„StarCraft" – 20. urodziny legendarnego RTS-a

20 lat temu, 31 marca 1998 r. zadebiutował „StarCraft”, legendarna dziś strategia czasu rzeczywistego, jedna z najpopularniejszych i najlepszych tego typu gier w historii.

„StarCraft”, gra typu RTS produkcji Blizzard Entertainment, zmienił branżę gier i to, jak dziś postrzegamy gry – dość powiedzieć, że to właśnie on stał się bazą, na której rozwinął się e-sport, czyli segment rozrywki, którego przychody szacowane są dziś na setki milionów dolarów.

Fabuła "StarCrafta" była przemyślana, a sama rozgrywka genialnie zbalansowana – mimo, iż wszystkie trzy grywalne rasy bardzo się od siebie różniły, to szanse na zwycięstwo każdej z nich były równe, a ostateczny rezultat starcia zależał tylko od kreatywności i umiejętności gracza. Jego zadaniem było takie pokierowanie maksymalnie 200-jednostkową armią, by pozyskać niezbędne do walki zasoby, zbudować bazę, przygotować się do walki i pokonać wroga. Wszystko to w sztywnych regułach strategii czasu rzeczywistego, w której gracz musiał cały czas obserwować swoje jednostki, kontrolować sytuację i decydować, co powinien zrobić w danej sytuacji. Do dyspozycji była zarówno kampania (możliwa do rozegrania różnymi rasami), jak i otwarte starcia.

StarCraft. Ekran wyboru kampanii.

StarCraft. Ekran wyboru kampanii.

Gra z dzisiejszej perspektywy nie wydaje się szczególnie „zasobożerny” – do jej uruchomienia w systemie Windows niezbędny był procesor Pentium taktowany zegarem 90 MHz, co najmniej 16 MB pamięci RAM, karta graficzna i dźwiękowa zgodne z DirectX oraz napęd optyczny. Wtedy była to jednak raczej rynkowa średnia – pamiętajmy, że mówimy to o czasach Windows 95/98.

Dekada „StarCrafta”

„StarCraft" trafił na rynek ostatniego dnia marca 1998 r. w wersji na komputery z Windows, a wydania „StarCrafta" na Mac OS oraz Nintendo 64 pojawiły się odpowiednio rok i dwa lata po premierze wydania pecetowego. Już pierwsze tygodnie pokazały, jak wielkim hitem był ten tytuł – sprzedaż była znakomita, w pierwszym roku łącznie na całym świecie do graczy trafiło 1,5 mln kopii „StarCrafta”. Dzieło firmy Blizzard zdobyło m.in. tytuł najlepiej sprzedającej się gry roku w Stanach Zjednoczonych (za sprawą blisko 750 tys. kopii kupionych przez Amerykanów). Łącznie, w ciągu pierwszej dekady po premierze, na cały świecie sprzedano zawrotne 9,5 mln kopii.

Z czasem „StarCraft” zdobył 5 tytułów Gry Roku (m.in. w plebiscytach serwisów GameSport, AIAS, Computer Gaming World czy PC PowerPlay), od lat plasuje się też wysoko w najróżniejszych zestawieniach najlepszych gier czy najlepszych RTS-ów w historii.

Taktyczne zmagania terran, zergów i protosów, walczących o zasoby i ostateczne zwycięstwo, zafascynowały graczy z całej kuli ziemskiej. Warto wspomnieć, że „StarCraft” był pierwszą grą komputerową, która odwiedziła Międzynarodową Stację Kosmiczną ISS (zabrał ją tam w 1998 r. amerykański astronauta Daniel T. Barry – lepszej promocji Blizzard nie mógł sobie wymarzyć).

StarCraft. Ekran misji i interfejs gry.

StarCraft. Ekran misji i interfejs gry.

Chociaż „StarCraft” był niezmiernie popularny na całym świecie, jest jeden kraj, w którym szaleństwo na punkcie gry sięgnęło zenitu. To Korea Południowa, gdzie sprzedano 4,5 mln kopii dzieła Blizzarda. Oznacza to, że prawie połowa wszystkich sprzedanych egzemplarzy „StarCrafta" trafiła do Koreańczyków i że grę kupił… co 10. obywatel tego kraju. Napisać, że „StarCraft” był w Korei popularny to nic nie napisać. Kraj ogarnęło szaleństwo na punkcie kosmicznego RTS-a, grali starzy i młodzi (choć oczywiście jednak głównie młodzi), osiągając w nim najwyższe mistrzostwo. To właśnie z Korei wywodzą się pierwsi mistrzowie e-sportu i to właśnie „StarCraft” był pierwszym tytułem, w którym zaczęto na poważnie rozgrywać turnieje e-gamingowe (później rozgrywane również w wydanym w 2010 r. „StarCrafcie II”). Dość wspomnieć, że w turnieju finałowym „StarCrafta 2”, rozgrywanym na Intel Extreme Masters 2018 spotkali się dwaj gracze z Korei Płd.

„StarCraft" – 20. urodziny legendarnego RTS-a. Blizzard świętuje

Blizzard Entertainment przez lata przyzwyczaił graczy, że potrafi z pompą świętować ważne dla siebie rocznice. Nie inaczej jest w tym roku – na przełomie marca i kwietnia firma udostępnia cały zestaw atrakcji dla fanów „StarCrafta” (i nie tylko). Pojawią się m.in. okolicznościowe „skórki” (skiny) dla postaci i interfejsu z legendarnego RTS-a, a także z gier „Overwatch”, „World of Warcraft”, „Heroes of the Storm” czy nawet „Diablo III”. Fani „StarCrafta” będą mogli również obejrzeć jubileuszowe, poświęcone grze transmisje na Twitchu, a także dostępny w YouTubie wspominkowy film „StarCraft is Life: A Celebration”.

Na koniec warto przypomnieć, że przed rokiem Blizzard zdecydował się na udostępnienie bezpłatnie klasycznego „StarCrafta” oraz dodatku „Brood War" – dzięki temu każdy kto kiedyś grał w tego klasyka może teraz odświeżyć swoje wspomnienia, a ci, którzy nie mieli okazji zagrać – mogą zrobić to teraz. Polecamy, bo to jedna z tych gier, które starzeją się z godnością.