Rynek smartwatchy i smartbandów mocno oberwie przez koronawirusa

Mamy kolejną ofiarę koronawirusa, tym razem padło na rynek wearables, czyli m.in. smartwatche i smarbandy.

Pandemia koronawirusa dotyka nie tylko naszego zdrowia, ale również wielu gałęzi globalnej gospodarki. W skutek działań wirusa COVID-19 cierpi wiele branż, w tym tych skupionych na nowej technologii. Jak wynika z najnowszych prognoz firmy analitycznej IDC (International Data Corporation), wyjątkowo mocno oberwie się producentom smartwatchy i smartbandów.

Zdaniem specjalistów z IDC, branża wearables mocno wyhamuje w 2020 roku. Na rynek trafi około 368 milionów urządzeń ubieralnych, co przełoży się na blisko 9,4% wzrost w skali roku. Choć nie brzmi to jeszcze tragicznie, to dla porównania: w zeszłym roku branża mogła się pochwalić 89 procentowym wzrostem. Co istotne, przed pandemią koronawirusa analitycy przewidywali, że wearables uda się utrzymać tę tendencję również w 2020 roku.

Co gorsza, tegoroczne spowolnienienie rozwoju rynku w znaczącym stopniu wpłynie na niego również w latach następnych. Zdaniem IDC, urządzeniom ubieralnym nie uda się już powtórzyć tak imponującego wzrostu, jak w roku minionym. W latach 2020 - 2024, roczna stopa wzrostu ma utrzymać się na poziomie 9,4%

IDC ujawniło również jakie urządzenia napędzać będą sprzedaż. Liderem rynku pozostaną smartwatche, a tuż za nimi plasować się będą smart słuchawki (hearables). Najbardziej poszkodowane będą smartbandy i opaski typowo fitnesowe. Wśród producentów prym ma wieść Apple, które w umiejętny sposób buduje cały ekosystem urządzeń ubieralnych, z flagowymi zegarkami Apple Watch na czele.

Niestety, ale choć wciąż wiele osób bagatelizuje pandemię koronawirusa, to coraz więcej wskazuje na to, że jej skutki odczuwać będziemy jeszcze przez wiele lat.

źródło: gadgetsandwearables.com


Monitoring aktywności

Funkcja odtwarzania muzyki

Powiadomienia o połączeniach przychodzących