Skutki uboczne szczepionki na COVID-19 [Aktualizacja 15.04.2021r.]

Pojawiają się zastrzeżenia i kontrowersje związane ze szczepionką na SARS-CoV-2 od koncernu Pfizer m.in. teorie, że powoduje ona bezpłodność u kobiet. Producent stworzył ulotkę, w której wymienił możliwe skutki uboczne i przeciwwskazania do szczepień. Czy mamy się czym martwić?


Światowa pandemia przewróciła do góry nogami życie ludzi na całym świecie. Strach przed chorobą, praca i szkolnictwo w trybie zdalnym, zwolnienia, załamanie gospodarki, ograniczenie spotkań oraz reżim sanitarny w postaci zachowania odległości i noszenia maseczek. To wszystko jest pokłosiem rozprzestrzenienia koronawirusa. Od samego początku słyszeliśmy, że głównym i najważniejszym krokiem w walce z chorobą COVID-19 będzie stworzenie odpowiedniej szczepionki, a prace nad nią prowadzone są przez największe na świecie autorytety, firmy farmaceutyczne oraz ośrodki naukowe.

badania nad szczepionką na koronawirusa

W ostatnim czasie, współpracujące ze sobą firmy Pfizer i BioNTech ogłosiły, że udało im się stworzyć skuteczną i gotową do dystrybucji szczepionkę - mRNA BNT162b2. W Wielkiej Brytanii szczepienia nią mają się rozpocząć już w tym tygodniu, w Polsce natomiast planowane są na początek stycznia 2021 roku (informacje o drugim, zatwierdzonym w naszym kraju specyfiku - szczepionce od firmy Moderna, znajdziecie tutaj). Niestety, jak większość preparatów medycznych, rozwiązanie to również ma skutki uboczne. Czy mamy się czego obawiać?

Szczepionka na COVID-19 - co o niej wiemy

Na internetowej stronie rządowej Wielkiej Brytanii publikowano sporządzoną przez producenta, oficjalną ulotkę na temat szczepionki na SARS-CoV-2. Możemy się z niej dowiedzieć podstawowych informacji zarówno na temat zawartości specyfiku, jak i samego procesu szczepień oraz skutków ubocznych.

W przeciwieństwie do obecnych szczepionek, mających w składzie część nieaktywnego wirusa, mRNA BNT162b2 zawiera jedynie fragment jego mRNA. Dzięki znajdującym się w nim informacjom o białku, które system odpornościowy musi zneutralizować, ludzki organizm będzie w stanie wyprodukować przeciwciała hamujące namnażanie się wirusa SARS-CoV-2, a tym samym zapobiegać chorobie COVID-19. Jest to innowacyjna i bezpieczniejsza niż dotychczasowe metoda wytwarzania szczepionek, gdyż nie ma ryzyka zarażenia się chorobą w procesie samego szczepienia. Co więcej, według producentów, preparat wykazuje w dotychczasowych badaniach ponad 90% skuteczność.

szczepienia koronawirus

Szczepionka mRNA BNT162b2 jest podawana jako domięśniowy strzyk w ramię, a ilość podanej substancji to 0,3 ml. Nie wystarczy jednak jedno szczepienie. Konieczne są dwa zastrzyki w odstępie dwudziestu jeden dni, a działanie ochronne szczepionki zaczyna się dopiero siedem dni po drugiej dawce. Istotne jest też, że specyfik przyjmować mogą jedynie osoby dorosłe oraz młodzież powyżej szesnastego roku życia.

Skutki uboczne szczepienia na koronawirusa

Skutki uboczne, które mogą występować po przyjęciu szczepionki na koronawirusa producent podzielił na trzy kategorie, w zależności od częstotliwości ich występowania.

Najczęstsze (więcej niż 1 na 10 przypadków):

  • ból w miejscu wstrzyknięcia
  • ból głowy
  • ból mięśni
  • ból stawów
  • gorączka
  • dreszcze
  • zmęczenie

Częste (mniej niż 1 na 10 przypadków):

  • nudności
  • zaczerwienienie lub lekka opuchlizna w miejscu zastrzyku

Rzadkie (mniej niż 1 na 100 przypadków):

  • złe samopoczucie
  • powiększenie węzłów chłonnych

Zaznaczono jednak, że większość z powyższych objawów występuje przeważnie w łagodnej formie i zanika w ciągu kilku najbliższych dni, czyli podobnie, jak w przypadku standardowej szczepionki na grypę. Nic nie stoi także na przeszkodzie, aby niwelować skutki bólowe za pomocą ogólnodostępnych środków przeciwbólowych, np. na bazie paracetamolu.

szczepionka pandemia covid-19

Nie zbadano niestety korelacji mRNA BNT162b2 z innymi szczepieniami, ani z innymi produktami medycznymi. Jeśli więc przyjmujemy jakieś silne lub o specyficznym działaniu leki, to w połączeniu ze szczepionką na COVID-19 mogą pojawić się u nas inne skutki niepożądane. W takim wypadku, należy skonsultować się ze specjalistą.

Przeciwwskazania do szczepień

Podobnie jak w przypadku wszystkich preparatów medycznych, szczepionki na COVID-19 nie należy przyjmować, gdy jest się uczulonym na którykolwiek z jej składników. Trzeba też pamiętać, że nie powinno się poddawać szczepieniu będąc w stanie chorobowym, np. mając infekcję, gorączkę lub osłabiony system odpornościowy. Przeciwwskazaniem do stosowania preparatu od Pfizera może być także stosowanie leków hamujących krzepnięcie krwi, dlatego też osoby przyjmujące takie preparaty, bądź cierpiące na dolegliwości związane z krzepliwością krwi powinny przed szczepieniem koniecznie skonsultować się ze specjalistą.

Szczepionka mRNA BNT162b2 nie została jeszcze przebadana w kontekście jej wpływu na organizm kobiet ciężarnych, dlatego też niezalecane jest zachodzenie w ciążę w ciągu dwóch miesięcy od ostatniego szczepienia.

Szwajcaria odrzuca szczepionki

Szwajcaria COVID-19

Stworzenie skutecznej szczepionki na COVID-19 jest jedną z najważniejszych obecnie spraw, jednocześnie budzi ono również liczne kontrowersje i obawy związane z jej bezpiecznym stosowaniem. Wyjątkową ostrożnością wykazuje się w tym temacie Szwajcaria, której Federalny Urząd Zdrowia Publicznego ogłosił, że nie zatwierdzono szczepionki na SARS-CoV-2 stworzonej przez Pfizer/BioNTech, ani dwóch innych preparatów od firm – AstraZeneca i Moderna. Oficjalną przyczyną jest brak dostatecznych danych o skuteczności badań klinicznych i poszczególnych podgrup, które uczestniczyły w tych badaniach.

mRNA BNT162b2 rzekomo sterylizuje kobiety

Jedną z największych kontrowersji, związanych ze szczepionką, która wkrótce będzie dystrybuowana w Polsce, jest jej rzekomy wpływ na płodność. Na początku roku, dwóch naukowców - Michael Yeardon i Wolfgang Wodarg, wystosowało do Europejskiej Agencji Medycyny list, w którym nawoływali do zablokowania wszystkich badań firmy Pfizer nad szczepionką na Covid-19. Twierdzili oni, że specyfik może powodować blokadę białka zwanego syncytyną-1, niezbędnego w procesie tworzenia łożyska u ssaków. Tym samym szczepionka na koronawirusa miałaby wręcz powodować sterylizację kobiet i ich trwałą bezpłodność.

szczepienia koronawirus bezpłodność

Problem w tym, że naukowcy nie przedstawili żadnych wyników badań potwierdzających tą teorię. Co więcej, byli oni już wcześniej oskarżeni o szerzenie dezinformacji na temat pandemii. Jeszcze w marcu tego roku Wolfgang Wodarg w filmiku na serwisie Youtube przekonywał, że COVID-19 nie jest groźniejszy od grypy sezonowej, natomiast w październiku Michael Yeardon zamieścił post, w którym twierdził, iż „pandemia została skutecznie zakończona” i nie ma się czego obawiać. Biorąc pod uwagę faktyczną sytuacje na świecie, panowie ci nie stanowią wiarygodnego źródła.

