnia należyta równomierność podświetlenia matrycy. Żadne przebarwienia nie są widoczne gołym okiem, natomiast pomiary wskazały na maksymalne odchylenia na poziomi 13,2%. Niestety nie zabrakło kilku wad charakterystycznych dla matryc TN. Najsłabszym punktem wydaje się być objętość bryły kolorów. Matryca oferuje 95% pokrycie przestrzeni RGBs oraz zaledwie 75% przestrzeni AdobeRGB. Kolejną bolączką monitorów TN są niskie kąty widzenia. Standardowo jest to 170 stopni w pionie i 160 stopni w poziomie

Podsumowując

Monitor iiyama ProLite B2875UHSU-B1 to konstrukcja o świetnym stosunku jakości do ceny. Wydając 1 789 zł, użytkownik otrzymuje urządzenie, które pod względem budowy i wyposażenie nie ustępuje zdecydowanie droższym konkurentom. Zastosowanie matrycy TN pozwala na efektywne wyświetlanie dynamicznych obrazów w wysokiej rozdzielczości, tym samym zwiększając uniwersalność modelu. Obecność technologii FreeSync sprawia natomiast, że przychylnym okiem na monitor spojrzą również gracze. Jednocześnie uniwersalne nacechowanie monitora wyklucza możliwość zastosowania go podczas pracy profesjonalnej. Matryca oferuje ograniczone pokrycie popularnych przestrzeni barwowych. Przetestowany monitor jest dobrym wyborem do wszelkich zadań domowych i biurowych.