SpaceX stracił rakietę Falcon 9

Ostatnia misja rakiety Falcon 9, należącej do firmy SpaceX, zakończyła się jedynie połowicznym sukcesem. Jej powrót nie był niestety tak udany, jak start.

Należąca do miliardera - Elona Muska, firma SpaceX ma na swoim koncie już wiele sukcesów. Warto wymienić choćby systematycznie wysyłane w kosmos satelitów Starlink, które już od dawna cieszą się niesamowitą popularnością, szczególnie ze względu na widowisko, jakiego są źródłem gdy przemykają po nocnym niebie. Niestety, ostatnia próba wyniesienia kolejnej partii satelitów Starlink na orbitę ziemską zakończyła się jedynie połowicznym sukcesem.

To nie byłą pierwsza, ale kolejna misja wyniesienia Starlinków przez rakietę Falcon 9. Zarówno podczas startu, jak i uwolnienia urządzeń w przestrzeni kosmicznej nie odnotowano żadnych problemów czy komplikacji. Właściwie, również powrót rakiety wydawał się jedynie formalnością i nie sprawiał większych trudności. Przynajmniej do ostatniego etapu – lądowania na platformie. W uproszczeniu, manewr ten polega na odpaleniu w rakiecie specjalnych silników zwalniających i korygujących lot w momencie, gdy pojazd znajduje się w pobliżu platformy do lądowania. Niestety, tym razem sprzęt nie zadziałał.

Na widocznym powyżej nagraniu z kamer znajdujących się na lądowisku widać błysk z prawej strony kadru niemal dokładnie w momencie, gdy rakieta powinna lądować. Tak się jednak nie dzieje i sprzęt zwyczajnie nie dociera na miejsce. Niestety, jak również potwierdziła firma SpaceX, rakieta wylądowała w oceanie. Jak na razie nie są znane przyczyny niepowodzenia końcowej fazy misji.

SpaceX jest jednak znane z recyklingu swoich sprzętów, prawdopodobnie więc, sama rakieta Falcon 9 lub jakaś z odzyskanych jej części znajdzie się jeszcze w kosmosie.