Aktualizacja [17.12.2020r.]

W poniedziałek, 14 grudnia 2020 roku, ruszyły w Stanach Zjednoczonych Ameryki Północnej pierwsze szczepienia na COVID-19. W pierwszej kolejności szczepieni są pracownicy służby zdrowia oraz osoby w podeszłym wieku, które zamieszkują obecnie domy opieki. W związku z tym, że aplikowane szczepionki zostały dopuszczone do użytku w trybie przyśpieszonym (ze względu na poważną sytuację, same prace nad specyfikiem również trwały krócej, niż normalnie) w USA wdrażany jest specjalny system monitorowania efektów poszczepiennych.

System będzie obejmował wszelkie zgłaszane przez pacjentów skutki, które wystąpiły po przyjęciu szczepienia na koronawirusa. W dalszej perspektywie, sprawdzane będą również przypadki śmierci pacjentów zaszczepionych, w celu zweryfikowania potencjalnego powiązania zgonu z otrzymanym specyfikiem. Zabiegi takie maja na celu zwiększenie bezpieczeństwa osób szczepionych i wczesne wyłapywanie ewentualnych zagrożeń.

FDA efekty szczepienia koronawirus

Amerykańska Agencja ds. Żywności i Leków (FDA) opublikowała na stronie rządowej listę zaobserwowanych efektów ubocznych szczepionki. Znalazła się ona również m.in. w Dokumencie informacyjnym, dotyczącym Spotkania Komitetu Doradczego ds. Szczepionek i Pokrewnych Produktów Biologicznych, które odbędzie się w dniu dzisiejszym – 17 grudnia 2020 roku.

Lista efektów rejestrowanych po podaniu szczepionki

  • Ból w miejscu wkłucia
  • Powiększenie węzłów chłonnych
  • Zaczerwienienie
  • Obrzęk w miejscu wkłucia
  • Gorączka
  • Zmęczenie
  • Przewlekły, miejscowy ból mięśniowy
  • Ból stawów
  • Wymioty i nudności
  • Dreszcze
  • Bóle głowy

Przy czym zaznacza się, że efekty te występują w stopniu lekkim lub umiarkowanym i zanikają w przeciągu kliku dni od podania szczepionki na COVID-19.

szczepionki koronawirus skutki

Skutki określane jako rzadkie i o małym prawdopodobieństwie wystąpienia

  • Zaburzenia systemu nerwowego
  • Kaszel
  • Zaburzenia naczyniowe
  • Ból jamy ustnej i gardła
  • Zaburzenia żołądkowo-jelitowe
  • Biegunka
  • Zaburzenia skórne i podskórne
  • Zaburzenia mięśniowo-szkieletowe
  • Obrzęk twarzy
  • Zaburzenia układu oddechowego, klatki piersiowej i śródpiersia
  • Chłoniak limfocytarny z komórek B
  • Dysfunkcja autonomiczna
  • Duszność z wysiłkiem
  • Obrzęki obwodowe
  • Reumatoidalne zapalenie stawów
  • Infekcje

Co ciekawe, „nie wystąpiły reakcje anafilaktyczne ani ciężkie reakcje nadwrażliwości w ścisłym związku czasowym ze szczepionką”.

Zarówno w tym, jaki we wcześniejszym raporcie FDA zaznaczono, że wystąpienie zaobserwowanych, poważnych skutków jest na tyle rzadkie, iż nie ma na chwilę obecną podstaw, aby uznać szczepionkę na COVID-19 za niebezpieczną. Podkreślono także, iż istnieje duże ryzyko, że każde występujące po szczepieniu na koronawirusa schorzenie będzie obecnie przypisywane bezpośrednio szczepionce, nawet wtedy, gdy nie będzie z nią w żaden sposób powiązane.

Aktualizacja [21.12.2020r.]

Na początku grudnia rozpoczęły się szczepienia na SARS-CoV-2 i aktualnie przeprowadzane są one zaledwie w kilku krajach, a mianowicie w Chinach, USA, Rosji, Wielkiej Brytanii i Kanadzie, z czego Chiny oraz Rosja szczepią za pomocą własnych substancji, a pozostałe kraje przy pomocy mRNA BNT162b2. Do tej pory, szczepionkę na COVID-19 otrzymało już łącznie około 1,8 mln ludzi, a większość efektów zaobserwowanych po podaniu specyfiku od firm Pfizer i BioNTech określa się jako łagodne i przejściowe. Pojawiło się jednak kilka wyjątków.

szczepionki cowid-19

Wielka Brytania

W oficjalnej ulotce producenta znajduje się zapis o tym, że preparatu nie powinny przyjmować osoby, które są uczulone na którykolwiek z jej składników. Jednak w związku z ostrą reakcją alergiczną, zarejestrowaną u kilku pielęgniarek zaszczepionych w Wielkiej Brytanii, brytyjska Agencja Regulacyjna Leków i Produktów Opieki Zdrowotnej (MHRA) wydała oficjalne ostrzeżenie przed szczepieniem wszelkiego rodzaju alergików.

"Każdy, kto w przeszłości doświadczył silnej reakcji alergicznej na szczepionkę, lekarstwa lub żywność oraz wszyscy, którym zalecono noszenie strzykawki z adrenaliną, nie powinni szczepić się preparatem Pfizer/BioNtech." - MHRA

Komunikat agencji nawiązuje do tego, że osoby, które doświadczyły ostrej reakcji były już wcześniej zdiagnozowane jako alergicy, jednak nie miały stwierdzonego uczulenia na konkretne składniki szczepionki.

Stany Zjednoczone Ameryki Północnej

Szpital Condell Medical Center w Libertyville (okolice Chicago) tymczasowo wstrzymał dalsze szczepienia personelu. Jest to wynikiem pojawienia się efektów ubocznych u czterech pracowników placówki, którzy doświadczyli mrowienia kończyn i podwyższenia tętna. W wyniku tego, jedna z osób musiała zostać pod opieką lekarską. Co więcej, nie zostało jeszcze dokładnie ustalone, co konkretnie wywołało wstrząs w tych przypadkach.

"Ze względów bezpieczeństwa tymczasowo wstrzymujemy szczepienia, co da nam czas na lepsze zrozumienie, co mogło spowodować te reakcje." - Condell Medical Center

szpital condel szczepienia

Niepokój opinii publicznej wzbudziło też zdarzenie, które miało miejsce w szpitalu CHI Memorial Hospital w Chattanooga (stan Tennessee). Jedna z tamtejszych pielęgniarek zasłabła podczas konferencji prasowej, mającej miejsce wkrótce po zaszczepieniu kobiety. Na szczęście, zaledwie kilka minut po zdarzeniu kobieta doszła do siebie. Lekarz udzielający jej pomocy stwierdził, że nie ma podstaw, aby łączyć to zdarzenie z wpływem szczepionki, a podobna reakcja mogła pojawić się z powodu stresu wywołanego zabiegiem i jest to dość powszechne zjawisko. Sama zainteresowana wyjaśniła natomiast dziennikarzom, że omdlenia już wcześniej się jej zdarzały i są spowodowane jej inną dolegliwością, z którą zmaga się już od jakiegoś czasu.

Szwajcaria

Z kolei po wcześniejszej wstrzemięźliwości, związanej z zatwierdzeniem szczepionek na COVID-19, szwajcarski Urząd ds. rejestracji i kontroli leków Swissmedic zatwierdził oficjalnie szczepionkę od Pfizera. W oświadczeniu urzędu możemy przeczytać, że:

"Poziom ochrony zapewniany siedem dni po drugim wstrzyknięciu szczepionki przekracza 90 proc. (…) Najczęstsze skutki uboczne udokumentowane w badaniach są porównywalne do tych występujących po szczepieniu przeciw grypie." - Swissmedic

Szwajcaria dopuszcza szczepionki

W związku z tym, Szwajcaria dołączyła do grona większości państwa na świecie, które dopuściły specyfik i na początku stycznia planuje rozpoczęcie kampanii szczepień.

