Stallman: Będziecie walczyć o wolność? Odrzucicie Windows i Mac OS?

Linus Torvalds powiedział w rozmowie z naszym dziennikarzem, że "GPLv2 jest doskonałą licencją" i że jest "ok. 50 różnych licencji open-source, a GPLv3 to po prostu kolejna z nich... Czy Linus współpracuje jakoś z panem lub projektem GNU?

Fakt, iż Torvalds mówi "open source" zamiast "wolne oprogramowanie" wyraźnie pokazuje jego poglądy. Napisałem GNU GPL żeby bronić wolności użytkowników. Wersja nr 3 powstała, żeby to zadanie wypełniać lepiej i chronić ich przed nowymi zagrożeniami. Torvalds odrzuca takie stanowisko - pewnie dlatego nie ceni zbytnio nowej wersji GPL. Szanuję jego prawo do wyrażenia własnej opinii na ten temat - choć sądzę, że jest ona głupia. W każdym razie, jeśli nie chcesz stracić swojej wolności, raczej nie idź jego śladem...

Microsoft ogłosił niedawno, że wolne oprogramowanie i open-source naruszają 235 jego patentów. Co prawda koncern zapowiada, że na razie nikogo nie pozwie... Czy to początek nowego prawniczego koszmaru?

Patenty na oprogramowanie - obowiązujące w państwach, które były tak głupie, by je zaakceptować - już dziś są koszmarem dla programistów. Około połowy wszystkich patentów należy dziś do wielkich korporacji, co daje im możliwość dławienia rozwoju technologii.

Myśli pan, że społeczność wolnego oprogramowania ma szansę wygrać wojnę z Microsoftem?

Tego nie wie nikt - to zależy m.in. od pana i pana czytelników. Będziecie walczyć o wolność? Odrzucicie Windows i Mac OS i przejdziecie na GNU/Linux? Czy będziecie zbyt leniwi, by stawić opór?

Zdaniem niektórych analityków umowa, jaką Microsoft zawarł z Novellem może być pozytywna dla klientów i przyczynić się do spopularyzowania wolnego oprogramowania - choćby dlatego, że Windows i Linux będą lepiej współpracowały. Co pan sądzi o tych argumentach?

Stosowanie takich argumentów to jak mówienie, że palenie tytoniu jest dobre, bo pozwala na schudnięcie. Nie wiem, dlaczego tak ważna dla niektórych jest kwesta popularności - dla mnie takie ujmowanie tej sprawy mija się z celem. Nie ważne, jak popularny będzie GNU/Linux, jeśli nie będzie przy tym wolny. Celem Microsoftu jest sprawienie, by ludzie się bali korzystać z GNU/Linux - dlatego napisaliśmy GPLv3 tak, by maksymalnie utrudnić koncernowi osiągnięcie tego celu.

A jeśli chodzi o zapewnienie lepszej współpracy - aby to osiągnąć, wystarczy wpłynąć na programistów tworzących zamknięte oprogramowanie i skłonić ich, by przestali utrudniać współpracę ich produktów z wolnymi.

W wolnym oprogramowaniu to użytkownik decyduje o wszystkim; w zamkniętym jest inaczej - to developer kontroluje użytkownika. To Microsoft zwykle utrudniał współpracę z innymi rozwiązaniami. Teraz na przykład koncern promuje swój quasi-standard OOXML, zamiast wesprzeć ODF. Ta firma myśli, że jest na tyle potężna, że może stworzyć niekompatybilny format, wymusić na innych producentach jego zaakceptowanie i zmusić użytkowników do korzystania z niego. Ale czy użytkownicy są tak głupi, jak sądzi Microsoft...?

Wywiad przeprowadzony został przez Petera Moona, dziennikarza brazylijskiej edycji magazynu Computerworld.