Sieć bez problemu

Kiedy masz już dostęp do Internetu, podzielenie go między kilka(naście) komputerów to błahostka. Musisz tylkoWystarczy przejść się do sklepu, przejrzeć półki, zapoznać się z ofertą i wybrać dla siebie najlepszy router.ruter. Od niego będzie zależeć twoje dobre (albo fatalne!) samopoczucie w przyszłości.


Kiedy masz już dostęp do Internetu, podzielenie go między kilka(naście) komputerów to błahostka. Wystarczy przejść się do sklepu, przejrzeć półki, zapoznać się z ofertą i wybrać dla siebie najlepszy ruter. Od niego będzie zależeć twoje dobre (albo fatalne!) samopoczucie w przyszłości.

Rynkową ofertę urządzeń Wi-Fi podzieliliśmy na dwie kategorie: sprzęt ze zintegrowanym modem ADSL (nadający się do neostrady tp, Netii, Dialogu itp.) oraz urządzenia bez niego (chello, Aster itp.). W każdej dziedzinie wybieraliśmy urządzenie oferujące najlepszą wydajność i stabilność pracy (znaczek „Najlepsza wydajność”) – bez oglądania się na koszt zakupu - oraz sprzęt z rozsądnym stosunkiem możliwości do ceny (znaczek „Najlepsza opłacalność”).

Rutery z modemem ADSL pracują analogicznie, jak livebox tp, o którym z pewnością już słyszałeś: podłaczasz je bezpośrednio do sieci telefonicznej, ustawiasz login oraz hasło – i gotowe. Rutery z portem Ethernet to sprzęt uboższy: oprócz nich potrzebujesz jeszcze modemu (chyba że dostawca doprowadził ci do mieszkania kabel sieciowy).

Kłopotliwe Anneksy

Zatrzymajmy się na chwilę przy ruterach z modemami ADSL przeznaczonymi do pracy z łączami telefonicznymi (neostrada tp TP S.A., Szybki Internet Netii, DialNet Dialogu itp.). Kupujący je użytkownicy bardzo często zabijani są pytaniem o Annex. Utarło się przekonanie, że „jeśli neostrada, to Annex A, a jeśli Netia – to B”. Nie zawsze jest ono słuszne. Otóż Annex A stosowany jest w wypadku łączy analogowych, natomiast Annex B, kiedy na linii dostępna była usługa ISDN. Zanim jednak wydasz ciężko zarobione pieniądze na sprzęt, dowiedz się u swojego dostawcy, jakiego modelu potrzebujesz. Za pewnik możesz przyjąć, że neostrada tp to zawsze Annex A.

Rozsądek, to najlepszy doradca

Kiedy oczekujesz najwyższej wydajności, wybór jest oczywisty: tylko 802.11n i gigabitowy przełącznik. Duża szybkość przesyłania danych gwarantowana. Niestety, za wydajność trzeba zapłacić, i to wiele razy. Sam ruter zgodny z technologią Draft N lub MIMO nie wystarczy, jeżeli w twoim notebooku zamontowana jest karta obsługująca najwyżej 802.11g/g+ - szybkość transmisji zostanie obniżona do możliwości wolniejszego urządzenia. Dopiero zakup karty 802.11n pozwoli ci na rozwinięcie skrzydeł, jeśli wybierzesz model sugerowany przez producenta.

Gdy w twoim domu pracuje wiele urządzeń Wi-Fi, a ty nie lubisz przesadzać z wydatkami, rutery zgodne z 802.11b/g nie będą wcale złym wyborem.

Tak się to robi na Zachodzie

W naszym teście wzięły udział 24 rutery Wi-Fi, w tym kilka z modemami ADSL. Sprzęt uwzględniony w ramce to część rynkowej oferty. Zanim jednak przedstawimy najlepsze modele, zajmiemy się naszym rodzynkiem. Nie pasowało do niego żadne z dotychczasowych wyróżnień, ale sprzętu przeoczyć się po prostu nie da.

