Rząd USA może bojkotować chińskie kompanie, które kopiują technologie

Zjawisko kopiowania technologii nie jest niczym nowym, jednak Stany Zjednoczone chcą przenieść karanie za jego wykonywanie na wyższy poziom - zwłaszcza w przypadku firm z Chin.

Zazwyczaj firma, która czuła, że inny producent bezczelnie ukradł jej pomysły i rozwiązania technologicznie, szła do sądu, aby rozstrzygnął tę kwestię. Administracja Donalda Trumpa postanowiła nie czekać na wyroki sądu, ale stworzyć czarną listę firm z Chin, które podkradają rozwiązania technologiczne firmom z USA. Trafienie na nią będzie oznaczało całkowity zakaz handlu oraz jakichkolwiek form współpracy, czyli podobnie jak w przypadku Huawei - producent miał zakaz sprzedaży swoich wyrobów na terenie USA, a współpracujące z nim, amerykańskie firmy cofnęły licencje na używanie swoich technologii i rozwiązań (najsłynniejszą z nich było oczywiście Google z systemem Android).

O nowym projekcie donosi Washington Post, powołując się na źródła w administracji Białego Domu. A chociaż oficjalnie chodzi o ochronę własności intelektualnej - której kradzież ciężko byłoby udowodnić z powodu braku odpowiedniej jurysdykcji w Chinach - nietrudno zauważyć, że jest to kolejna broń Amerykanów w trwającej wojnie gospodarczej z Chinami. Czy są już jakieś firmy, które zostaną umieszczone na liście? Tego jeszcze nie wiemy, podobnie jak i sposobu, w jaki oceniana będzie ewentualna "kradzież rozwiązań". Tak więc każdy chiński producent może pewnego dnia stwierdzić, że został "zbanowy" w Stanach Zjednoczonych i czeka go ta sama historia, co wspomniane Huawei.