Spore najpopularniejsze wśród piratów. Przyczyną restrykcyjny DRM?

Serwis Torrentfreak opublikował listę 10 najczęściej pobieranych w 2008 roku nielegalnych wersji gier komputerowych. Na pierwszym miejscu zestawienia znajduje się gra strategiczna Spore od Electronic Arts. Wiele wskazuje na to, że przyczyną takiego stanu rzeczy był bardzo restrykcyjny DRM jaki zawierała.

Zestawienie Torrentfreak uwzględnia 10 najczęściej pobieranych w 2008 roku gier komputerowych. Dane pochodzą z sieci BitTorrent. Poniżej pełna lista:

1. Spore (1,700,000)

2. The Sims 2 (1,150,000)

3. Assassins Creed (1,070,000)

4. Crysis (940,000)

5. Command & Conquer 3 (860,000)

6. Call of Duty 4 (830,000)

7. GTA San Andreas (740,000)

8. Fallout 3 (645,000)

9. Far Cry 2 (585,000)

10. Pro Evolution Soccer 2009 (470,000)

Zaprezentowany ranking jest doskonałym przykładem tego, jak wielkie znaczenie ma antypiracka polityka wydawcy gry. Przypomnijmy, że to właśnie dzieło Electronic Arts wzbudziło w ostatnim czasie wiele kontrowersji.

Nabywcy Spore oburzeni byli przez bardzo restrykcyjne ograniczenia jakie nanosiło na nich DRM (Digital Rights Management) obejmujące dzieło.

Cyfrowe Zarządzanie Prawami pozwalało, w tym przypadku, na trzykrotną aktywację tytułu. EA tłumaczyło to danymi z których wynikało, że jedynie "25% użytkowników instaluje tą samą grę dwa razy. Ponadto, mniej niż 1% instaluje ją więcej niż trzy razy".

Kolejną restrykcją wynikającą z postanowień DRM jest możliwość stworzenia tylko jednego konta do gry przypadającego na jedną kopię dzieła.

Co prawda, Electronic Arts szybko zaczęło wycofywać się z niektórych wprowadzonych wcześniej ograniczeń. Jednak ogólny niesmak pozostał i gracze nie chcieli już tak chętnie pozyskiwać tytułu w całkowicie legalny sposób.

Dziennikarze Torrentfreak postanowili zapytać o tę sprawę jednego z przedstawicieli Electronic Arts. Mariam Sughayer (EA) skomentował te dane mówiąc tylko, że kopie z sieci BitTorrent na pewno nie są pełnowartościowe i w wielu przypadkach nie działają, są zabugowane i zawierają wirusy. Torrentfreak prostuje jednak tę opinię i tłumaczy, że z danych serwisu tylko 1% wszystkich kopii było niebezpiecznych dla użytkownika (nie zostały one zresztą wliczone w powyższą statystykę.