Aktualizacja [29.12.2020r.]

Niemcy nie mają po drodze ze szczepionką od Pfizera. Pierwszy incydent był związany z umówionym na forum międzynarodowym terminem rozpoczęcia szczepień w krajach Unii Europejskiej. Choć ustalono, że wszystkie państwa członkowskie rozpoczną proces tego samego dnia - 27 grudnia 2020 roku, okazało się, że wbrew umowie w jednym z niemieckich domów opieki zaszczepiono pierwsze osoby już dzień wcześniej (od razu, dy produkt został dostarczony do placówki.

Kolejne zdarzenie jest związane z opóźnieniem rozpoczęcia aplikowania szczepień w kilku miastach na terenie Bawarii. Biuro okręgu Lichtenfels poinformowało, że pojawiły się uzasadnione wątpliwości, związane z utrzymaniem stałej temperatury w pojemnikach do przewożenia szczepionek w trakcie ich transportu. Przypomnijmy, że specyfik firm Pfizer i BioNTech w celu zachowania swojej przydatności do użycia musi być przechowywany w restrykcyjnych warunkach, uwzględniających utrzymanie temperatury na poziomie około -75 stopni Celsjusza.

Niemcy covid-19 szczepienia

Osiem osób otrzymało pięciokrotną dawkę szczepionki

To jednak nie koniec szczepionkowych perypetii u naszych zachodnich sąsiadów. Ośmiu pracowników niemieckiego domu opieki otrzymało przez pomyłkę, aż pięciokrotnie większą dawkę szczepionki. Jak to możliwe? Każda fiolka ze szczepionką Pfizera zawiera skondensowaną substancję, którą należy rozcieńczyć przed podaniem (informacja o tym znajduje się już na samym początku ulotki dołączonej do specyfiku). W efekcie, otrzymujemy pięć dawek, po 0,3ml każda. Prawdopodobnie, osoba wykonująca szczepienia pominęła tę informację i podała pacjentom całą, nierozcieńczoną zawartość fiolki.

Cztery z ośmiu osób zostały zatrzymane na obserwacji lekarskiej w wyniku pojawienia się silnych objawów grypopodobnych. Jak jednak uspokaja rzecznik producenta specyfiku, został on przebadany również pod kątem podania jego zawyżonej ilości, wynoszącej do 100 ml. W wyniku tych testów nie stwierdzono poważnych efektów ubocznych, ani żadnych trwałych konsekwencji niepożądanych. Wystąpienie symptomów charakterystycznych dla grypy natomiast, jest dość powszechnym następstwem podania większości szczepionek, a ich nasilenie jest związane z ilością podanego specyfiki. Stąd też ostra reakcja czterech, zaszczepionych większą dawką osób. Jak jednak uspokaja przedstawiciel BioNTech, podobnie jak w pozostałych przypadkach, objawy te ustąpią w ciągu kilku dni.

Polskie odszkodowania za skutki uboczne szczepień

polska szczepienia skutki uboczne fundusz

Rzecznik prasowy polskiego rządu - Piotr Müller, poinformował, że w ramach Narodowej Strategii Szczepień planowane jest utworzenie specjalnego funduszu odszkodowań, które będą wypłacane w przypadku wystąpienia poważnych skutków ubocznych podania szczepionek na Covid-19. Stwierdził on, iż choć pojawienie się istotnych, negatywnych efektów jest niewielkie, to jednak takowe istnieje i fundusz ma być zabezpieczeniem w takich sytuacjach. Jednocześnie rzecznik uspokaja, że według oficjalnych informacji, konsekwencje podawania specyfików na koronawirusa są przeważnie łagodne i tymczasowe, więc nie ma większych powodów do niepokoju.

Aktualizacja [13.01.2021r.]

Fundusz Kompensacyjny i pierwsze niepożądane skutki szczepień w Polsce

Podczas ostatniej konferencji prasowej, minister zdrowia -Adam Niedzielski, nawiązał do tzw. Funduszu Kompensacyjnego za szczepienia, które mają być udzielane w ramach Narodowej Strategii Szczepień. Jak poinformował, podstawą do uzyskania rekompensaty finansowej z tytułu odszkodowania za wystąpienie poważnych, niepożądanych skutków ubocznych po szczepionce na COVID-19 będzie wystąpienie silnego wstrząsu anafilaktycznego (wymagającego co najmniej 14 dniowej obserwacji) lub pojawienie się innych efektów, w wyniku których konieczna będzie hospitalizacja przez okres minimum 14 dni. Zaznaczył przy tym, że potencjał do wystąpienia takich skutków, a tym samym możliwości ubiegania się o kompensację będzie miała jedna osoba na około 250 tyś szczepień na COVID-19.

Adam Niedzielski minister zdrowia fundusz kompensacyjny odszkodowania skutki uboczne efekty nieporządane

Adam Niedzielski - obecny Minister Zdrowia

Odniósł się on w ten sposób do danych na temat procesu szczepień w Polsce, z których wynika, iż na 250 tyś zaszczepionych osób wystąpiło łącznie 37 przypadków wystąpienia efektów niepożądanych, z czego 32 przypadki były łagodne, 4 poważne i jeden ciężki. Pod względem statystycznym, 37 osób na 250 tysięcy to bardzo zadowalający i bezpieczny wynik. Minister podał też przewidywane kwoty odszkodowań w ramach Funduszu Kompensacyjnego, które maja wahać się w zależności od efektów ubocznych, od dziesięciu do aż stu tysięcy złotych.

Calvià i Szwecja - niepokojące wiadomości na temat szczepień na COVID-19

W ostatnim czasie pojawiły się niepokojące doniesienia na temat epidemii COVID-19 w jednym z domów opieki w hiszpańskim mieście Calvià, znajdującym się na Majorce. Według doniesień, wykrycie koronawirusa u aż połowy pensjonariuszy oraz części personelu miało być spowodowane przyjęciem pod koniec grudnia minionego roku szczepionki na COVID-19. Jak się jednak okazuje, informacje te zostały podane tak, aby wywołać niepokój u odbiorców, natomiast stan faktyczny jest zupełnie inny. Jak już wspomniano wcześniej, nie można zarazić się COVID-19 w wyniku iniekcji preparatem zabezpieczającym przed koronawirusem. Więcej na ten temat i szczegółowe wiadomości o wzroście liczby zachorowań wśród pensjonariuszy domu opieki w hiszpańskiej miejscowości Calvià znajdziecie tutaj.

szczepionki koronawirus covid-19 Calvià hiszpania skutki uboczne

Głośno zrobiło się także na temat Szwecji i czterech tamtejszych zgonów, które miały miejsce wkrótce po przyjęciu szczepionki na COVID-19. Jednak oficjalnie potwierdzono, wszystkie cztery osoby miały już w momencie szczepienia przypadłości chorobowe i były w bardzo zaawansowanym wieku (jedna z nich miała 85 lat, a inna 97 lat). Jak oświadczyła Veronica Arthurson ze Szwedzkiej Agencji ds. Produktów Medycznych, nie ma na razie podstaw, aby łączyć szczepionkę ze śmiercią tych ludzi. Przypadki te zostaną jednak dokładnie sprawdzone.

Do tej pory, w Szwecji zaszczepiono już ponad 80 tyś osób, z czego 38 zgłosiło wystąpienie skutków niepożądanych po przyjęciu szczepionki na koronawirusa.

Aktualizacja [22.01.2021r.]

