Rosja króluje w dezinformacji na Facebooku

W środę Facebook opublikował raport, z którego wynika, które państwa sieją największą dezinformację. Firma zapowiedziała też większe kary dla użytkowników!

Rosja króluje w dezinformacji na Facebooku

Raport Facebooka pokazuje, że mimo usilnych starań rozprawiania się z fałszywymi kontami i manipulacyjnymi treściami, Rosja i Iran są na tyle przebiegłe, że zmieniły taktykę i sposób działania w mediach społecznościowych.

Od 2017 roku Facebook usunął ponad 150 sieci skoordynowanych, fałszywych działań. Oprócz wyżej wymienionych państw, w raporcie znalazły się także Stany Zjednoczone, które według serwisu pozostają głównym celem zagranicznych kampanii wpływowych. W raporcie możemy przeczytać:

Jedna ze znalezionych sieci CIB była obsługiwana przez Rally Forge, amerykańską firmę marketingową, działającą w imieniu swoich klientów, w tym Komitetu Działań Politycznych Turning Point USA. Ta kampania wykorzystała społeczności i zwerbowała sztab nastolatków do prowadzenia fałszywych i zduplikowanych kont udających niezrzeszonych wyborców w celu komentowania stron informacyjnych i stron polityków.

Inna z amerykańskich sieci, którą Facebook usunął w lipcu 2020 roku, była powiązana z Rogerem Stonem, przyjacielem i doradcą politycznym Donalda Trumpa. Zasięg sieci obejmował 260 tys. kont na Facebooku i 60 tys. kont na Instagramie.

Zobacz również:

  • Nowa funkcja na Instagramie
  • Skutki uboczne szczepionek na COVID-19 [Aktualizacja 19.08.2021r.]
  • Iran i Rosja wykradły dane amerykańskich wyborców i wysyłają groźby

Sama Rosja wtrącała się do polityki USA już po wyborach w 2016 roku. Udając amerykańskich wyborców, celowała w nich wprowadzając błędne reklamy cyfrowe, fałszywe wiadomości i stosowała inne techniki, mające na celu wywołanie podziałów w elektoracie.

Facebook poinformował, że rozszerza kary, które nakłada na indywidualnych użytkowników siejących dezinformacje. Do tego, posty takich osób będą na bieżąco usuwane.

Zobacz także: Alternatywy dla Tindera - gdzie znaleźć miłość?

Źródło: cnn.com