Pudełko AirPort Express pod względem wielkości nie różni się znacząco od opakowania płyt DVD. Jednak jego wnętrze robi olbrzymie wrażenie: zawiera coś, co u posiadacza komputera Apple natychmiast wywoła myśl: „O, pomylili się, dali zasilacz zamiast rutera!” Ale nie. AirPort Express to pełnoprawny ruter Wi-Fi. Należy podłączyć go do gniazdka sieciowego, do modemu i uruchomić na komputerze skanowanie okolicznych sieci bezprzewodowych. Gotowe.

Niestety, taka konfiguracja nie zalicza się do najbezpieczniejszych: w pierwotnej konfiguracji sprzęt startuje bez jakiejkolwiek ochrony. Co gorsza, do zmiany opcji wymagany jest komputer z kartą Wi-Fi, pracujący pod kontrolą Mac OS X lub Windows XP. O zmianie opcji przez kabel Ethernet albo w Viście możesz zapomnieć – dołączone oprogramowanie nie działa w najnowszym systemie operacyjnym Microsoftu.

Również wyniki przepustowości AirPort Express należy uznać za przeciętne, jak na sprzęt zgodny z 802.11n, ale wystarczające do wydajnego przesyłania plików i udostępniania Internetu.

Co by nie mówić, wszystkie niedoróbki urządzenia bledną przy jego kompaktowym rozmiarze i wyglądzie. Mamy nadzieję, że producenci ruterów wezmą przykład z Apple’a i pomyślą o zmniejszeniu ruterów. Wiele oddalibyśmy za tego rodzaju design w sprzęcie innej marki.

D-Link DIR-655

D-Link DIR-655

D-Link DIR-655

Od wielu miesięcy liderem w kategorii przepustowości jest ruter D-Link DIR-655. Oferuje doskonałą wydajność zarówno w sieciach Wi-Fi (802.11n Draft N 2.0; aktualna wersja szkicu to Draft 4.0), jak i przewodowych (wbudowany gigabitowy przełącznik). Jednak nawet z nim nie udało nam się nigdy osiągnąć przepustowości Wi-Fi wyższej niż 100 Mb/s – doniesienia w Internecie mówią o maksymalnie 160 Mb/s, inżynierowie debatujący nad standardem deklarują maksymalnie 250 Mb/s - co automatycznie dyskwalifikuje WLAN jako medium bardzo dużych plików.

Sprzęt obsługuje technologię 802.11b/g/n, inteligentny QoS, oczywiście pojawił się w nim zaawansowany firewall. Nieco mylący bywa napis na pudełku „RANGEBOOSTER N 650”, bo sugeruje niezwykle wysoką przepustowość. Tymczasem liczba 650 to pozostałość po dawnych obietnicach IEEE w kwestii przepustowości 802.11n.

Ruter pomyślany jest „na zapas”, na jego obudowie znalazł się przycisk zarezerwowany do przyszłych zastosowań. W pierwotnych wersjach firmware powodował zresetowanie ustawień, obecnie umożliwia zastosowanie Wi-Fi Protected Setup, znakomicie upraszczającego konfigurację domowej sieci. Niestety, wbudowany port USB nie posłuży do uruchomienia drukarki. Deklaracje producenta są jednoznaczne: wydruk możliwy jest wyłącznie po zakupie dodatkowego printserwera.

Werdykt PCWK

Werdykt PCWK

Mimo nowoczesnego wyglądu ruter wygląda gorzej niż jego słabszy kolega, DIR-635. Nieprzyjemnie zaskakuje również cena, którą trudno uzasadnić nawet wbudowanym przełącznikiem 10/100/1000 Mb/s.

Jednak dla użytkowników mocno wykorzystujących łącze za pomocą P2P najważniejsze będzie co innego: sprzęt właściwie nie wymaga restartów. W testowaliśmy go ponad dwa miesiące bez przerwy i nie zauważyliśmy jakiegokolwiek spadku wydajności – ani w sieci przewodowej, ani w Wi-Fi.

Parametry

  • Wi-Fi 802.11b/g/g+/n (Draft N 2.0)
  • Ethernet 10/100/1000 Mb/s
  • NAT, DHCP, WPS, QoS, WISH, USB 2.0,
  • firewall (SPI), filtrowanie MAC, WEP, WPA, WPA2

Informaje D-Link

http://dlink.pl

Cena 400 zł