Roberto Escobar domaga się 2,6 mld od Apple

Brat dawnego barona narkotykowego, Pabla Escobara, domaga się od Apple kolosalnej kwoty. Za co?

Roberto Escobar to barwna postać. Był "księgowym" kartelu z Medlin, na którego czele stał jego brat - Pablo, następnie trafił do więzienia, skąd uciekł w 1992 roku, aby krótko potem - dobrowolnie - do niego wrócić. Rok później ładunek wybuchowy (w dostarczonym liście) oślepił jedno jego oko. Po wyjściu z więzienia założył w Kalifornii firmę Escobar Inc., która zasłynęła ostatnio próbą wciskania naiwnym składanego smartfona Escobar Fold - jak się okazało, było to Galaxy Fold... pokryty złotą naklejką. Wcześniej, w 2016 roku, pan Escobar zażądał od Netflixa 1,1 mld dolarów za "wykorzystanie go" bez zgody w serialu Narcos.

Roberto Escobar domaga się 2,6 mld od Apple

Pablo Escobar (z prawej)

Źródło: Escobar Inc.

Obecnie dziarski staruszek (73 lata) domaga się 2,6 mld odszkodowania od Apple. Za co? W ubiegłym miesiącu wniósł do sądu w San Mateo oskarżenie przeciwko firmie z Cupertino, w którym napisał, że w oprogramowaniu iPhone X była podatność narażająca na kradzież danych, podczas gdy smartfon był reklamowany jako "najbezpieczniejszy na rynku". Warto podkreślić, że wnosi oskarżenie jako osoba prywatna. W uzasadnieniu oskarżenia wyjaśnia, że gdyby producent poinformował uczciwie o podatności, wówczas wpłynęłoby to znacząco na decyzję o zakupie urządzenia. Apple w odpowiedzi... poprosiło o 30 dni na ustosunkowanie się do zarzutów. Escobar skomentował: "Dlaczego najpotężniejsza, największa firma świata chce aż 30 dni czasu? Ponieważ po prostu nie wiedzą, jak się z tego wywinąć!" I zaprotestował w sądzie przeciwko zgodzeniu się na prośbę producenta.

Robi się ciekawie, ponieważ Escobar jako dowód na niesolidność Apple przedstawił kilka dziwnych połączeń poprzez FaceTime, w których grożono mu śmiercią. Escobar wierzy, że było to możliwe dzięki wspomnianej podatności iPhone X. Ponadto dodaje, że przez tę sprawę musiał się ukrywać, bojąc o życie. Miało to miejsce w styczniu 2019 roku. I za to wszystko wystawia Apple rachunek, opiewający na 2,6 mld dolarów. Jeśli producent nie ustosunkuje się do zarzutów w ciągu 23 dni - jak nakazał sąd - Roberto zyska tę kwotę. Teraz pozostaje tylko czekanie na ruch Apple.

Źródło: The Next Web