W Małopolsce osiem osób wymagało opieki lekarskiej po szczepieniu na Covid-19

Trwa jeszcze tzw. Etap 0 szczepień przeciwko Civid-19.W jego ramach szczepieni są pracownicy służby zdrowia oraz pracownicy Domów Pomocy Społecznej wraz z pensjonariuszami tych miejsc. Według informacji Polskiej Agencji Prasowej (PAP), osiem osób z Tarnowa i Limanowej w województwie Małopolskim wymagało opieki lekarza po przyjęciu szczepionki na koronawirusa. U jednej z nich, pielęgniarki ze szpitala w Limanowej, zarejestrowano podwyższone ciśnienie i nagłe osłabienie po upływie około czterdziestu minut od przyjęcia zastrzyku. Po ośmiogodzinnej obserwacji kobieta otrzymała kilkudniowe zwolnienie i została wypuszczona do domu.

Tarnów szpital 7 osób zakażonych po przyjęciu szczepionki

Z kolei siedmiu pracowników służby zdrowia z Tarnowa, zgłosiło się do szpitala kilka dni po przyjęciu szczepionki na SARS-CoV-2, uskarżając się na złe samopoczucie. U wszystkich z nich wykryto zakażenie koronawirusem. Według oświadczenia rzecznika Szpitala Wojewódzkiego im. św. Łukasza w Tarnowie, do którego zgłosili się pacjenci, istnieje możliwość, że zakazili się oni już po otrzymaniu zastrzyku na Covid-19 ze względu na naturalne osłabienie organizmu po otrzymaniu szczepionki. Bardziej prawdopodobne jest jednak to, iż byli oni zakażeni już podczas iniekcji i stąd negatywna reakcja zainfekowanego organizmu na preparat. Stan pacjentów nie był jednak poważny i nie wymagał hospitalizacji, dlatego też jeszcze tego samego dnia wszyscy wrócili do domów.

Dwadzieścia dziewięć zgonów w Norwegii

Według wstępnych doniesień, zgon 29 seniorów z Domów Opieki w Norwegii wkrótce po przyjęciu szczepionki Pfizer/BioNTech nie był powiązany z przyjęciem preparatu. Jerome Kim, dyrektor generalny Międzynarodowego Instytutu Szczepień stwierdził, że zgony te "nie są powodem do alarmu", gdyż każda z osób już wcześniej cierpiała na poważne dolegliwości. Norweska Agencja Leków poinformowała o tym, że po iniekcji preparatem Pfizera zaobserwowano u zmarłych jedynie standardowe skutki uboczne, w postaci podwyższenia temperatury, gorszego samopoczucia, mdłości i bólu w miejscu wkłucia. Nie odnotowano jednak innych, poważniejszych efektów negatywnych. Trwa dokładne ustalanie przyczyn śmierci u wszystkich tych osób, może to jednak potrwać, ze względu na ciężką sytuację spowodowaną pandemią.

szczepienia skutki uboczne norwegoa zgony dom opieki

Sam producent szczepionki - koncern Pfizer, wydał oficjalne oświadczenie w związku z tymi wydarzeniami i zapewnił, że współpracuje ze stroną Norweską w dokładnym wyjaśnieniu tej sprawy, ponieważ każde, nawet potencjalne zagrożenie ze strony swojego specyfiku traktuje z największą ostrożnością.

Aktualizacja [26.01.2021r.]

Pandemia to ciężki czas dla całego świata. W wyjątkowy sposób odczuły ją jednak Chiny, ponieważ to stamtąd wzięła początek zaraza i właśnie w tym kraju przez długi czas znajdowało się największe jej epicentrum. Prawdopodobnie właśnie to stanowi podłoże ostatnich decyzji Chińskiego rządu, które wydają się swoistą samoizolacją tego państwa. Jednym z głównych tego objawów są choćby szczepionki. Bowiem w przeciwieństwie do większości krajów, Chiny nie współpracowały zbytnio w ramach opracowania ogólnoświatowego rozwiązania, a stworzyły własną szczepionkę i to z jej pomocą prowadzone są tamtejsze masowe szczepienia. Specyfik ten, o nazwie Sinopharm, został ostatnio wzięty pod lupę przez brazylijskich naukowców, którzy stwierdzili, że wbrew zapewnieniom, ma on jedynie 50 procentową skuteczność, a nie około 90 procentową jak oficjalnie twierdzono.

chiny pfizer zgony

Jaki ma to związek ze skutkami ubocznymi specyfiku Pfizera? Wkrótce po pojawieniu się doniesień z Brazylii, prorządowe chińskie media zaczęły nagłaśniać zgony wśród starszych osób, spowodowane rzekomo stosowaniem szczepionki od koncernu Pfizer. Nie tylko zbieżność czasowa tych dwóch zdarzeń wzbudza wątpliwości, ale także to, iż Chiny twierdziły dotychczas, że mają wystarczającą ilość swojego preparatu, skąd więc szczepienia za pomocą zagranicznej szczepionki? Co więcej, te same media donoszą ostatnimi czasy o tym, że koronawirus w rzeczywistości pochodzi z amerykańskiej bazy wojskowej znajdującej się na terenie Chin. Problem w tym, że choć faktycznie zajmowała się ona bronią biologiczną, to już od lat jej działanie jest ograniczone do niemal "symbolicznych" aktywności. Chiny zaczęły się także oddzielać od reszty świata pod względem ekonomicznym, a wiele tamtejszych firm otrzymało zalecenia o zakazie zagranicznych inwestycji i nawiązywania współpracy z podmiotami spoza kraju.

Aktualizacja [02.02.2021r.]

Niestety, w wyniku problemów produkcyjnych, ilość szczepionek amerykańskiego koncernu Pfizer oraz niemieckiej firmy BioNTech okazała się mniejsza, w stosunku do wcześniej deklarowanej. To, a także zawirowania wokół dostaw substancji AstraZeneca spowodowały, że szczepienia na terenie państw członkowskich Unii Europejskiej przebiegają znacznie wolniej, niż zakładano. Co więcej, okazuje się, iż liczne kraje z całego świata są pod tym względem w lepszej sytuacji i nawet Wielka Brytania, która stosunkowo niedawno dokonała brexitu, prowadzi iniekcję za pomocą szczepionek w znacznie szybszym tempie. Warto jednak zaznaczyć, że w związku z rozprzestrzeniającym się brytyjskim wariantem koronawirusa, sytuacja w tym kraju i tak jest obecnie nieciekawa.

marburg biontech szczepionki 75 mln dawek 750 mln rocznie

Zakład w Marburgu umożliwi zwiększenie produkcji szczepionek

Producenci szczepionki mRNA BNT162b2 - Pfizer i BioNTech, zapewniają jednak, że dotychczasowe trudności zostały przezwyciężone i w drugim kwartale 2021 roku dostarczą państwom Unii Europejskiej aż 75 milionów dawek preparatu. Firmy przewidują także, iż będą od teraz w stanie produkować 750 mln dawek rocznie, a wzrost ten możliwy jest m.in dzięki usprawnieniom w procesie produkcji oraz otwarciu nowej fabryki w Marburgu. Miejmy nadzieję, że tym sposobem równie nasz kraj będzie w stanie przyspieszyć szczepienia na Covid-19 i unikniemy dalszych problemów w tym procesie.

Aktualizacja [09.02.2021r.]

Negatywne skutki przyjęcia szczepionki w ozdrowieńców i po drugiej dawce

Prowadzone podczas procesu szczepień obserwacje potwierdziły, że negatywne skutki uboczne po podaniu preparatu przeciw Covid-19 są intensywniejsze oraz częstsze po drugiej dawce. Nie znaczy to oczywiście, że muszą być groźniejsze. Mowa bowiem o standardowych dolegliwościach poszczepiennych, takich jak: osłabienie, stany gorączkowe, duszności, bóle głowy czy bóle mięśni. Jak się okazuje, nawet w przypadku niewystąpienia żadnych objawów po przyjęciu pierwszej iniekcji, za pomocą którejś z dostępnych na rynku substancji, takowe mogą wystąpić po ponownym zastrzyku. Czym to jest spowodowane?

