Rodzice! Wychowujcie inżynierów...

Najnowsze prognozy amerykańskiej Akademii Nauk i National Science Foundation (agencja rządowa ds. nauki) wskazują, że w 2010 r. tylko w USA brakować będzie 70 tys. inżynierów. Tymczasem według przeprowadzonych właśnie badań ponad 85 proc. studentów amerykańskich uczelni nie chce zgłębiać tajników wiedzy technicznej. Specjaliści przekonują, że za ten stan rzeczy odpowiadają często sami rodzice, którzy zachęcają swoje dzieci do zostania. np. aktorami czy prawnikami.

Ta Ameryka...

Stany Zjednoczone zawsze były dość specyficzne pod względem poziomu nauczania w szkołach podstawowych, co jednak nie zmienia faktu, że to one są obecnie mocarstwem i mają najlepsze uniwersytety, również te techniczne (np. MIT) na świecie. Sen z powiek spędzają badaczom ostatnie badania preferencji naukowych przyszłej "elity".

Niemal połowa ankietowanych (44 proc.) przyznała, że nie rozważa pójścia na studia techniczna z braku podstawowej wiedzy z zakresu szeroko rozumianej inżynierii. Kolejne 30 proc. uważa, że potencjalna kariera w zawodzie inżyniera jest po prostu nudna. Co piąta badana osoba przyznaje, że ma spore zaległości w matematyce i naukach technicznych. Taki sam odsetek (20 proc.) rodziców zachęca swoje dzieci do zostania inżynierem.

Analitycy dostrzegli także różnice w podejściu rodziców do ewentualnej "technicznej" przyszłości ich córek i synów. W przypadku tych pierwszych tylko 10 proc. jest zachęcanych do kariery inżyniera. Inne atrakcyjne zawody dla dziewczynki, to według amerykańskich mam: lekarz (33 proc.), nauczyciel (31 proc.), prawnik (25 proc.), weterynarz (23 proc.), aktorka (21 proc.), pielęgniarka (20 proc.), przedsiębiorca (17 proc.). U chłopców sytuacja wygląda nieco inaczej - 33 proc. jest zachęcanych do podjęcia trudu kariery inżyniera.

A u nas?

Ostatnio CompTIA (Computing Technology Industry Association), przy współpracy z Center for Strategy Research, przebadała ponad 3500 menadżerów IT z kilku krajów świata, w tym Polski, aby pokazać jak wygląda rynek pracowników IT. Przeprowadzone badania wskazują, że dla pracodawców najważniejsze są wysoko rozwinięte umiejętności techniczne (najważniejsza cecha dla 73 proc. respondentów), umiejętności pracy zespołowej (72 proc.) i zdolność szybkiego uczenia się (71 proc.). Niestety wciąż brakuje odpowiednio wyszkolonych specjalistów. O ich brakach mówią menadżerowie z Rosji (54 proc. badanych uważa, że jest za mało specjalistów IT na rynku), Polski (53 proc.), Japonii (51 proc.) i Afryki Południowej (49 proc.).

W dobie kryzysu sytuacja może się pogarszać, tym bardziej, że z analiz przeprowadzonych w Stanach Zjednoczonych Ameryki i Kanadzie wynika, że przynajmniej w segmencie informatycznym średnia wysokość wynagrodzenia specjalistów spada. Największe spadki wynagrodzeń w ostatnim czasie dotyczą m.in. deweloperów oprogramowania, konsultantów systemów klasy ERP, specjalistów w zakresie rozwiązań e-commerce oraz administratorów sieci teleinformatycznych. Z raportu amerykańskiej firmy Foote Partners wynika jednak, że nadal obserwowany będzie duży popyt na analityków i specjalistów w zakresie zarządzania procesami IT, projektantów i administratorów systemów bazodanowych oraz profesjonalistów w zakresie systemów Unified Communications.