Spellforce


Magią i mieczem

Spellforce

Elfy i orki źle znoszą wzajemne towarzystwo. Chwila nieuwagi i zaczyna się rozróba.

W trakcie rozgrywki twój bohater i oddziały będą się posługiwać zaklęciami. Istnieją cztery szkoły magii, a w każdej z nich trzy ścieżki specjalizacji. W sumie w grze pojawi się ponad 120 zaklęć. Szczegółowy opis znajdziesz w ramce na następnej stronie. Oprócz szkół i specjalizacji, zaklęcia dzielą się na bezpośrednie (działające na określony cel), pośrednie (na przykład przywołanie istoty), obszarowe i aury. Niektóre z nich mają działanie natychmiastowe, inne trwają przez określony czas, jeszcze inne wymagają podtrzymywania z zasobów many czarodzieja i trwają tyle, ile mag chce lub może je utrzymać. Postacie uczą się zaklęć ze zdobywanych w trakcie rozgrywki pergaminów.

Największą nowość w Spellforce wprowadzono w sposobie rozgrywania starć. Jest nią system o nazwie Click'n'Fight (CnF). Pomysł, trzeba przyznać, jest bardzo ciekawy. Do tej pory w RTS-ach, aby zaatakować wrogą jednostkę, musiałeś najpierw wybrać swój oddział, później wydać mu polecenie ataku, wyszukać w kłębowisku walczących właściwego przeciwnika i zatwierdzić go jako cel. Tu wszystko odbywa się na odwrót. W chwili kliknięcia myszką na wrogiej jednostce, na ekranie pokazuje się menu z listą opcji, jakie masz do dyspozycji, na przykład: zaatakować przeciwnika czy rzucić na niego wybrane zaklęcie. Rozmiary ikonek w menu opcji określają jak daleko od celu jest jednostka, która może wykonać daną akcję. Wystarczy tylko zatwierdzić wybór, a twoi bojcy zajmą się całą resztą. Z kolei gdy klikasz na własny oddział, wydajesz mu rozkazy w taki sam sposób.

Krajobraz przed bitwą

Spellforce

Wielka bitwa. Od magii aż gęsto w powietrzu. Grafika wyświetlana w rozdzielczości 1024 x 768 punktów.

Warto teraz wspomnieć o grafice, gdyż w Spellforce zostanie zastosowany engine znany z gry Aquanox. Dzięki niemu akcję zobaczysz z różnych kamer i zbliżeń - od tradycyjnego w RTS-ach rzutu izometrycznego, poprzez TPP, zza ramienia awatara, aż do FPP, gdzie spojrzysz na świat gry oczami zamieszkujących go istot. Dzięki temu możliwe będzie zarówno objęcie wzrokiem całego pola bitwy, jak i skuteczne wcielenie się w zapowiadanego w proroctwach śmiałka. O ile na przykład w Neverwinter Nights przy dużych zbliżeniach grafika robiła się kanciasta, o tyle tutaj, oglądając pierwsze obrazki, można mieć nadzieję, że po przybliżeniu kamery postacie i obiekty będą ładnie wyglądać.

Akcja gry rozgrywa się w plenerach - nie zobaczysz poziomów podziemnych i zamkniętych pomieszczeń, ale różne krajobrazy: lasy, pustynię, ośnieżone góry, tropikalną dżunglę. Poruszanie po świecie ułatwi mapa, utrudni zaś mgła zaciemniająca obszary, na których nie ma twoich jednostek - te elementy są dobrze znane miłośnikom RTS-ów.

Jedyną obawę budzi do tej pory fakt, że w grze nie ma oznaczeń pozwalających łatwo odróżniać jednostki sojusznicze od wrogich (choćby czegoś równie banalnego, jak zielone i czerwone obwódki pod oddziałami). Odróżnienie oddziałów może stanowić problem w bitewnym zamęcie. Na zakończenie warto wspomnieć, że Spellforce zostanie wyposażony w opcję gry w trybie multiplayer przez Internet. Twórcy zachowują jednak w tajemnicy szczegóły rozgrywki sieciowej.

Spellforce

Maciej Jurewicz: Sukces WarCraftów nęci, oj nęci. Co i rusz ktoś podtyka nam gry o zmaganiach orków z elfami i magią (czyli DirectX-em), licząc, że połkniesz bakcyla. Na razie nikomu nie udało się wysadzić Blizzarda z siodła, ale Spellforce ze swoją dopieszczoną grafiką ma duże szanse.

Gatunek: RTS/RPG

Producent: Phenomic

Premiera: 2003

Wrażenia: dobre