W nowej publikacji wyjaśnił to zjawisko profesor Michael Worobey z Uniwersytetu w Arizonie. Według niego, powód jest dość prozaiczny. Już pierwsza dawka szczepionki przeciw koronawirusowi wyzwala reakcję obronną organizmu na wirus SARS-CoV-2 i wytwarzanie odpowiednich do jego zwalczania przeciwciał. Gdy natomiast zaaplikowania zostaje druga dawka substancji, układ immunologiczny od razu rozpoznaje zawarty w niej kod mRNA białka wirusa i reaguje w odpowiedni sposób, czyli walcząc. Tak więc, wystąpienie objawów po drugiej szczepionce nie powinno niepokoić, ponieważ jest to świadectwo dobrej reakcji na podany preparat. Z tego samego też powodu, jak już zaobserwowano, większe prawdopodobieństwo wystąpienia efektów ubocznych zastrzyku występuje u tzw. ozdrowieńców. Jak bowiem wiadomo, po przebytej chorobie w ich krwi jeszcze przez co najmniej kilka tygodniu utrzymują się przeciwciała przeciw koronawirusowi, które mogą w wyraźny sposób zareagować na szczepienie.

ozdrowieńcy druga dawka szczepionki skutki uboczne negatywne efekty szczepień

Oczywiście, jeśli jakiekolwiek efekty negatywne po szczepieniu okażą się intensywne, bądź szczególnie niepokojące i odbiegające od norm, należy jak najszybciej skontaktować się ze specjalistą. W tym celu właśnie, po przyjęciu zastrzyku zobligowani jesteśmy pozostać jeszcze przez pewien czas na terenie placówki, w której otrzymaliśmy zastrzyk.

Aktualizacja [11.02.2021r]

Na rządowej stronie gov.pl opublikowano szczegółowy raport dotyczący zarejestrowanych, niepożądanych efektów ubocznych dotychczasowych szczepień przeciwko SARS-CoV-2. Wynika z niego, że od początku procesu szczepień odnotowano 1558 negatywnych skutków otrzymania preparatu przeciwko Covid-19, z czego aż 1308 miało charakter łagodny, tj. ból i zaczerwienienie w miejscu wkłucia.

W szczegółowym raporcie znaleźć można także zgony, odnotowane ze względu na bliską korelacje czasową z iniekcją. W każdym przypadku zamieszczono datę śmierci, województwo, miejscowość, płeć oraz dodatkową adnotację:

  • 22 stycznia 2021r. - woj. dolnośląskie - Oleśnica - Mężczyzna - "gorączka, spadek ciśnienia tętniczego, tachykardia, 3 razy wzywano zrm pacjenta nie hospitalizowano, zatrzymanie krążenia, zgon /20.01.2021 godz. 20:30/"
  • 25 stycznia 2021r. - woj. małopolskie - Kraków - Kobieta - "pacjentka z chorobami zasadniczymi, miażdżyca, nadciśnienie, niewydolność krążeniowa, wg lekarza zgon pacjentki nie pozostaje w związku z podaniem szczepionki."
  • 27 stycznia 2021r. - woj. mazowieckie - pow. ciechanowski - Mężczyzna - "nagła duszność, saturacja 82%, RR - 120/98, tętno - 120, potem utrata przytomności, zatrzymanie krążenia, resuscytacja, zgon."
  • 29 stycznia 2021r. - woj. łódzkie - pow. brzeziński - Kobieta - "ból brzucha, który utrzymywał się również w kolejnych dniach. Ból leczony samodzielnie przez pacjentkę (...) bez wyraźnej poprawy. Pacjentka przez cały ten czas nie kontaktowała się z przychodnia POZ. Zgon nastąpił 3 dni po szczepieniu. Brak pewności, czy szczepienie mogło mieć wpływ na zgon, dlatego zdarzenie zostaje zgłoszone jako NOP."
  • 29 stycznia 2021r. - woj. śląskie - Mysłowice - Kobieta - "od 27.01.2021 gorączka 38,0-38,4st., biegunka, wymioty. Powikłania: obrzęk płuc, podejrzenie zapalenia płuc. Zgon."
  • 02 stycznia 2021r. - woj. śląskie - Siemianowice Śląskie - Mężczyzna - "Bardzo silne bóle kostno-mięśniowe, osłabienie. Zgon w dniu 01.02.2021 o godz. 13:15 najprawdopodobniej z przyczyn sercowych. Rodzina odmówiła zgody na proponowaną sekcje zwłok. Pacjent nie był hospitalizowany."
  • 03 stycznia 2021r. - woj. pomorskie - Gdynia - Kobieta - "zgon (epizod hipertoniczno-hiporeaktywny z utratą przytomności i bezdechem). Możliwą przyczyną zgonu był nagły incydent zatorowo-zakrzepowy."
  • 03 stycznia 2021r. - woj. pomorskie - Gdynia - Kobieta - "zgon. Przyczyny zgonu nie ustalono. Pacjentka była obciążona licznymi chorobami."
  • 04 stycznia 2021r. - woj. lubelskie - pow. bialski - Kobieta - "zgon" (brak dodatkowej adnotacji)
  • 05 stycznia 2021r. - woj. mazowieckie - Warszawa - Mężczyzna - "porażenie kończyn, sinica, duszność, zgon"

O ile w niektórych przypadkach odnotowano ciężkie, wcześniejsze obciążenie chorobowe lub bezpośredni brak związku zgonu z iniekcją, to większość pozostałych incydentów ma być dalej analizowana (o ile będzie to możliwe, biorąc pod uwagę brak zgody rodziny na sekcję w jednym z przypadków).

Aktualizacja [15.02.2021r]

Francja - szczepienia pracowników medycznych

Najnowsze doniesienia z Francji są bardziej niż niepokojące, a problemy te mają związek z panującą pandemią Covid-19. Dotyczą one m.in. tymczasowego wstrzymania szczepień personelu medycznego za pomocą preparatu AstraZeneca, a także przejścia tamtejszych placówek medycznych w stan podwyższonej gotowości, w związku z gwałtownym wzrostem zakażeń na terenie kraju. Przy okazji pojawiła się także sprawa substancji Pfizer/BioNTech.

francja szczepienia pfizer służba zdrowia

Francja jest na etapie szczepienia pracowników medycznych

Od jakiegoś czasu, Francja prowadzi szczepienia pracowników sektora służby zdrowia. W związku z obserwowanymi skutkami ubocznymi przeprowadzanych tam iniekcji, Krajowa Agencja Bezpieczeństwa Leków i Produktów Zdrowotnych wydała ostrzeżenie, dotyczące szczepionki Pfizer/BioNTech. Jak wynika z najnowszych danych, wskutek podania szczepionki mRNA BNT162b2 w 73 przypadkach zaobserwowano nagły i znaczny skok ciśnienia, co jest sugestią do szczególnej ostrożności w przypadku osób, u których stwierdzono dotychczas zaburzenia czy problemy z krążeniem krwi. Warto jednak zaznaczyć, iż efekty te nie miały charakteru trwałego i nie wymagały hospitalizacji.

Aktualizacja [17.02.2021r.]

