Sprawdź jak FBI łamie Androida! Jesteś bezpieczny?

Służby bezpieczeństwa muszą uciekać się do coraz bardziej niekonwencjonalnych metod śledzenia przestępców. Często nieświadomie ofiarami takich działań mogą być niewinni obywatele.

Źródło: vice.com

Portal Motherboard dotarł do ciekawego sposobu, w jaki różnego rodzaju grupy wywiadowcze, w tym amerykańskie FBI, śledziło komunikację pomiędzy członkami grup przestępczych na całym świecie.

Na portalach aukcyjnych zaczęły pojawiać się urządzenia, które rzekomo były używane przez FBI w celach wywiadowczych. Dziennikarze portalu Vice dotarli do jednego z nich i sprawdzili jego działanie. Tym smartfonem jest Google Pixel 4a, który został wyposażony w specjalne oprogramowanie zdolne przechwytywać wiadomości.

Zobacz również:

  • Masz Androida? Ta usterka w zabezpieczeniach pozwoli hakerom Cię śledzić
  • Windows 11 wprowadza przebudowaną aplikację Zdjęć

Na pierwszy rzut oka telefon nie wyróżnia się niczym szczególnym. Po uruchomieniu oraz wpisaniu kodu PIN na ekranie pojawiają się standardowe ikony, takich aplikacji jak Netflix, Instagram, czy Facebook. Tutaj sprawa zaczyna się komplikować. Ikony nie uruchamiają żadnej z wymienionych aplikacji. Ponowne uruchomienie urządzenia oraz wpisanie innego kodu PIN otwiera przed nami zupełnie nowy ekran główny, na którym znajdziemy podstawowe funkcje, czyli kalkulator, zegar oraz ustawienia telefonu. Uruchomienie kalkulatora przenosi nas natomiast w zupełnie inne miejsce.

Po wejściu w aplikację otwiera się ekran logowania do zaszyfrowanego komunikatora Anom. Właśnie ten komunikator używany był przez wielu kryminalistów do przekazywania sobie informacji dotyczących ich przestępczej działalności. Sądzili oni, że ich wiadomości były szyfrowane i zabezpieczane przez program. Tak jednak nie było.

Sprawdź jak FBI łamie Androida! Jesteś bezpieczny?

Źródło: vice.com

O tym dowiedzieliśmy się jednak dopiero w ubiegłym miesiącu. Właśnie w czerwcu FBI razem z innymi międzynarodowymi służbami bezpieczeństwa ogłosiły aresztowania setek osób. W trakcie konferencji nie udzielono jednak wielu informacji dotyczących działania aplikacji Anom i urządzeń w nią wyposażonych. Operacja trwała przez kilka lat, w trakcie których służbom udało się przechwycić 27 milionów wiadomości wysłanych z blisko 12 tysięcy telefonów używających aplikacji Anom w ponad 100 krajach. Za pomocą programu organizowano między innymi przemyt i handel narkotykami oraz handel ludźmi. Po ujawnieniu operacji, wielu dotychczasowych użytkowników smartfonów natychmiast zaczęło sprzedawać je po okazyjnych cenach.

Jak w ogóle dziennikarze Motherboard otrzymali takie urządzenie? Telefony zaczęły pojawiać się na różnego rodzaju aukcjach internetowych, gdzie kupowali je niczego nieświadomi użytkownicy. Pierwszą wskazówką tego, że nie jest to zwykłe urządzenie był fakt, że smartfon działał w oparciu o system ArcaneOS. O samym systemie wiadomo niewiele. Większość postów dotyczących jego działania tworzyły osoby, które dowiedziały się o jego istnieniu dopiero po zakupie telefonów oraz po specjalnym ogłoszeniu FBI.

System operacyjny nie był jedyną podejrzaną rzeczą, którą znaleźli internauci. Okazuje się, że nie można wyłączyć w nim funkcji lokalizowania, telefon utrudnia poznanie kodu PIN osobom trzecim, poprzez zmianę kolejności wpisywanych cyfr. Posiada także opcję „wymazania” pamięci oraz ustawienia zabezpieczenia, dzięki któremu urządzenia w określonej sytuacji samo wyczyści swoją pamięć.

Jeżeli tak zaawansowane programy instalowane były w specjalnie przygotowanych smartfonach, to jaką gwarancję mamy, że podobne oprogramowanie nie znajduje się w naszym telefonie i bez naszej wiedzy?

Zobacz także: Zatrzymano przemytników... procesorów.

Źródło: Vice.com