Smoki i rozczarowania - recenzja Dragon Age 2

Ekwipunek towarzysza w Dragon Age 2 i brak możliwości zmiany zbroi

Nie jest to zresztą jedyny błąd w Dragon Age 2. Kolejne z nich skutecznie przeszkadzały w ukończeniu niektórych zadań. Przykładem niech będą pojawiające się modele porywaczy, którzy w żaden sposób nie reagują na obecność gracza. A skoro już przy zadaniach jesteśmy, to warto wspomnieć o ich ilości. Praktycznie co akt byłem zaskakiwany ogromem zadań. Co prawda większość z nich dotyczyła tego samego i sprowadzała się do zabicia przeciwników po przebiciu się przez ich ochronę, ale były. Gorzej z mapami, na których prowadzimy starcia.

Jestem w stanie zrozumieć, że akcja toczy się w Kirkwall i na obszarze Wolnych Marchii, ale żeby miasto było podzielone tylko na całe 5 obszarów głównych? A Wolne Marchie to raptem 3 dodatkowe lokacje. Nie wspominam już o jaskiniach i piwnicach: wystarczy przejść jedną, a już możemy rozrysować plan następnych. Dragon Age 2 jest przykładem, jak małym nakładem kosztów przy projektowaniu lokacji sprawić, aby były ich setki. Szkoda, że wszystkie są niemal identyczne i różnią się jedynie zestawem przeciwników, których napotkamy.

"Wesołe Wybrzeże" według słów Merrill

Dragon Age 2

Plusy:

- Interesująca fabuła,

- bogaty świat,

- niebanalne postaci,

- system wyborów,

- ilość dostępnych zadań.

Minusy:

- Kiepska optymalizacja silnika,

- ilości przeciwników,

- pojawianie się przeciwników znikąd,

- powtarzające się lokacje,

- mnogość błędów,

- rażąca konsolowość gry.

NASZA OCENA: 6/10

Mechanizm walki również uległ zmianie. Na pewno na minus należy zaliczyć ograniczenie umiejętności. Dlatego też dodano magom możliwość atakowania z dystansu za pomocą kosturów. W pierwszej odsłonie gry magowie posiadali wystarczającą ilość zaklęć, by prowadzić walkę za pomocą tylko i wyłącznie zdolności. Ograniczenia wprowadzone w Dragon Age 2 powodują, że czasy regeneracji poszczególnych zaklęć oraz ich skromna ilość wymuszają na graczu niemal ciągłe atakowanie zwyczajnymi strzałami. Nie doświadczymy już również trybu izometrycznego, a walka nie wymaga wielkiego wysiłku ani nie stanowi już takiego wyzwania, jak miało to miejsce w Dragon Age: Origins. Wszystko opiera się głównie na ilości przeciwników, a nie ich jakości.

Do gry możemy zaimportować zapis z pierwszej odsłony dzieła, jednak nie przynosi to bardziej widocznych efektów. Zdecydowanie bardziej widoczne i odczuwalne są decyzje podejmowane w trakcie rozgrywki, a jest ich cała masa. Część wiąże się z historią rodu głównego bohatera w sposób bardziej lub mniej bezpośredni. Część natomiast definiuje fabułę, reakcje towarzyszy oraz zakończenie. Dragon Age 2 pomimo swojej prostoty jest tytułem wielowątkowym, w którym niejako główną oś fabularną stanowi motyw walki o władzę i wpływy pomiędzy Magami i Templariuszami.

A wszystko to w zupełnie innej oprawie graficznej od poprzedniczki. Starano się nadać wszystkiemu bardziej realistyczny wygląd i zapomniano o baśniowym klimacie pierwowzoru. Dodatkowo, należy wspomnieć o kiepskiej optymalizacji silnika pod możliwości DirectX 10 i 11, która powoduje że przy ustawieniu wysokich detali ilość klatek spada o niemal 80%. Jedynie oprawa dźwiękowa trzyma wysoki poziom, co zdaje się już być standardem dla gier Bioware.

Dragon Age 2 wyraźnie odchodzi od zaproponowanego w poprzedniej odsłonie powrotu do korzeni cRPG. Jakość wykonania budzi wiele wątpliwości, a grze bliżej do Diablo z dużą ilością dialogów niż do Origins. Grę ratują barwni kompani oraz możliwości podejmowania decyzji i obserwowania ich konsekwencji. Jest to jednak zdecydowanie za mało, jak na tytuł tej klasy i pokładane w nim oczekiwania.