Izrael dostarczył nowe wyniki badań szczepionki Pfizer

Choć od ostatniego wpisu w tym temacie minęło niewiele czasu, to sporo zdążyło się wydarzyć. Władze Izraela, który jak warto wiedzieć jest obecnie światowym przodownikiem w procesie szczepień na koronawirusa, ujawniły kolejne wyniki obserwacji i badań osób zaszczepionych. Już wcześniejsze doniesienia na temat brzmiały wyjątkowo pozytywnie, o czym możecie przekonać się tutaj. Najnowsze informacje nie tylko potwierdzają te dane, ale również dostarczyło zupełnie nowych. Głównie chodzi o znaczny spadek potrzeby hospitalizacji z powodu Covid-19, a także to, że nie odnotowano żadnego przypadku zgonu w konsekwencji zachorowania na tą straszną przypadłość wśród osób, które otrzymały dwie dawki szczepionki. Warto w tym miejscu przypomnieć, że iniekcje odbywają się przy użyciu substancji Pfizera.

hakerzy pfizer korea północna atak włamanie koncern szczepionki

Hakerzy z Korei Północnej włamali się do Pfizera

Doszło do próby włamania do baz danych koncernu Pfizer. O sytuacji poinformowała m.in. Agencja wywiadowcza Korei Północnej, które ujawniła, że za procederem stoją hakerzy działający na terenie ich kraju. Prawdopodobnie, celem było wykradzenie informacji dotyczących produkowanych przez Pfizera szczepionek. Nie wiadomo jednak, czy miało to na celu stworzenie na tej podstawie własnego preparatu czy sprzedaż tych danych.

Co ciekawe, do podobnych sytuacji doszło zaledwie kilka dni wcześniej również w innych firmach produkujących szczepionki na koronawirusa, a wśród atakowanych (również przez hakerów z Korei Północnej) znaleźli się choćby AstraZeneca i Johnson & Johnson.

Aktualizacja [22.02.2021r.]

Jedna dawka szczepionki

Kolejne pozytywne doniesienia na temat preparatu Pfizera. Jak się bowiem okazało, już przyjęcie jednej dawki substancji skutkuje uzyskaniem odporności wynoszącej około 92%. Oczywiście nie oznacza to, iż drugi zastrzyk nie jest konieczny, ponieważ nie tylko zwiększa on odporność, ale przede wszystkim utrwala uzyskane efekty. Jest to jednak bardzo dobra wiadomość, gdyż oznacza, że można bez konsekwencji znacznie opóźnić powtórną iniekcję, a w tym czasie zaszczepić większą ilość ludzi choć jedną dawką. Dzięki temu, większa część społeczeństwa zostanie w krótszym czasie zaszczepiona i zabezpieczona przed koronawirusem, co przełoży się również na ograniczenie rozprzestrzeniania Covid-19.

pfizer jedna dawka szczepionki mutacja afrykańska skuteczność przechowywanie temperatura

Już jedna dawka preparatu firmy Pfizer zapewnia ochronę na wysokim poziomie, szczególnie u ozdrowieńców.

Kolejne dobre doniesienia dotyczą bezpośrednio tzw. ozdrowieńców, ponieważ naukowcy z Icahn School of Medicine oraz University of Maryland odkryli ciekawą reakcję ich układu odpornościowego na szczepionkę. Przedstawione badania sugerują, że iniekcja dawką szczepionki Pfizera nie tylko powoduje standardowe wytworzenie odporności, ale w przypadku osób, które już przeszły Covid-19, obserwowane jest swoiste "podbicie" wytworzonych po chorobie przeciwciał. Co więcej, w takim wypadku już jedna dawka specyfiku może dawać lepsze efekty, niż dwie dawki podane osobie, która dotąd nie zachorowała. To jednak nie wszystko. Bardzo możliwe, że przeciwciała ozdrowieńców zaszczepionych mRNA BNT162b2 będą skuteczniej neutralizować afrykański szczep SARS-CoV-2, charakteryzujący się zwiększona odpornością na wiekszość dostępnych na rynku szczepionek.

Przechowywanie szczepionki Pfizer/BioNTech

Choć szczepionka firmy Pfizer może poszczycić się wysoką skutecznością i pod wieloma względami wręcz wyróżnia się na tle konkurencji, to ma ona jeden, bardzo istotny mankament. Chodzi konkretnie o problematyczny transport i przechowywanie preparatu mRNA BNT162b2, bowiem wymagane są do tego specjalne pojemniki i utrzymywanie bardzo niskiej temperatury. Pod tym względem substancja jest najbardziej problematyczna ze wszystkich szczepionek. Jak jednak wynika z najnowszych badań, można złagodzić stosowane środki.

szczepionka na Covid-19, skutki uboczne szczepień, mRNA BNT162b2, Pfizer, przeciwwskazania do szczepienia, Koronawirus, BioNTech

Łatwiejszy transport i przechowywanie to ułatwiona dystrybucja, a wszytko to z korzyścią dla pacjentów

Zalecana dotychczas temperatura przechowywania szczepionki oscylowała pomiędzy -70 a -80 stopni Celsjusza, przez okres około 6 miesięcy. Według ostatniego komunikatu producenta, przeprowadzone testy wykazały, iż substancja może być trzymana przez około dwa tygodnie w temperaturach od -25 do -15 stopni Celsjusza oraz kolejne pięć dni nawet w zwykłej lodówce, nastawionej na temperaturę w przedziale od 2 do 8 stopni. Zdecydowanie ułatwi to proces szczepienia za pomocą preparatu Pfizera.

Aktualizacja [26.02.2021r]

Konkurencja będzie produkować szczepionkę Pfizera

Trzeba przyznać, iż jest to zaskakujący obrót spraw. Francuski koncern farmaceutyczny Senofi od jakiegoś czasu pracuje nad własną szczepionką na Covid-19, w kuluarach mówiło się nawet, że w związku z tym Francja blokowała dodatkowe zamówienia Unii Europejskiej na szczepionki od innych producentów. Prawdopodobnie po to, aby w oczekiwaniu na zakończenie badań ich preparatu nie stracić potencjalnych klientów. Nie wiadomo ile w tych doniesieniach prawdy, jeśli jednak jest tam choć małe ziarnko, to jak widać, podejście takie odbiło się nam wszystkim czkawką. Okazuje się bowiem, iż na terenie UE odnotowujemy właśnie niedobory preparatów zwalczających koronawirusa, a producenci dotychczas zatwierdzonych szczepionek nie są w stanie prowadzić ich produkcji w wystarczająco szybkim tempie.

senofi pfizer j&j konkurencja produkcja szczepionek koncern francja unia europejska

W oczekiwaniu na zakończenie badań swojej szczepionki, Senofi zajmie się produkcją preparatów konkurencji - Pfizera i J&J

W związku z tym, firma Sanofi, która ma trudności z ukończeniem swojego produktu i uzyskuje niezadowalające wyniki w testach klinicznych preparatu, będzie w najbliższym czasie produkować szczepionki konkurencji, a konkretnie J&J i Pfizera właśnie. Pozwoli to "nadgonić" z ich produkcją i nieco odciążyć prace w głównych fabrykach. Warto zaznaczyć, że pozostali producenci także borykają się z trudnościami, AstraZeneca nie jest w stanie wywiązać się pod względem dostaw z umowy zawartej z UE, natomiast Moderna niedawno wykupiła i zmodernizowała kolejną fabrykę na terenie Niemiec.

Aktualizacja [01.03.2021r.]

Trzecia dawka szczepionki Pfizera

Podczas gdy Johnson&Johnson chwali się tym, że ich szczepionka wymaga podania jedynie jednego zastrzyku z zastosowaniem preparatu (co oczywiście jest bardzo korzystne ze względu choćby na sam proces szczepień), koncern Pfizer informuje o rozpoczęciu testów trzeciej dawki swojej substancji. Może być to zaskakujące, szczególnie w świetle ostatnich doniesień na temat wysokiej skuteczności mRNA BNT162b2 już po pierwszej iniekcji. Dlaczego więc firma zdecydowała się na testowanie trzeciej dawki szczepionki?

