Rzecz o domenach narodowych

ccTLD (country code top-level domain), bo taką nazwę mają domeny krajowe najwyższego poziomu, to dwuliterowe końcówki zarezerwowane dla danego Państwa, w większości kodom krajów ze standardu ISO 3166-1. Według raportu NASK opublikowanego w IIQ 2012 Polska znajduje się na 5 miejscu w rankingu sprzedaży domen narodowych w krajach Europy.

Liderem zestawienia od wielu lat jest register niemiecki, posiadający ponad 15 milionów zarejestrowanych domen .de. Na drugim miejscu uplasowała się Wielka Brytania (ponad 10 milionów), a na trzecim Holandia (ponad 4 miliony). Dla porównania NASK posiada blisko 2,4 miliona końcówek .pl.

Skąd ta popularność?

Wysokie liczby w zestawieniu wskazują jednoznacznie na popularność domen narodowych. W kilku przypadkach, np. w Wielkiej Brytanii domeny te są popularniejsze od domeny .com. Przepytani przez firmę Nominet posiadacze domen podkreślali  ich lokalny wymiar, pewność serwisów powiązanych z tymi końcówkami i ich lepsze powiązanie z zapytaniami w wyszukiwarkach internetowych, a także, większe bezpieczeństwo tychże serwisów. Choć przedstawione opinie w większości mają charakter wyłącznie subiektywny, warte powtórzenia jest to, że mieszkańcy danego kraju bardziej ufają firmom posiadającym strony w domenie krajowej.

Powyższa informacja powinna być ważną wskazówką dla wszystkich, którzy planują lub już prowadzą działalność gospodarczą poza terenem Polski. Zakup domeny kraju, w którym zamierza się rozpocząć współpracę wydaje się koniecznością.

"Domeny ccTLD wydają się naturalnym rozwiązaniem dla osób na co dzień operujących w danym kraju. Od ostatniego czasu obserwujemy jednakże coraz większe zainteresowanie tymi domenami ze strony klientów prowadzących swój biznes za granicą. Wydaje się, że Polacy nareszcie uwierzyli, że świat handlu międzynarodowego może należeć do nich. Myślę, że postępująca globalizacja naszej działalności i stosunkowo małe bariery handlu w Internecie  spowoduje coraz większą popularność końcówek narodowych w Polsce." - komentuje Dariusz Kowalski, p.o. menedżera ds. rozwoju produktu domeny.

Prostsze niż myślisz

Co ważne - aby zarejestrować domenę ccTLD w większości przypadków nie trzeba być rezydentem danego kraju, lub też prowadzić biznes na jego terenie. W celu kupna domeny narodowej należy skontaktować się z operatorem, który posiada w swojej ofercie domeny ccTLD i droga do handlu na zagranicznych rynkach gotowa. Koszt zakupu domen krajowych nie jest także, jak mogłoby się wydawać horrendalnie wysoki. W zależności od promocji u operatora wynosi on od 29 do 99 zł, dlatego warto śledzić oferty dużych firm hostingowych.

By dobrze brzmiało

Jest też drugi powód, dla którego warto zastanowić się nad zakupem domeny narodowej innego kraju niż Polska. Są one bowiem niekiedy ciekawą alternatywą przy tworzeniu nazwy swojej strony www. Rekordy popularności biją w tym kontekście szczególnie końcówki .co i .me. Ostatnia z nich, zanotowała najwyższy wzrost swojej sprzedaży, jak podaje raport Domain Wire Stat Report wśród wszystkich domen narodowych. Powodów takie stanu nie trzeba szukać długo - wystarczy przypatrzeć się adresowi date.me, który został sprzedany za 70.000 , love.me (32.000), lub like.me (26.500), by dostrzec atrakcyjność tej końcówki. Podobna sytuacja miała miejsce w przypadku domeny .co, choć jej popularność osadzona jest głębiej w biznesie - .co jest zbieżne do .com, najpopularniejszej domeny świata, a także budzi skojarzenia z  company$. Końcówka ta w ciągu 2 lat od swojego debiutu zanotowała ponad 1,3 miliona domen sprzedanych w ponad 200 krajach i na ten moment zarejestrowane zostały wszystkie kombinacje 3-literowe w tej domenie.