Smartfon szybko się rozładowuje? Oto porady jak to łatwo zmienić

Kilka prostych sztuczek pozwoli na efektywne przedłużenie czasu pracy smartfona. Przeprowadzone przez redakcję testy potwierdzają ich skuteczność. Podpowiadamy, co należy zrobić, aby odpowiednio zadbać o baterię w smartfonie. Smartfon szybko się rozładowuje? Oto koniec tego problemu!

Największym wrogiem akumulatora jest zapominalstwo użytkownika. Bateria traci energię szybciej, gdy są niepotrzebnie włączone moduły komunikacyjne oraz niedostosowane podświetlenie ekranu. Optymalizacja tych parametrów odbywa się zazwyczaj w menu ustawień smartfona. Sklepy z aplikacjami mobilnymi również zawierają dziesiątki programów mających pomóc w wydłużeniu czasu pracy akumulatora. Większość z nich to naszpikowane reklamami proste narzędzia, jedynie przypominające o konieczności wyłączenia procesów w tle lub monitorujące zużycie energii.

Jako że same również należą do programów pracujących w tle, ich używanie może zapewnić nam efekt odwrotny do zamierzonego. Istnieje jednak kilka rozsądnych wyjątków. Należą do nich aplikacje zarządzające modułami komunikacji. Pozwalają na zaplanowanie harmonogramu automatycznej aktywacji i dezaktywacji Wi-Fi (np. nocą) lub zdefiniowanie czasu, po jakim moduł zostanie wyłączony w razie braku dostępu do otwartej sieci.

Pozostawienie włączonego Bluetootha, GPS-a lub modułu Wi-Fi, gdy nie są potrzebne, ma bowiem znaczący wpływ na szybkość rozładowywania baterii. Co ciekawe, pobór prądu przez moduł komunikacji Wi-Fi nie jest największy wówczas, gdy połączenie bezprzewodowe jest aktywne. Dużo większa ilość energii jest zużywana, kiedy urządzenie przeszukuje punkty dostępowe celem połączenia się z którymś z nich. Zatem jeżeli włączasz Wi-Fi w smartfonie, to po to, by go używać. Jeżeli nie używasz, wyłącz je.

Aby określić zużycie energii przez poszczególne moduły i aplikacje, należy przeanalizować dane prezentowane przez system smartfona. Użytkownicy systemu Android mogą skorzystać z panelu dostępnego z pozycji Ustawienia | Urządzenie | Bateria i wydajność | Użycie baterii. Prezentacja danych może być uzupełniona o wykres pokazujący aktywność akumulatora na przestrzeni zdefiniowanego czasu.

Znając listę najbardziej energożernych aplikacji, możesz łatwo z nich zrezygnować lub ograniczyć ich użytkowanie. Warto zapoznać się z funkcją Doze, dostępną również pod nazwą Optymalizacja baterii. Odnajdziemy ją w menu Bateria i wydajność. Tryb ten jest dostępny w systemie Android 6.0 lub nowszym.

Posiadacze starszych wersji systemu mogą sięgnąć po zewnętrzną aplikację o tej samej nazwie. Narzędzie jest odpowiedzialne za wygaszanie dowolnie wybranych procesów w tle, podczas gdy smartfon ma wyłączony ekran. Po włączeniu wyświetlacza praca programów jest automatycznie przywracana, dlatego mimo wszystko warto pamiętać o manualnym zamykaniu nieużywanych aplikacji. Często zdarza się, że z poziomu menu Bateria i wydajność dostępne są również predefiniowane profile pracy baterii oraz producenckie aplikacje do optymalizacji zużycia akumulatora. Znaczna część dostępnych trybów ogranicza zużycie energii kosztem wydajności smartfona.

Dlatego też warto dokładnie zapoznać się z opisami dostępnych rozwiązań i wybrać w pierwszej kolejności te, które są odpowiedzialne za redukcję ilości aplikacji pracujących w tle czy wyłączanie animacje systemu. Kolejnym krokiem może być ograniczenie liczby widgetów ekranu startowego, wyłączenie animowanych tapet czy rozbudowanych launcherów. Wpłynie to korzystnie zarówno na baterię, jak i szybkość pracy urządzenia

Obsługa i konserwacja

Pomysłowe rozwiązania na nic się nie zdadzą, jeśli nie przestrzegamy zasad użytkowania akumulatorów w smartfonach. Era akumulatorów niklowo-kadmowych i niklowo-wodorkowych, jako źródeł zasilania smartfonów, tabletów czy komputerów przenośnych, przechodzi do historii. Niestety, wielu użytkowników przenosi zasady ich użytkowania na nowoczesne akumulatory litowo-jonowe i litowo-polimerowe. Jest to nie tylko zbędny trud, ale również realne zagrożenie dla sprawności nowego akumulatora.