Odpowiedź jest prosta - nowe warianty koronawirusa. Jak już udowodniono, pojawiające się na świecie mutacje SARS-CoV-2 coraz częściej wykazują zdolność do pewnego "omijania" przeciwciał wytworzonych przez ozdrowieńców i szczepionki, co może powodować np. ich zmniejszoną skuteczność oraz reinfekcje. Choć w przypadku substancji Pfizer/BioNTech skuteczność w stosunku do nowych wariantów jest niemal tak wysoka, jak w kontekście oryginalnego wirusa, to wraz z powstawaniem kolejnych wersji może ona ulec zmniejszeniu. W związku z tym, Pfizer zdecydował się na sprawdzenie wpływu swojego preparatu w wypadku podania trzech zastrzyków. Warto tu podkreślić, iż przy trzeciej iniekcji stosowana będzie dokładnie ta sama substancji, co w przypadku dwóch pierwszych, a zastrzyk ten będzie tzw. przypominający i jego celem nie jest zwiększenie odporności (która jest już i tak wysoka po pierwszej i drugiej dawce), ale raczej jej utrwalenie.

pfizer trzecia dawka szczepionki mutacje koronawirusa pandemia covid-19 reinfekcje

Czy trzecia dawka szczepionki Pfizera wydłuży i utrwali jej działanie?

Badania te są istotnie nie tylko w kontekście nowych odmian koronawirusa, ale generalnie pandemii Covid-19. Podobnie jak w przypadku szczepionek przeciw wirusom wszelkich typów, ich działanie nie jest permanentne i po jakimś czasie konieczne jest ponowne szczepienie (tak jak np. w przypadku szczepień przeciw wirusowi grypy). Jeśli więc trzecia iniekcja przy okazji "wydłuży działanie" szczepionki, to będzie to korzyścią dla wszystkich ludzi także w przyszłości.

Aktualizacja [17.03.2021r]

Nowa strzykawka i więcej dawek szczepionki

Choć szczepienia przeciwko Covid-19 trwają na świecie już od kilku miesięcy, to niektóre kraje dopiero teraz rozpoczynają ten proces. Wśród nich jest choćby Japonia, w której aplikowanie substancji zabezpieczającej przez koronawirusem zaczęto zaledwie w lutym tego roku. Co ciekawe, jak przystało na niezwykle rozwinięty oraz słynący z innowacji kraj, tam właśnie dostrzeżono pewne mankamenty, które umknęły innym. Chodzi konkretnie o dawkowanie szczepionek i używany w tym celu asortyment.

Już na samym początku szczepień w Japonii, premier Taro Kono stwierdził, że przez niewłaściwe strzykawki marnowana jest znaczna ilość substancji Pfizer/BioNTech, ponieważ właśnie on jest stosowany w tym kraju. Jest to spowodowane tzw. martwą przestrzenią, w której znajduje się preparat, ale względu na budowę narzędzia nie możliwe jest zaaplikowanie go pacjentowi, więc zostaje zutylizowany wraz ze zużytą strzykawką. Na szczęście, gdy w Japonio odkrywa się problem, to automatycznie opracowuje się jego rozwiązanie.

szczepionka na Covid-19, skutki uboczne szczepień, mRNA BNT162b2, Pfizer, przeciwwskazania do szczepienia, Koronawirus, BioNTech, brazylijska mutacja, afrykańska mutacja

Japońska firma Terumo ogłosiła właśnie stworzenie nowej, wydajniejszej strzykawki do preparatu Pfizera, która z każdej przewidzianej na pięć dawek fiolki substancji umożliwi pobranie i wstrzyknięcie co najmniej sześciu, a możliwe, że nawet siedmiu dawek szczepionki. Nie oznacza to tym samym, iż pobierane będą dawki mniejsze, ponieważ producent umieszcza w poszczególnych fiolkach taką ilość substancji, aby uwzględniała straty w wyniku przeprowadzania iniekcji. Nowa strzykawka jednak pozwoli oszczędzić tą dodatkową ilość oraz pozwoli na bardziej ekonomiczne jej rozdysponowanie, a biorąc pod uwagę problemy z dostawami i produkcją szczepionek pomoże zoptymalizować cały proces szczepień.

Strzykawki zostały już zatwierdzone w Japonii i ich produkcja ruszy jeszcze w marcu.

Szczepionka kontra południowoafrykański szczep

Niezbyt pomyślne informacje płyną z badań laboratoryjnych dotyczących skuteczności szczepionek wobec afrykańskiego wariantu koronawirusa. Okazuje się bowiem, że w wypadku tej mutacji preparaty produkowane przez koncerny Moderna oraz Pfizer mogą mieć ponad dziesięciokrotnie mniejszą skuteczność niż wobec oryginalnego wirusa.

szczepionka na Covid-19, skutki uboczne szczepień, mRNA BNT162b2, Pfizer, przeciwwskazania do szczepienia, Koronawirus, BioNTech, brazylijska mutacja, afrykańska mutacja

Za badanie odpowiada Uniwersytet Columbia, a prowadzący je naukowcy twierdzą, że niższa skuteczność spowodowana jest konkretną mutacją o nazwie kodowej E484K, występującą w obrębie szczepu południowoafrykańskiego. Powoduje ona, iż ten wariant SARS-CoV-2 jest w stanie omijać część przeciwciał wytworzonych zarówno przez szczepionki, jak i ozdrowieńców. Według uzyskanych podczas testów wyników, ilość wytworzonych po podaniu szczepionki Pfizera przeciwciał skutecznych wobec afrykańskiej mutacji jest ponad dziesięć razy niższa od tych, zwalczających oryginalny wirus. W przypadku substancji Moderny odsetek ten jest jeszcze niższy i wynosi ponad dwanaście razy mniej. Oba koncerny są w trakcie opracowywania wariantu skuteczniejszego wobec mutacji B.1351.

Szczepionka Pfizera odpowiednia w przypadku wariantu brazylijskiego

Znacznie lepiej niż w przypadku afrykańskiego wariantu SARS-CoV-2, szczepionka Pfizera radzi sobie z mutacją brazylijską, która coraz bardziej się rozprzestrzenia. Według najnowszych danych, opublikowanych na łamach New England Journal of Medicine wynika, iż podczas badania przeprowadzonego w warunkach laboratoryjnych sprawdzono skuteczność szczepionki mRNA BNT162b2 wobec wariantów koronawirusa posiadających specyficzną mutację białka kolczastego, występującą m.in. w szczepie P.1. odkrytym w Brazylii.

Jak się okazało, skuteczność szczepionki Pfizera wobec wirusów posiadających tą mutację jest porównywalna do tej, obserwowanej w przypadku oryginalnego wirusa. Oznacza to, iż preparat powinien skutecznie przeciwdziałać brazylijskiemu wariantowi koronwirusa.

Izraelskie badania potwierdzają skuteczność mRNA BNT162b2

Izrael jest jednym z najszybciej szczepiących swoich obywateli krajów, więc dane napływające stamtąd są niezwykle miarodajne. Według najnowszych informacji, przekazanych przez Izraelskich badaczy wynika, że szczepionka Pfizera w aż 97% zapobiega objawowemu przebiegowi Covid-19 oraz wykazuje 94% skuteczność wobec bezobjawowego zachorowania.

szczepionka na Covid-19, skutki uboczne szczepień, mRNA BNT162b2, Pfizer, przeciwwskazania do szczepienia, Koronawirus, BioNTech, brazylijska mutacja, afrykańska mutacja

Co ciekawe, tamtejsze badania potwierdziły również skuteczność preparatu BoNTech wobec brazylijskiego wariantu, ponieważ okazało się, że znajdował się on w 80% próbek. Obecność mutacji afrykańskiej w Izraelu jest jednak na tyle ograniczona, iż niemożliwe jest przeprowadzenie dokładnych analiz. Tak czy inaczej, przeprowadzone analizy dają nadzieję dla wszystkich stosujących specyfik Pfizera oraz na szybsze opanowanie pandemii.

Aktualizacja [02.04.2021r]

Dobre wiadomości - szczepionka Pfizera skuteczna w mutacji afrykańskiej

Tym razem czas nareszcie na dobre wiadomości, w sprawie skuteczności szczepionek przeciw SARS-CoV-2 w przypadku południowoafrykańskiej mutacji wirusa. Choć skuteczność szczepionek w kontekście ochrony przed zachorowaniem w tym wypadku mogła by być większa, to okazuje się, że szczepienia i tak są tu jak najbardziej stosowne, dlaczego? Okazało się bowiem, iż preparaty Moderny i Pfizera aż w 100% chronią przed objawowym przebiegiem Covid-19 także w wyniku zakażenia afrykańską mutacją koronawirusa (B1351).

