Strategia Biotonu, wzrost przez globalizację


Wycena akcji

Akcje Biotonu zadebiutowały na GPW 31 marca 2005 r., ich cena wynosiła wówczas 4,3 zł za akcję. Przez pierwsze miesiące kurs nie wykazywał dużego wzrostu, dopiero w połowie czerwca 2005 widocznie wzrósł, z 4,86 zł do 6,25 zł. Kolejny duży skok zanotował w październiku z 7,25 zł do 8,67 zł, a później do końca 2005 r. stale rósł, osiągając 30 grudnia poziom 11,8 zł. Inwestorzy pokładali wówczas duże nadzieje w Biotonie, którego przychody rosły szybciej, niż oczekiwano.

Od stycznia do maja 2006 r. cena akcji Biotonu wzrosła niemal o 180%. W czerwcu ub.r. GPW dokonało podziału wartości nominalnej (splitu) akcji Biotonu. Liczba papierów na rachunkach inwestorów wzrosła pięciokrotnie. Kurs odniesienia na sesji 26 czerwca wyniósł 4,94 zł. Dwa dni później nastąpił spadek kursu do około 2 zł. Było to efektem odjęcia nowej emisji (na każdą starą akcję przypadło 1,8 nowej, cena emisyjna to 0,21 zł). Wartość prawa poboru wyniosła 3,03 zł, dlatego kurs odniesienia wyznaczono na 1,89 zł. Jednak już na otwarciu sesji cena akcji wzrosła o 8,5% w stosunku do kursu odniesienia, do 2,07 zł.

Strategia Biotonu, wzrost przez globalizację

Struktura bilansowa (WG MSSF)

W lipcu i sierpniu 2006 r. kurs akcji Biotonu oscylował w okolicach 1,95 zł, dopiero od września cena rosła dynamiczniej, osiągając pod koniec września wartość 2,24 zł. Wpłynęły na to między innymi doniesienia o tym, że spółka ma dużą szansę na osiągnięcie 100 mln zł zysku netto w 2006 poprzez zwiększenie sprzedaży w Rosji. Przez kolejne tygodnie cena akcji Biotonu stale rosła. Dopiero od połowy listopada, kiedy akcje osiągnęły rekordowe 3,2 zł, kurs zaczął systematycznie spadać. Było to efektem obniżenia prognoz finansowych dotyczących wyniku netto za 2006 r. do 90 mln zł, z oczekiwanego wcześniej wyniku trzycyfrowego.

W ciągu kolejnych miesięcy kurs akcji systematycznie spadał. Wpływ na to miały m.in. doniesienia o sprzedaży przez Prokom Investments części pakietu swoich akcji (3,5% udziałów) oraz informacje o nowym leku, opracowywanym przez kanadyjskich naukowców, który mógłby skutecznie leczyć chorych na cukrzycę.

W ciągu ostatnich pięciu miesięcy 2007 r. cena akcji Biotonu ulegała ciągłym wahaniom. Pozytywnie na kurs wpłynęły informacje o zawarciu umowy dzierżawy Laboratorium Frakcjonowania Osocza (LFO) w Mielcu i zamiarze produkcji preparatów krwiopochodnych. Również doniesienia z Rosji, gdzie Biotonowi udało się ulokować pierwsze dostawy insuliny w przetargu federalnym, podbiły notowania spółki. Kolejną dobrą informacją było przejęcie firmy BioPartners, dzięki czemu prognoza zakładająca osiągnięcie przez grupę 400 mln zł obrotów na koniec 2007 r. stała się bardziej realna. Najwyższą cenę akcji w tym roku - 2,32 zł - zanotowano 22 marca, po komunikacie zamiarze wejścia Biotonu na rynek amerykański.

Jednak w tym okresie pojawiły się też negatywne komunikaty, które osłabiły kurs akcji Biotonu. W lutym, po publikacji danych finansowych za 4 kwartały 2006 r., kurs spółki spadł o 7,8%. Okazało się bowiem, że roczny wzrost przychodów, mimo że przekroczył 41%, był niższy, niż oczekiwano. Zysk netto Biotonu też znacząco wzrósł, aż o 188%, osiągając 96,5 mln zł. Jednak podobnie jak przychody był niższy od zapowiedzi i rozczarował inwestorów. Co więcej, w zysku uwzględniono 30 mln zł wzrostu wartości akcji HTL-Strefa, której Bioton jest posiadaczem (ma 5% kapitału tej spółki).

