Skazany za udostępnianie plików wniósł o powtórzenie procesu

Joel Tenenbaum, Amerykanin skazany w 2009 r. na wysoką grzywnę za udostępnianie plików muzycznych w Sieci, chce powtórzenia procesu i obniżenia kary.

J. Tenenbaum, 26-letni obecnie doktorant uniwersytetu w Bostonie, latem ub. roku został skazany na grzywnę w wysokości 675 tysięcy dolarów za nielegalne udostępnienie 30 utworów muzycznych w Internecie. Amerykanin przyznał się do pobrania i udostępnienia za pośrednictwem sieci P2P 30 utworów muzycznych (m.in. takich zespołów jak Nirvana, Green Day i The Smashing Pumpkins).

Kwota zasądzonej grzywny nie była najwyższa z możliwych - Tenenbaum zdawał sobie wówczas z tego sprawę i wyraził wdzięczność za łagodny wyrok. Teraz jednak, w porozumieniu ze swoim prawnikiem, podjął starania o powtórzenie rozprawy i zmniejszenie kary.

Aby zrozumieć motywy Tenenbauma, należy przyjrzeć się uzasadnieniu wyroku w jego sprawie, jaki orzekła sędzia Nancy Gertner. Powiedziała ona, że osoby korzystające z sieci wymiany plików w okresie przed uruchomieniem legalnych e-sklepów muzycznych, ale potem płacące za pobrane utwory, nie muszą być uznane za winne przestępstwa.

Sędzia Gertner jako datę graniczną ustanowiła rok 2003 - wtedy rozpoczął działalność sklep iTunes Music Store. Wydarzenie to należy traktować jako kończące okres, w którym nie było możliwości legalnego zakupu nagrań w postaci cyfrowej.

Prawnik reprezentujący Tenenbauma, Charles Nesson (profesor na uniwerytecie Harvarda), argumentuje jednak, że początkowo w iTunes dostępny był katalog utworów ograniczony do 200 tys. pozycji - i to zapisanych w plikach chronionych systemem DRM. Ponadto zakupów w sklepie mogli dokonywać jedynie posiadacze komputerów Mac.

Dlatego też bardziej zasadne byłoby wprowadzenie innej daty granicznej - Nesson zasugerował rok 2007, kiedy to szef Apple, Steve Jobs, wystosował list otwarty do wytwórni fonograficznych, w którym apelował o rezygnację ze stosowania w plikach audio mechanizmów cyfrowych zabezpieczeń przed kopiowaniem.

Tenenbaum został zaś przyłapany na udostępnianiu plików w 2004 r. Dlatego wnioskuje o powtórzenie procesu.

W wypadku, gdy sędzia odmówi zmiany daty granicznej, wnioskodawcy wnoszą o zmniejszenie grzywny. Powołują się na precedens ustanowiony przez amerykański Sąd Najwyższy, który orzekł, że finansowa rekompensata jest nieprawomocna, jeśli jest zbyt opresyjna, a jej wysokość - nieproporcjonalna do winy.

Więcej informacji: blog J. Tenenbauma