Samochód z radarem - nastrasz, a się zmieni

Niemieccy naukowcy z Siemensa pracują nad technologią, która ma lepiej zabezpieczyć pasażerów samochodu przed konsekwencjami wypadków drogowych. Pojazdy zostaną wyposażone w radary i elektronikę modyfikującą kształt ramy auta tak, by przygotować się na ewentualną kolizję.

Zamontowane w samochodzie kamery i radar mają bezustannie monitorować znajdujące się w okolicy pojazdy. Jeśli komputer pokładowy uzna, że za moment samochód zostanie uderzony w bok, uaktywni metalowe wmocnienia w drzwiach, by stworzyły one jednolitą "klatkę" z bryłą nadwozia i ramą.

Przedstawiciel Siemensa twierdzi, że zderzenia boczne są równie częste jak tylne i przednie, ale zwykle powodują większe obrażenia. Strefa zgniotu z boku pojazdu ma bowiem zwykle ledwie kilkanaście centymetrów, a wbudowane systemy bezpieczeństwa nie zawsze zdążą się włączyć.

Zobacz również:

  • Bugatti pokazał swój pierwszy elektryczny pojazd i wygląda nieźle

Pierwsze wersje systemów są już testowane. Na początku przyszłego roku ma być opracowana ich ostateczna wersja, crash-testy rozpoczną się w 2008.