Skażenie 6,5 eksabajtów dysków SSD. Będą duże podwyżki?

Niepokojące wieści z Japonii. Łańcuchy dostaw mogą zostać przerwane, a ceny podzespołów poszybować w górę.

Fot.: Western Digital

Nie wiadomo, jak do tego doszło, jednak wiemy, że sprawa dotyczy znajdujących się w Kraju Kwitnącej Wiśni zakładów produkcyjnych pracujących dla Western Digital oraz Kioxia. Wykryto, że "pewien materiał" używany do produkcji dysków flash został skażony. Czym - tego nie podano. Sprawa jest duża, ponieważ dotyczy nośników danych o łącznej pojemności 6,5 eksabajtów, czyli 6,5 miliona TB. Przyjmując, że dyski SSD mają przeciętnie 1-2 TB pojemności, wyprodukowano 6,5 lub 3,25 mln skażonych dysków SSD.

Ale analitycy podejrzewają, że może być ich nawet dwukrotnie więcej. Należy zauważyć, że nośniki takie używane są nie tylko jako dyski twarde w desktopach, ale również w smartfonach, pendrive'ach oraz innych urządzeniach przenośnych przeznaczonych zarówno dla klientów, jak i biznesu. Stało się to w momencie, kiedy dyski SSD są bardzo tanie - i może się to zmienić właśnie przez takie wydarzenie. Wycofanie milionów pamięci przerwie łańcuchy dostaw, a efektem domina uderzy to w rynek. Ceny korzystających z SSD podzespołów oraz samych dysków mogą podskoczyć nawet o 20%.

Zobacz również:

Może to dobry moment, żeby zainwestować w nowy dysk SSD? Jeśli rozważasz zakup, pomoże Ci w tym nasz ranking dysków SSD. A my póki co czekamy na dalsze wyjaśnienia w tej sprawie.

Źródło: PC World