Smartfony zdrożeją przez nowy pomysł Komisji Europejskiej?

Komisja Europejska zaproponowała państwom członkowskim Unii Europejskiej przeklasyfikowanie niektórych telefonów komórkowych jako "urządzeń wielofunkcyjnych", wskutek czego zostałyby one obłożone cłem na towary importowane do UE. W wypadku telefonów obsługujących np. mobilną telewizję cło mogłoby wynieść nawet 14 procent. To zaś z pewnością przełożyłoby się na cenę końcową urządzenia.

Telefony komórkowe w UE są obecnie zwolnione z cła przywozowego. Jak podaje serwis PC Pro Przeklasyfikowaniu miałyby ulec urządzenia najbardziej zaawansowane technologicznie, w tym te dysponujące cyfrowymi aparatami fotograficznymi o dużej rozdzielczości sensorów czy też klawiaturami QWERTY. Zgodnie z tymi założeniami cłem objęta zostałaby relatywnie niewielka liczba modeli, producenci komórek obawiają się jednak, że w wyniku postępującego rozwoju technologicznego liczba ta w najbliższych miesiącach i latach może znacząco wzrosnąć.

Propozycja Komisji jest wynikiem zapowiedzi Niemiec i Holandii odnośnie wprowadzenia takich opłat na wwożone do tych państw komórki i ma na celu ujednolicenie ceł we wszystkich 27 krajach członkowskich UE.

Jak łatwo się domyślić, najwięksi wytwórcy telefonów ze Starego Kontynentu (Nokia i Sony Ericsson) sprzeciwiają się tym planom. Przedstawiciele tych spółek twierdzą, że objęcie urządzeń cłem wpłynie na wzrost ich cen dla użytkowników końcowych oraz ograniczy Europejczykom dostęp do najnowszych technologii mobilnych (najbardziej zaawansowane modele komórek będą za drogie na kieszeń przeciętnego nabywcy). Organizacja EICTA, zrzeszająca czołowych wytwórców telefonów orzekła, że gdyby propozycje KE miały wejść w życie, oznaczałoby to bolesny cios dla europejskich producentów, walczących o zachowanie rentowności w dobie kryzysu.

Tymczasem sprzedaż telefonów komórkowych od początku 2008 r. spadła - klienci opóźniają moment zakupu z uwagi nienajlepszą sytuację ekonomiczną. Producenci już przygotowują się na utrzymanie tego trendu w przyszłym roku.