Roxxxy - seks-robot, który mówi i reaguje na dotyk

Jedną z atrakcji targów Adult Entertainment Expo odbywających się w Las Vegas (równolegle do CES 2010) okazała się Roxxxy - wg producenta pierwszy na świecie seks-robot. Roxxxy to zaawansowana "lalka do towarzystwa", która może zaangażować się w konwersację z użytkownikiem.

Lalka wyposażona jest w zestaw sensorów reagujących na dotyk, rozmieszczonych w strategicznych miejscach. Np. po dotknięciu dłoni robot powie "Uwielbiam trzymać cię za rękę", dotknięcie go w innym miejscu wywoła inną, stosowną reakcję werbalną. Roxxxy wyczuje też, gdy będzie przenoszona, sama jednak nie może się przemieszczać, ani nawet obracać głowy czy poruszać ustami.

Kwestie wypowiadane przez Roxxxy nie są zbyt zaawansowane - pod tym względem nie odbiega ona od typowych dziecięcych zabawek - wytwórca przewidział jednak możliwość rozszerzenia dostępnego słownictwa.

Roxxxy została wyposażona w pięć różnych osobowości, spośród których może wybierać użytkownik (m.in. Dzika Wendy czy Oziębła Farrah). Robota można podłączyć do (port znajduje się na "plecach") - tą drogą będzie można uzyskać aktualizacje. Koszt seks-robota to 7 - 9 tys. dolarów (laptop w zestawie). Sprzedaż ma ruszyć w najbliższych miesiącach.

Seks-robot Roxxxy - zobacz wideo

Producentem robota jest mająca siedzibę w New Jersey firma True Companion. Douglas Hines, założyciel firmy, opowiada o tym, skąd wziął się pomysł na seks-robota.

Otóż Hines stracił bliskiego przyjaciela w zamachach z 11 września 2001 r. W wyniku tych dramatycznych wydarzeń doszedł do przekonania, że powinien stworzyć robota, któremu można by nadać osobowość zmarłego. W ten sposób jego dzieci mogły by dorastać w towarzystwie kogoś choć trochę przypominającego im ojca. Do komercyjnych zastosowań takiego urządzenia mogła by należeć pomoc w domowej opiece nad osobami starszymi.

Na przeszkodzie realizacji tego calu stanęła jednak biurokracja, wskutek czego Hines musiał skierować swoje wysiłki na nieco inne tory. Tak powstała Roxxxy.

Jak jednak tłumaczy Hines, seks-robot to tylko marketing. "W istocie chodzi o stworzenie towarzysza" - mówi Hines, cytowany przez agencję Associated Press.