Rynek przeglądarek - III 2019 - niespodziewane zmiany

Początek nowego miesiąca to czas na przyjrzenie się sytuacji na rynku przeglądarek. I sytuacja jest ciekawa - Edge i Internet Explorer zyskują, a Chrome i Firefox... tracą!

Internet Explorer i Edge - niespodziewanie dobrze

Można powiedzieć, że przeglądarki Microsoftu cofnęły się znad przepaści, jednak czy na dłużej? Jak podaje Net Applications, połączone siły Internet Explorer i Edge zdobyły pół punktu procentowego i mają obecnie 13% rynku. Jest to największy wzrost od marca 2018, głównie zawdzięczany IE, które samodzielnie ma 8,2% (wzrost o 0,3%). Edge to z kolei 4,79% (wzrost o 0,2%), co jest najwyższym wynikiem od dłuższego czasu - a konkretnie września 2017. Jednak jest to spowodowane również faktem, że wzrosła obecność systemów Windows na rynku - dokładnie o 1,2% i w tym momencie z systemów Microsoftu korzysta 87,4% użytkowników komputerów i laptopów. Jednak w lutym spadła liczba osób używających Windows 10 (-0,6%, 40,3% globalnie), a więc wzrost Edge oznacza, że używa go więcej osób niż w styczniu. Dokładniejsze badania pokazują, że przeglądarka Edge służy do przeglądania internetu 11,9% użytkowników Windows 10.

Niemal trzy miesiące temu Microsoft zapowiedział przenoszenie w 2019 roku Edge na Chromium. Testerzy jeszcze nie otrzymali pierwszych wersji zmodyfikowanej przeglądarki, ale widać, że tym działaniem Microsoft chce pozyskać użytkowników. I zapowiedź ta chyba przynosi efekty - co widzimy po wzroście zainteresowania Edge. Jednak udział procentowy nowej przeglądarki to nieco więcej niż połowa przestarzalego IE, który zostanie w przyszłości wycofany.

Chrome i Firefox tracą

Dwa kroki do przodu, jeden do tyłu. Tak prezentuje się rynkowy udział Firefoxa od listopada. Przeglądarka Mozilli była poniżej 9%, potem dociągnęła niemal do 10%, aż w lutym spadła do 9,39%, czyli takiej samej pozycji, co w grudniu 2018. Jednak cały czas jest to niewiele i Firefox wręcz rozpaczliwie potrzebuje czegoś, co pozwoli na przyciągnięcie do siebie użytkowników. Jak na razie od ośmiu miesięcy nie może przekroczyć 10% udziału w rynku. A tymczasem Google może narzekać na luty - pomimo pozostania liderem z udziałem 66,89%, Chrome utraciło 0,3%. Eksperci przewidują, że w ciągu kolejnych miesięcy przekroczy 68% (w maju), a we wrześniu wzniesie się ponad 70%. Przeglądarka nie zanotowała poważniejszego spadku od sześciu lat i od wielu miesięcy jest samotnym liderem.

Podsumowując:

  • Google Chrome - 66,89%
  • Mozilla Firefox - 9,39%
  • Internet Explorer - 8,23%
  • Microsoft Edge - 4,79 %

Łącznie daje to 89,3% rynku. A co z resztą? Piąta pozycja to Safari, którego udział spadł o 0,4% i wynosi obecnie 3,6%, co jest najniższym wynikiem od kwietnia 2017. Apple ma powody do niepokoju - przeglądarka firmy z Cupertino jest poniżej 4% przez 11 z 12 ostatnich miesięcy. Co ciekawe, wśród użytkowników komputerów Mac ma 36,7%, co jest drugim najniższym wynikiem w historii! Od grudnia 2018 i tak się polepszyło - wówczas udział Safari na MacOS wynosił 35,1%. A rządzi oczywiście Chrome.

Na dalszych miejscach Opera (1,57%), QQ (1,50), Sogou Explorer (1,47%), Yandex (0,65%), UC Browser (0,58%).