Splinter Cell - nowa odsłona kultowej serii może zadebiutować już w 2021 roku

Według aktora, który podkłada głos pod głównego protagonistę serii Splinter Cell, ta powróci w nowej odsłonie już w przyszłym roku.

Marka Splinter Cell była niegdyś jedną z najmocniejszych w portfolio Ubisoftu. Niestety, francuski producent postanowił zainwestować w kilka innych serii (m.in. Watch Dogs) i odstawił na boczny tor przygody Sama Fishera. Od premiery ostatniej odsłony cyklu - Tom Clancy’s Splinter Cell: Blacklist, minęło już siedem lat, najwyższa zatem pora, aby słynny agent powrócił z emerytury.

Luca Ward - aktor, który podkładał głos Samowi w niemal wszystkich odsłonach włoskiej wersji gry (z wyjątkiem Double Agent oraz Conviction), stwierdził w jednym z ostatnich wywiadów, że Splinter Cell powróci i to już niebawem. Ponoć najnowsza odsłona ma być ostatnią, w której jako grywalna postać pojawi się Sam Fisher, ma być to zakończenie jego historii. Co więcej dowiedzieliśmy się, że nowy Splinter Cell miał początkowo zadebiutować już w tym roku, jednak wskutek działania pandemii COVID-19, Ubisoft zdecydował się na opóźnienie premiery.

Aktor swój wywiad zakończył jednym zdaniem - "jestem pewien, że Splinter Cell wróci, to fakt". W ramach ciekawostki warto dodać, że Luca Ward zagra również jedną z kluczowych ról w Cyberpunk 2077, wcieli się on bowiem w Johnny'ego Silverhanda, którego w oryginalnej (angielskiej) wersji językowej odgrywa Keanu Reeves.

Nowy Splinter Cell w 2021 roku? Wydaje się to coraz bardziej prawdopodobne, wszak Ubisoft potrzebuje dużego tytułu AAA, który wypełni mu "jesienną ramówkę". Wiemy już, że w tym roku zadebiutuje nowe odsłony serii Assassin's Creed i Watch Dogs, a na początku 2021 pojawi się Far Cry 6. Oznacza to, że producentowi zabraknie "gorącego" tytułu w drugiej połowie przyszłego roku. Takim zdecydowanie będzie nowy Splinter Cell.

Zobacz również: Call of Duty 2020 - poznaliśmy nowe informacje na temat produkcji