Seagate notuje straty i pracuje nad dyskami SSD

Firma Seagate podała wstępne wyniki uzyskane w kwartale zakończonym 2 stycznia. W tym czasie sprzedała 37 milionów dysków, co zaowocowało przychodem na poziomie 2,3 miliarda USD. Straty wyniosły 496 milionów USD.

Wstępne wyniki finansowe firmy Seagate za kwartał zakończony 2 stycznia nie napawają optymizmem. Sprzedano w tym czasie 37 milionów dysków, co zaowocowało przychodem na poziomie 2,3 miliarda USD. Jest on o ponad 700 milionów USD mniejszy od przychodu w poprzednim kwartale. Straty wyniosły 496 milionów USD.

Analitycy z uwagą śledzą posunięcia firmy. W walce z kryzysem pomocna ma być zmiana prezesa, do której doszło w styczniu. Stanowisko to objął ponownie Stephen Luczo, który kierował już firmą w latach 1998-2004. Oczekiwane jest także zwiększenie aktywności tego producenta w zakresie dysków SSD, których jak dotąd nie oferuje. Pierwsze tego typu napędy mają być skierowane do odbiorców korporacyjnych. Urządzenia przeznaczone dla użytkowników indywidualnych mogą trafić na rynek pod koniec 2009 roku.

W kolejnym kwartale firma spodziewa się uzyskania przychodów na poziomie od 1,6 do 2 miliardów USD. W trudnej sytuacji nie pomagają jej z pewnością problemy z dyskami z serii Barracuda 7200.11, o których informowaliśmy między innymi w artykule Seagate wydaje nowy firmware dla wadliwych Barracud.

Zobacz też:

Ranking PC World.pl - dyski SSD

Ranking PC World.pl - dyski twarde 3,5 cala