Chodzi przede wszystkim o tzw. formatowanie akumulatora. Zabieg ten był niegdyś celowy, pozwalał uzyskać pełną wydajność ogniw. Jednak procedura polegająca na pełnym naładowywaniu i rozładowywaniu baterii przed pierwszym uruchomieniem sprzętu nie ma zastosowania w przypadku nowoczesnych akumulatorów. Nowoczesne ogniwa są uformowane fabrycznie i przygotowane do pracy, ponieważ nie występuje w nich efekt pamięci, znany z akumulatorów niklowo-kadmowych (po kilku niepełnych rozładowaniach ogniwa nagle obniżały swoją sprawność dokładnie do poziomu, do którego uprzednio były doładowywane).

Co więcej, w nowych ogniwach instalowane są zabezpieczenia zapobiegające pełnemu naładowaniu lub rozładowaniu (mierniki stanu baterii w smartfonie są kalibrowane pod tym kątem, dlatego zjawisko to jest niewidoczne dla użytkownika). Nowoczesne ogniwa najlepiej się sprawują, gdy są naładowane na kilkadziesiąt procent. Dobrą praktyką jest regularne doładowywanie ich do takiej wartości.

Uzupełnianie akumulatora do 100% może wręcz obniżyć jego żywotność – im bliżej górnej granicy pojemności, tym proces ładowania przebiega trudniej, a rośnie ilość wydzielanego ciepła. Podwyższone temperatury nie służą zaś dobrze żadnemu urządzeniu.

Testy praktyczne

Efektywność wskazówek optymalizacyjnych sprawdziliśmy w praktyce, posługując się smartfonem LG G6. Punktem odniesienia był standardowy test obciążeniowy polegający na stałym odtwarzaniu zapętlonego filmu, podczas gdy wszelkie moduły komunikacyjne są włączone, a podświetlenie ekranu ustawione na 50%. Czas uzyskany w tych warunkach to 7 godzin i 32 minuty.

Zaczęliśmy od wyłączenia modułów komunikacyjnych GPS, Wi-Fi i Bluetooth. Dodatkowy czas pracy smartfona w tym wypadku wyniósł 1 godzinę i 6 minut. Jest to wzrost o około 15% w obciążeniu, co w skali doby przełoży się na ponad 3 godziny dodatkowej aktywności. Według przeprowadzonych testów średni czas pracy LG G6 podczas codziennego użytkowania wynosi około 1,5 doby. Zastosowane zmiany wydłużają go do nawet 48 godzin.

Drugi test został wykonany po uruchomieniu trybu oszczędnego, wyłączeniu animacji, widgetów i odinstalowaniu niefabrycznych programów. Moduły komunikacji również zostały wyłączone. Zysk czasu pracy to w tym wypadku dodatkowe 22 minuty względem pierwszej optymalizacji. Całkowity czas pracy w obciążeniu wydłużył się więc z 7 godzin i 32 minut do 9 godzin. Oznacza to, że za pomocą dobrze skonfigurowanego LG G6 możemy obejrzeć całą trylogię „Ojca chrzestnego” bez konieczności sięgania po ładowarkę.

Tryby governor i I/O scheduler

Zaawansowani użytkownicy wymagający ekstremalnych efektów mogą pokusić się o dokonanie zmian w pracy procesora. Niezbędny jest w tym wypadku dostęp do plików systemowych czyli konta ROOT. Uwaga – część producentów smartfonów podaje, że ROOT smartfona wiąże się z utratą gwarancji. Odmowa udzielenia gwarancji w takim wypadku może być trudna do uzasadnienia wobec zapisów prawa UE. Warto jednak pamiętać, że wyegzekwowanie od producenta jego obowiązków też nie zawsze należy do łatwych.

