Senacki plan ratowania gospodarki USA i branży IT

Wczoraj (10 lutego) amerykański Senat zatwierdził wart 838 mld USD plan pobudzenia gospodarki USA. Zakłada on m.in. dofinansowanie amerykańskiej infrastruktury teleinformatycznej oraz projektów związanych z informatyzacją służby zdrowia, poprawą bezpieczeństwa informatycznego Stanów Zjednoczonych, a także budową energooszczędnej, zinformatyzowanej sieci energetycznej.

Pakiet pomocowy zatwierdzony przez Senat Stanów Zjednoczonych zakłada, że jego wartość nie przekroczy 838 mld USD. Z kolei zatwierdzona ponad tydzień temu propozycja Izby Reprezentantów zakładała, że łączne wydatki związane z planem ratowania gospodarki państwa nie przekroczą 819 mld USD. Projekty obu izb Kongresu Stanów Zjednoczonych różnią się wysokościami nakładów na poszczególne projekty. Charakteryzują się jednak zbliżonymi priorytetami - środki przeznaczone na projekty IT stanowić mają od 9 proc. do 11 proc. całkowitej wartości pakietu pomocowego. Łączna ich wartość może przekroczyć 100 mld USD.

Jest to też prawdopodobnie pierwsza tak poważna inicjatywa mająca na celu pobudzenie rozwoju gospodarczego w znacznej mierze poprzez realizację inwestycji związanych z rozwiązaniami teleinformatycznymi. Pojawiają się również opinie, że Barack Obama, jako entuzjasta nowych technologii będzie starał się promować podobne projekty - to zaś może przełożyć się na wzrost nakładów na IT w Stanach Zjednoczonych i na całym świecie. Krytycy tej części projektu są zdania, że rzeczywiste korzyści wynikające z wydatkowania prawie 100 mld USD na projekty IT nie będą dostrzegalne w krótkiej perspektywie czasu, podczas gdy pakiet finansowy ma postawić amerykańską gospodarkę na nogi możliwie jak najszybciej.

Energetyka

Senacki projekt pomocowy zakłada, że na budowę tzw. inteligentnej sieci energetycznej przeznaczone zostanie ok 4,5 mld USD. To o 6,5 mld mniej niż zakładali członkowie Izby Reprezentantów. Nowoczesny system produkcji, przesyłania i dystrybucji energii ma charakteryzować się większą wydajnością i niezawodnością. Rozproszona architektura sieci miałaby również gwarantować bezpieczeństwo dostaw energii. Dwukierunkowa sieć energetyczna pozwalałaby także na odsprzedaż energii pochodzącej z własnych źródeł - m.in. domowych kolektorów słonecznych.