Jest to doskonała wiadomość, tym bardziej, że szczep ten przez swoją wysoką transmisyjność oraz zdolność do omijania części przeciwciał od dawna spędza sen z powiek badaczy i lekarzy. Jeśli jednak szczepienia umożliwią przeciwdziałanie negatywnym skutkom zakażenia tym szczepem, to przestają on być tak groźny jak uprzednio. Oczywiście, pod warunkiem sukcesywnego przeprowadzania szczepień oraz chęci do iniekcji wśród ludzi, bez tego bowiem nie pokonamy pandemii i nie ochronimy zdrowia swojego oraz naszych bliskich.

testy odporność korobawirus sars-cov-2

Powyższe wnioski wyciągnięto na podstawie długoterminowych badań, polegających na półrocznej kontroli zaszczepionych pacjentów. W ich trakcie okazało się również, że preparat Pfizera cechuje się około 91% skutecznością przeciwdziałania Covid-19, co jest wysokim rezultatem, jednak niższym od wcześniej deklarowanego, czyli 95%.

Izrael dementuje długoterminową skuteczność szczepionki

Sporna kwestią jest obecnie długość utrzymywania się przeciwciał po iniekcji preparatem przeciwko koronawirusowi. Według badań koncernu Pfizer, maksymalna ilość przeciwciał po szczepieniu mRNA BNT162b2 utrzymuje się przez okres 6 miesięcy, a następnie stopniowo spada. Naukowcy z Kalifornii wskazują natomiast okres około 8 miesięcy. Izrael z kolei nie zgadza się z wynikami obydwu badań.

Według Izraelskich badaczy odporność po szczepieniu szczepionką Pfizer (jedyną stosowaną w tym kraju) spada do niezadowalających wartości już po około 3 miesiącach. Świadczyć o tym mają coraz częstsze hospitalizacje osób zaszczepionych w początkowym etapie dystrybuowania substancji, a także testy przeprowadzone w szpitalu Sheba, które wykazały diametralny spadek liczby przeciwciał w osoczu osób zaszczepionych najwcześniej.

izrael pfizer szczepionki dementują statystyki informacje szczepienia covid koronawirus

Nie ma podstaw do podważenia żadnych z tych wyników, więc puki co nie wiadomo, która z opinii jest najbliższa prawdzie. W przypadku danych z Izraela jednak, niektórzy wskazują, iż jak już oficjalnie potwierdzono, od 8 miesięcy na terenie kraju działa nowa, tzw. izraelska mutacja SARS-CoV-2 i to ona może być w pewien sposób winowajcą. Tezy tej nie potwierdzają tamtejsze władze, twierdząc, iż odnotowano jedynie 181 przypadków zakażenia tym szczepem, nie jest on więc dominujący i nie mógł mieć wpływu na uzyskane wyniki. Jak jest w istocie? Nie wiadomo...

Szczepionka także dla dzieci

W ostatnim czasie zaczyna dominować wątek szczepień dzieci przeciwko Covid-19. Według licznych źródeł, będą one już wkrótce konieczne jeśli chcemy opanować obecną pandemię i zabezpieczyć najmłodszych. Tym bardziej, że odnotowuje się przypadki, w których mutacja brytyjska powoduje chorobę również u dzieci, wywołując w ich przypadku objawy podobne do występujących u dorosłych.

W związku z powyższym, Moderna ogłosiła niedawno rozpoczęcie testów swojej szczepionki na najmłodszych dzieciach. Swoimi wynikami postanowił podzielić się również Pfizer.

pfizer szczepienia szeci 12-16 lat badania stany zjednoczone szczepionka covid-19 koronawirus

Testy przeprowadzone przez producenta na nastolatkach w wieku 12-16 lat (dotąd szczepionka mogła być podawana jedynie osobom powyżej 16. roku życia) dały zadowalające wyniki. Jak podają przedstawiciele koncernu, szczepionka jest zarówno bezpieczna, jak i skuteczna w tej grupie wiekowej i firma zamierza w najbliższym czasie zwrócić się o jej zatwierdzenie w tym zakresie na terenie Stanów Zjednoczonych. Na ogłoszenie rezultatów młodszych grup musimy jednak jeszcze poczekać.

Aktualizacja [13.04.2021r]

Skuteczność wśród dzieci

Z badań przeprowadzonych przez koncern Pfizer w ramach trzeciej fazy testów klinicznych wynika, że szczepionka mRNA BNT162b2 jest skuteczna w przypadku dzieci w wieku 12-16 lat3. Co więcej, w tej grupie wiekowej skuteczność specyfiku wynosi aż 100%, czyli preparat wywołuje tak silną reakcję układu immunologicznego, iż całkowicie chroni przed zakażeniem SARS-CoV-2.

Informacje te ujawnił nie sam producent, a Grzegorz Cessak - prezes Urzędu Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych, do którego trafiły wyniki najnowszych badań. W grupie poddanej obserwacjom znalazło się 2260 osób, z czego 18 uległo zakażeniu koronawirusem. Wszyscy pacjenci, którzy zachorowali znajdowali się w grupie kontrolnej, otrzymującej placebo. Wśród zaszczepionych nie odnotowano żadnego przypadku wystąpienia Covid-19.

Wzrost ceny szczepionek Pfizera

Jak poinformowano, w trakcie nowych, trwających właśnie negocjacji w sprawie kolejnych dostaw szczepionek Pfizera do państw członkowskich Unii Europejskiej okazało się, że cena produktu znacznie zrośnie. Chodzi konkretnie o dostawy przewidziane na lata 2022-2023, które mają stanowić wsparcie w przypadku pojawiania się nowych mutacji koronawirusa. Warto także przypomnieć, iż ze względu na dość młody proces szczepień, nie wiadomo dokładnie jak długie będzie ostateczne działanie szczepionek przeciwko SARS-CoC-2.

pfizer negocjacje cena drożej droższe ue unia europejska więcej pieniędzy szczpionki umowa

Nie zmienia to jednak faktu, iż koncern zażyczył sobie znacznie większej kwoty za swój preparat niż oczekiwał dotychczas i w porównaniu będzie to aż o 60% wyższa cena. Biorąc jednak pod uwagę obecną sytuację rynkową, karty są po stronie Pfizera więc UE nie ma większego wyboru, jeśli chce zabezpieczyć się na następne lata w kontekście szczepionej. Więcej na ten temat znajdziecie tutaj.

Aktualizacja [15.04.2021r]

Negocjacje zakończono, ale nie oficjalnie

Wygląda na to, że pomimo podniesienia cen Unia Europejska dogadała się w sprawie następnych dostaw preparatu firmy Pfizer. Przewodnicząca Komisji Europejskiej - Ursula von der Leyen, poinformowała właśnie, że w drugim kwartale 2021 roku do państw członkowskich trafi 50 milionów dawek szczepionki, a dostawy przewidziane na koniec roku zostaną przyspieszone.

Nie podano informacji na temat ostatecznej ceny i wielkości kolejnych dostaw oraz zamówień, wiadomo jednak, iż negocjacje dotyczyły 1,8 miliarda dawek, które miałyby zostać dostarczone do Europy w latach 2022-2023. W obliczu nowych ustaleń można wnioskować, iż zostały one poczynione w obrębie ostatnich pertraktacji, a przyspieszenie wcześniej zakontraktowanych dostaw sugeruje robienie miejsca na kolejne partie.

Osobom dbającym o zdrowie podczas pandemii, może przydać się również pulsoksymetr. Informacje na temat tego urządzenia oraz listę najciekawszych propozycji znajdziecie tutaj.

Jednym z ciekawych przedstawicieli pulsoksymetrów jest m.in. Medisana PM 100