Od kwietnia notowania Biotonu tylko trzy razy przekroczyły 2 zł. W dniu 10 sierpnia, kiedy zaczęła się wyprzedaż akcji na warszawskiej GPW, kurs Biotonu spadł poniżej 1,5 zł. 14 sierpnia Bioton stracił aż 10,88%, a 16 sierpnia, kiedy na parkiecie panowała prawdziwa wyprzedaż, Bioton tracił nawet 21% do wartości. Ostatecznie kurs akcji tego dnia wyniósł 1,11 zł. Przyczyną tak silnego spadku, oprócz ogólniej bessy na giełdzie, było podanie wyników finansowych za I połowę 2007 r., które pokazały, że wzrost przychodów grupy Bioton pochodzi głównie z przejęć nowych spółek, a nie z podstawowej działalności, czyli sprzedaży insuliny (która wzrosła o ponad 15% w stosunku do 1 półrocza 2006 r.). Narastająco po dwóch kwartałach Bioton miał 112,7 mln zł przychodów (wobec 96,0 mln zł rok wcześniej), 90,0 mln zł zysku operacyjnego (58,5 mln zł) i 67,7 mln zł zysku netto (53,8 mln zł). Jednak okazało się, że gdyby od przychodów w II kwartale odliczono kwotę przeszacowania z tytułu przejęcia spółki BioPartners, czyli 77 mln zł, to zysk z działalności operacyjnej w tym okresie wyniósłby zaledwie 7 mln zł. Inwestorom nie spodobało się również obniżenie prognoz dotyczących przychodów z 400 mln zł do 350 mln zł, spowodowane przesunięciem o kolejny kwartał planowanej konsolidacji spółek włoskich oraz ukraińskiej spółki Indar.

We wrześniu sytuacja na rynku akcji ustabilizowała się, a kurs akcji Biotonu wahał się w przedziale 1,16 zł - 1,24 zł. Jak długo utrzyma się tendencja spadkowa i jaka będzie cena akcji spółki w najbliższych miesiącach? Zależeć to będzie od wielu czynników, w tym głównie od oczekiwań rynku. Dane finansowe za 2006 r. potwierdziły obawy inwestorów związane z niespełnieniem przez Bioton wcześniejszych zamierzeń. Od tego momentu inwestorzy zaczęli oczekiwać realizacji złożonych obietnic, a nie tylko informacji o przyszłości spółki. Dane za II kwartał 2007 r. ponownie potwierdziły, że obietnice Biotonu nie są spełniane. Tymczasem cena akcji spółki rośnie głównie dzięki dużym oczekiwaniom akcjonariuszy, a spada, kiedy pojawiają się wątpliwości co do realizacji założeń spółki. W przypadku Biotonu jest to szczególnie widoczne m.in. dlatego, że udział inwestorów indywidualnych w akcjonariacie spółki jest większy niż w innych spółkach z WIG20.

Szanse i ryzyko powodzenia strategii

Perspektywy związane ze wzrostem zysku operacyjnego i przepływów pieniężnych Biotonu są korzystne. Wiadomo jednak, że dopiero gdy prawdziwe wyniki spółki będą wyższe od tych prognozowanych, cena akcji spółki będzie rosła i będzie tworzona wartość dla akcjonariuszy. Przyczyną mniejszych od zakładanych obrotów Biotonu w 2006 r. była przede wszystkim niska sprzedaż insuliny na rynku rosyjskim. Dodatkowo wpływ na skonsolidowane przychody miały bardzo niska wartość dolara w II połowie roku oraz nierentowna spółka zależna SciGen, której koszty sprzedaży i zarządu obciążyły wyniki grupy o 18 mln zł. Na zaniżone wyniki grupy z I połowy 2007 r. wpłynęła niższa od planowanej sprzedaż eksportowa spowodowana tym, że kontrakty rosyjskie weszły w fazę realizacji dopiero od II polowy roku. Poza tym kolejny raz przesunęła się konsolidacja spółki Indar i firm włoskich, która miała powiększyć przychody grupy w 2007 r. o 100 mln zł. Obecnie wpływ tej konsolidacji szacowany jest na 50 mln zł.