Smartwatch Samsung Gear S - dobry, zły i brzydki w jednym

Co może być dość zaskakujące, to brak w smartwatchu systemu Android. Zamiast tego popularnego systemu Samsung wprowadził autorski Tizen, który jest jak na razie ledwo co rozwinięty. Jeśli telefon z Androidem jest sparowany z Gear S, sms-y i powiadomienia o połączeniach pojawiają się prawidłowo, jednak w przypadku powiadomień dotyczących np. nowej aktywności na Facebooku czy Twitterze, użytkownik może zobaczyć zlepek tekstów. Nie da się również za pośrednictwem smartwatcha odpowiedzieć na wiadomość wysłaną przez WhatsApp. Brak także samodzielnej obsługi Gmaila czy map Google. W tym drugim przypadku można z powodzeniem używać map Nokia Here. Dodatkowo reakcja urządzenia na komendy głosowe jest dość powolna, a gdy w tle panuje większy hałas, mogą one w ogóle nie zadziałać.

Smartwatch Samsung Gear S - dobry, zły i brzydki w jednym

Klawiatura "zegarkowa"

Aplikacje, jakie zawarto fabrycznie w Gear S, to między innymi przeglądarka Opera Mini, a także aplikacje do pomiaru aktywności fizycznej, jak Nike+ Running. Można więc na bieżąco sprawdzać puls, obliczyć, ile kroków się wykonało, podliczyć czas przebieżki, itp. Jednak nie zapominajmy, że to jedynie dodatkowe funkcje, a nie podstawowe. Niestety, w ich przypadku można stwierdzić, że Gear S ma sporo nieprzemyślanych rozwiązań. Na przykład brak jakiegoś wyraźnie zasygnalizowanego przycisku powrotu do poprzedniego ekranu. Aby tego dokonać, należy przeciągnąć palcem po ekranie z góry na dół w środkowej części wyświetlacza. Jeżeli się o tym wie, to żaden problem, ale nigdzie nie jest to wyjaśnione. Poza tym w ten sam sposób (przeciągnięcie) wchodzi się do menu ustawień. Tak więc gdy użytkownik używa jakiejś aplikacji i chciałby coś w nich zmienić, musi najpierw zrobić "krok wstecz" do głównego ekranu i tu dopiero wskoczyć w panel kontroli ustawień. Zasadniczo smartwatche powinny umożliwiać szybką interakcję, jednak w przypadku Gear S może się wydawać, że producent zrobił wszystko, aby spowalniać działania użytkownika niemal na każdym kroku.

Smartwatch Samsung Gear S - dobry, zły i brzydki w jednym

Na zdjęciu wygląda ładnie

Niefortunnie zrealizowano oznaczanie powiadomień jako "przeczytanych" również za pomocą przeciągnięcia palcem z góry do dołu - gdziekolwiek na ekranie. Jeśli jednak użytkownik zrobi to na środku, zamiast oznaczenia trafi do ekranu głównego, ponieważ smartwatch potraktuje to jako przyciśnięcie klawisza Powrót. Dobrze, że menu aplikacji otwiera się przeciągając palcem odwrotnie - z dołu do góry, zaś aby mieć dostęp do widżetów czy powiadomień - z lewej do prawej. Tu pomylić się nie ma w czym i nie istnieją podobnie działające funkcje. Jednak do powiadomień wracając - tu zdarza się czasem, że nie znikają nawet po przeczytaniu. Dotyczy to zwłaszcza powiadomień z poczty głosowej. To już ewidentna wina wadliwego oprogramowania Tizen i być może zostanie to usunięte przy kolejnej aktualizacji firmware.


Monitoring aktywności

Funkcja odtwarzania muzyki

Powiadomienia o połączeniach przychodzących