Strategie trwałego wzrostu


Polaroid mógł tego doświadczyć w roku 1992.

McDonald's - w 1994 roku.

Gillette - w 1997 roku.

Hewlett-Packard - w 1999 roku.

Merck - w 2003 roku.

A Twoja firma? Jakie są perspektywy rozwoju opartego na produkcie w Twojej branży? Czy doświadczyłeś już przejścia do strefy zerowego poziomu wzrostu, czy też masz to jeszcze przed sobą: w przyszłym roku, za dwa lata, za pięć?

Czas jest w tym przypadku istotny, ponieważ opóźnienie w zidentyfikowaniu tego problemu może spotęgować jego negatywne efekty, czasami z katastrofalnym skutkiem końcowym.

Nauczenie się, jak wykreować prawdziwie nowe źródła wzrostu, zajmuje firmom od dwóch do czterech lat. Im wcześniej uświadomisz sobie problem i nim się zajmiesz, tym większe będą Twoje szanse na uporanie się z nim.

Innowacje popytu

Jest i dobra wiadomość: ostatnio zaczęliśmy obserwować nową formę innowacji stylów biznesowych - nowa odpowiedź na wyzwania rozwojowe, która zapoczątkowała garstka pionierskich, dalekowzrocznych firm. Firmy te koncentrują się na kreowaniu nowego wzrostu i nowych wartości, zwracając się ku problemom i sprawom będącym raczej w otoczeniu produktu, a nie skupiając się na poprawianiu samego produktu. Odeszły od innowacji produktowych i skierowały się ku innowacjom popytu.

Innowacje popytu nie opierają się na migracji wartości, lecz tworzą nowy potencjał rozwojowy. W podejściu tym wykorzystuje się pozycję danego produktu jako punktu startowego do tworzenia nowych rzeczy dla klientów, które będą w stanie rozwiązywać ich największe problemy i poprawić ich ogólne poczucie spełnienia. Z tego powodu firmy, które opanowały sztukę wprowadzania innowacji popytu, osiągają coś więcej niż tylko odebranie wartości i udziału w rynku przedsiębiorstwom stosującym podejście tradycyjne. One kreują także zupełnie nowe wartości i nowe możliwości wzrostu przychodów i zysków, nawet w wysoko rozwiniętych, stabilnych gospodarkach.

Można poznać nową sztukę innowacji popytu na przykładzie kilku z dzisiejszych najbardziej innowacyjnych w osiąganiu wzrostu firm, a mianowicie: Cardinal Health, Johnson Controls, Air Liquide, GM OnStar, John Deere Landscapes i Clarke American. Nazwy tych firm mogą nie być tak powszechnie znane, jak choćby Southwest Airlines, Wal-Mart, Intel, Dell Computer czy innych firm praktykujących migracje wartości. Działają one w bardzo odmiennych branżach, a strategie, które stosują, także bardzo się różnią. Wszystkie mają jednak jedną, wspólną cechę: udało im się wytworzyć nowe źródła imponującego wzrostu przychodów i zysków w swoich branżach lub niszach branżowych, które przez większość obserwatorów i liderów biznesowych zostały uznane za nieprzychylne rozwojowi. Im bardziej zagłębialiśmy się w podejście do biznesu prezentowane przez firmy Cardinal, Johnson i resztę, tym bardziej utwierdzaliśmy się w przekonaniu, że reprezentują one zupełnie nowe zjawiska. Podobnie jak swego czasu Dell, Wal-Mart i inni mistrzowie migracji wartości, innowatorzy nowych źródeł wzrostu są również pomysłowymi i bystrymi analitykami otoczenia biznesowego, którzy posiedli umiejętności znajdowania możliwości tam, gdzie inni ich nie dostrzegają, oraz rozwijania zyskownych sposobów ich wykorzystywania. Podczas gdy firmy wykorzystujące migracje wartości koncentrowały się na relokacji wartości, odpowiadając na już istniejący popyt, innowatorzy nowych źródeł wzrostu skupiają się na rozwijaniu nowych wartości poprzez odkrywanie zupełnie nowych form popytu.

Ponieważ innowacje popytu wymagają nowego i rozbudowanego zestawu umiejętności, dla wielu ludzi biznesu ich zrozumienie i udoskonalenie będzie sporym wyzwaniem. Ale to jest wykonalne. W wielu branżach dostrzegamy już firmy, dotychczas ukierunkowane na produkt, zaczynające odkrywać i tworzyć nowe przestrzenie z potencjałem rozwojowym, który nie będzie trwać przez miesiące czy kwartały, lecz liczony będzie w latach lub dekadach. W kolejnych rozdziałach będziesz mógł zapoznać się z przykładami tych form oraz dowiedzieć się, co możesz zrobić, by również Twoja firma mogła wykorzystać ten sam rodzaj nowego potencjału wzrostowego, niezależnie od branży, w jakiej funkcjonujesz.