Rząd: 20 mld zł dla małych i średnich firm

Do końca grudnia mają zostać przyjęte wszystkie ustawy i rozporządzenia zawarte w pakiecie rządowym. 20 mld zł zostanie przeznaczone na zwiększenie akcji kredytowej dla małych i średnich firm.

Ma to zostać dokonane przez dokapitalizowanie Banku Gospodarstwa Krajowego. Dzięki temu w przyszłym roku z funduszy unijnych zostać ma sfinansowane aż 16,8 mld zł nowych inwestycji, a dzięki zaliczce od Komisji Europejskiej kwota ta może wzrosnąć o dodatkowe 3 mld zł do prawie 20 mld zł.

Z 50 tys. euro do 100 tys. euro zwiększyć ma się pułap wliczania w koszty wydatków inwestycyjnych w przypadku nowo zakładanych firm, szczególnie małych i średnich. Rząd chce też odblokować rynek kredytowy poprzez wzrost gwarancji i poręczeń dla banków do 40 mld zł. Chodzi tu także o poręczenia kredytów międzybankowych przeznaczanych później na pożyczki infrastrukturalne realizowane w ramach pomocy z UE czy partnerstwa publiczno-prywatnego, a także na kredyty eksportowe. "Chcemy ułatwić życie tym, którzy chcą inwestować" - tłumaczy premier Donald Tusk.

Firmy IT mogą z zadowoleniem przyjąć decyzję o zwiększeniu w administracji inwestycji w infrastrukturę teleinformatyczną i przyspieszenie realizacji planu "Polska cyfrowa".

Dodatkowo gabinet Donalda Tuska chce przeznaczyć 1,5 mld zł z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej na inwestycje w odnawialne źródła energii; uchronić Polaków przed niekontrolowanymi zmianami cen energii elektrycznej, np. poprzez przyznanie Urzędowi Regulacji Energetyki większych kompetencji w ustalaniu maksymalnej ceny energii; a kierowcy mają dołożyli się do Rezerwy Solidarności Społecznej, którą utworzy po to, aby w czasie kryzysu zebrać pieniądze na wsparcie najmniej zamożnych.

Premier zapowiedział, że pieniądze do Rezerwy budżet zbierze z podwyżki stawek podatku akcyzowego od napojów alkoholowych oraz "samochodów importowanych z silnikami powyżej 2 litrów". Akcyza od tych aut wzrośnie z 13,6% do 18,6%.

Business Centre Club pozytywnie ocenia plan gabinetu Donalda Tuska, choć jego zdaniem nie będzie on miał znaczącego wpływu na tempo rozwoju gospodarczego. Ma ono wynieść w przyszłym roku 3,7% (wcześniej prognozowano 4,8%). BCC chwali deklaracje rządu o niezwiększaniu deficytu budżetowego. To ważny czynnik stabilizujący mający znaczenie ekonomiczne i psychologiczne, także w kontekście faktu, że wiele krajów europejskich znacząco zwiększa wysokość deficytu w swoich planach budżetowych.

Według Ryszarda Petru to dobrze, że rząd w swoim planie nie sięga bezpośrednio do środków budżetowych, bo w Polsce nie jest potrzebny dodatkowy impuls fiskalny. Jego zdaniem ważniejsze są działania regulacyjne oraz udrożnienie kanału bankowego i administracyjnego.