Do uzyskania dostępu do zaawansowanych ustawień CPU w smartfonie konieczna jest instalacja odpowiedniego oprogramowania. Jedną z najciekawszych darmowych aplikacji w tej kategorii jest No-frills CPU Control, którą można znaleźć w sklepie Google Play. Jej zalety to prostota obsługi oraz uniwersalność. Pozwala ona na samodzielne dokonywanie zmian częstotliwości pracy procesora oraz zmianę trybów governor i I/O scheduler. To tzw. zarządcy – zestawy instrukcji zawartych w jądrze systemu Android. Pierwszy odpowiada za stymulowanie pracy procesora w odpowiedzi na aktywne procesy. Drugi zarządza przepływem danych w ramach systemu. Aplikacja No-frills CPU Control nie kreuje poszczególnych trybów, a jedynie umożliwia ich zmianę. Oznacza to, ze lista dostępnych zarządców może różnić się w zależności od wersji systemu czy modelu urządzenia.

Wszystkie omawiane funkcje są dostępne w postaci prostych w obsłudze suwaków i list wyboru dostępnych z poziomu menu głównego No-Frills CPU Control. Dobierając zarządcę pod kątem niskiego zużycia energii przez urządzenie, warto zwrócić uwagę na kilka typów.

Ondemand to leciwy zarządca dedykowany do procesorów jednordzeniowych. Dostosowuje na taktowanie procesora do bieżących zadań. Niegdyś był stosowany fabrycznie przez większość producentów smartfonów, obecnie zazwyczaj jest zastępowany przez interaktywny program zarządzający Google’a.

OndemandX to odświeżony Ondemand skierowany do urządzeń z procesorami wielordzeniowymi. Uznawany za jedno z bardziej stabilnych rozwiązań, wyróżnia się „sztywnym” obniżaniem taktowania procesora do 500 MHz, gdy ekran smartfona jest wyłączony.

Dość prymitywnym zarządcą jest Powersave. Jego zadaniem jest stałe zablokowanie taktowania procesora na najniższym, stabilnym poziomie. Niestety, ma on negatywny wpływ na wydajność.

Conservative przypomina nieco hybrydę Powersave i Ondemand. Utrzymuje najniższe możliwe taktowanie przez większość czasu. Wydajność jest podnoszona jedynie w czasie najbardziej złożonych prac. Zmiany taktowania są dokonywane ze zdecydowanie większym opóźnieniem niż w Ondemand.

Zarządcy I/O są skoncentrowani na nadawaniu priorytetów. Dzięki temu dane są odpowiednio rozlokowywane między pamięcią ROM i RAM. Jednym z ciekawszych zarządców tego typu jest NOOP, który ustawia dane w prostej kolejce, nie zapisując przy tym danych. Efektem jest ograniczenie użycia procesora, a co za tym idzie, oszczędność energii. Inny, SIO, podobnie jak NOOP tworzy możliwie najprostszy harmonogram. Zapisuje jednak przy tym dane. Jest więc stabilniejszy, ale również nieco mniej energooszczędny. FIFO to prosty zarządca działający zgodnie z zasadą „pierwszy wchodzący wychodzi pierwszy”. Wprowadza żądania I/O, koncentrując się na minimalizacji niezbędnych do tego cykli procesora. Jest energooszczędny, ale przez nadmierne uproszczenie nie sprawdza się we współpracy z procesorami wielordzeniowymi.

Koszt wymiany akumulatora

Jeśli telefon ma już kilka lat, może okazać się, że ogniwa bezpowrotnie utraciły swoją sprawność. Zależnie od modelu smartfona nowy akumulator może kosztować od 30 do około 120 złotych. Niestety, na rynku coraz rzadziej pojawiają się urządzenia pozwalające na prostą, samodzielną wymianę baterii. Korzystając z usług wykwalifikowanego serwisu, musimy liczyć się z koniecznością wydania dodatkowych 50–100 złotych. Całkowity koszt wymiany akumulatora w Samsungu Galaxy S6 wynosi około 150 złotych. Na największe wydatki muszą przygotować się użytkownicy smartfonów Apple. Wymiana baterii w iPhone 6 wraz z częściami kosztuje średnio 200 złotych. Ta sama usługa wykonana w autoryzowanym serwisie podnosi koszt do kwoty 349 złotych.

Jeśli urządzenie nie jest już warte tak drogich usprawnień, ratunkiem może okazać się zakup powerbanku. Ceny prostych lecz solidnych modeli zaczynają się od około 50 złotych. Ułatwieniem przy wyborze banku energii może być test porównawczy, opublikowany w bieżącym numerze.


Zobacz również