Shift 2 Unleashed, czyli fury spuszczone ze smyczy

Shift 2 Unleashed, czyli fury spuszczone ze smyczy

Shift 2 Unleashed: Efekt widoku z kamery umieszczonej na kasku robi wrażenie.

Co do jednego nie jestem przekonany. Shift 2 przeprowadza Cię przez serię testów i w zależności od tego jak dobrze Ci pójdzie, gra przypisuje Ci poziom trudności i ustawienia kontroli. W moich testach uzyskałem naprawdę dobry wynik, co za tym idzie gra przyporządkowała mi bardzo wymagający poziom trudności. Nie powiem, łechcące. Jednak zaraz po rozpoczęciu pierwszego wyścigu było ekstremalnie ciężko.

Prowadzenie samochodu sprawiało mi sporo trudności. Kiedy zaś popełniłem najmniejszy błąd następowała kraksa i wyścig był w zasadzie skończony. Zmieniłem trochę podejście do Shift 2 i po pewnym czasie zacząłem wygrywać. Była to jednak walka i użeranie się - w negatywnym tego słowa znaczeniu. Naprawdę nie przynosiło to zbyt dużo frajdy, a wręcz przeciwnie - masę stresu. Bywało, że prowadziłem i w tym momencie zrobiłem minimalny błąd na zakręcie. Następowała kraksa, po czym już nie było w sumie do czego wracać.

Nie znoszę przegrywać z grą, wobec czego podjąłem decyzję o zmianie samochodu na taki z napędem na cztery koła. Od razu można było wyczuć różnicę. Jednakże w miarę postępu, znowu zrobiło się niezwykle trudno gdy przesiadłem się na dużo mocniejsze samochody. Zmieniłem więc poziom trudności przeciwników o jeden, na niższy. I znów byłem ekstremalnie zaskoczony. Prowadziłem od startu do mety.

Shift 2 Unleashed, czyli fury spuszczone ze smyczy

Shift 2 Unleashed: Wyścigi w nocy wprowadzają nową jakość.

Skończyło się tak, że musiałem spędzić naprawdę sporo czasu, by dopasować ustawienia w Shift 2 do siebie - dużo więcej niż powinno to zająć. Oczywiście rozumiem, że w grach wyścigowych należy dobrać sobie poziom trudności i że zdarza się, że odnalezienie perfekcyjnego balansu może chwilę zająć. Jednak w Shift 2 wszystko wydaje się albo zbyt łatwe albo zbyt trudne. Sterowanie jest natomiast albo banalne albo - na moje oko - trudniejsze od prowadzenia rzeczywistego samochodu.

Koniec końców udało mi się dobrnąć do odpowiednich ustawień, więc nie rozbijałem się już na każdym zakręcie. Pozwoliło mi to ustawić przeciwników na najwyższy poziom trudności. Mam nadzieję, że gdy odpalicie swoją wersję Shift 2, nie będziecie mieć podobnych problemów. Chciałem jednak zaznaczyć, że w razie gdyby coś podobnego Wam się przytrafiło, to nie jesteście sami.

Gdy wreszcie udało się opanować kontrolę samochodu gra zaczęła sprawiać masę przyjemności. System wyścigów jest taki jak w wielu innych produkcjach: wygrywaj, by zarobić pieniądze, którymi odblokujesz nowe samochody i trasy. W Shift 2 stykamy się również z "bossami", gdzie stawiamy czoła jednemu rywalowi. Generalnie, jest bardzo dobrze i ciekawie. Postęp jest przemyślany i do tego dostajemy naprawdę pokaźną liczbę samochodów. Mało tego - można je modyfikować do woli.