Robot naprawia zerwane podmorskie kable telekomunikacyjne

Kable światłowodowe, przeciągnięte po dnie Morza Śródziemnego, a uszkodzone ostatnio - najprawdopodobniej w wyniku trzęsienia dna morskiego - mają zostać naprawione z wykorzystaniem robota głębinowego o nazwie Hector.

Jak informuje serwis The Times Online, skutki awarii przewodów odczuli mieszkańcy co najmniej piętnastu państw Afryki, Azji i Bliskiego Wschodu - przejawiały się one znacznym zwolnieniem przepustowości łączy internetowych lub całkowitym odcięciem od Sieci, jak również pogorszeniem jakości połączeń telefonicznych.

Według koncernu France Telecom, w którego gestii pozostaje utrzymanie dwóch uszkodzonych przewodów Sea-Me-We 3 i 4, dostęp do Internetu w Egipcie, Arabii Saudyjskiej czy Indiach został ograniczony o połowę. Z kabli korzysta konsorcjum złożone z 30 spółek telekomunikacyjnych.

Usuwaniem awarii zajmują się już francuscy inżynierowie, którzy wspomagają się robotem - Hectorem. Należący do France Telecom okręt naprawczo-warsztatowy "Raymond Croz" z 64-osobową załogą już w niedzielę dotarł w rejon w którym nastąpiło uszkodzenie kabli, tj. pomiędzy Sycylią a Tunezją. Następnie na dno opuszczono Hectora, który miał za zadanie określić dokładne miejsce uszkodzenia. W tym miejscu przewody zostaną wyciągnięte na powierzchnię i naprawione na pokładzie statku. Trzecim z przewodów - Flag EA - zarządza indyjska spółka Reliance Globalcom, która poinformowała o wynajęciu prywatnej jednostki naprawczej do zlokalizowania i usunięcia uszkodzeń.

Jedna z teorii dotyczących możliwych przyczyn uszkodzenia kabli winą obarczała kotwice okrętów. Odrzucono ją jednak z uwagi na głębokość, na jakiej przebiegają przewody - 200 metrów. Teoria o trzęsieniu dna morskiego jest więc dużo bardziej prawdopodobna.