SuSE 10.1 - było na co czekać?

Nowości i udogodnienia

W SuSE 10.1 pojawiły się dwie nowinki, obok których na pewno nie można przejść obojętnie. Jedną z nich jest Novell AppArmor chroniący OS i aplikacje przed wykorzystaniem zawartych w nim błędów. Znawcy systemu spod znaku pingwina porównają go do SELinuksa, zwolennicy produktów Microsoftu - do sandboksa wprowadzonego w Viście. Pakiet wymusza na administratorze stworzenie odpowiednich list dostępu (ACL), a samym aplikacjom przydziela minimalne profile, które pozwalają na sensowne działanie, a jednocześnie uniemożliwiają naruszenie integralności systemu operacyjnego w przypadku włamania.

SuSE 10.1 - było na co czekać?

Firefox i Konqueror - uwagę zwraca mała ikonka Beagle w prawym dolnym rogu przeglądarki informująca o indeksowaniu zasobów

Skróty klawiszowe przydatne w XGL

Spis skrótów klawiszowych przyda nam się podczas zabaw ze środowiskiem XGL:

- [Alt]+[Tab] - przełączanie między oknami (warto sprawdzić!),

- [Ctrl]+[Alt]+[kursory prawo-lewo lub góra-dół] - przełączanie między pulpitami,

- [Alt]+[kręcenie kółkiem myszy] - zmiana przezroczystości okna,

- [F12] - wyświetlenie na pulpicie uporządkowanych okien,

- [Ctrl]+[Alt]+[Shift]+[kursory prawo-lewo] - przeskok między pulpitami z jednoczesnym przenoszeniem między nimi aktywnego okna,

- [logo Windows]+[kręcenie kółkiem myszy] - powiększanie i pomniejszanie okna,

- [Ctrl]+[przesuwanie okna] - okno "klei się" do okolicznych obiektów.

Drugą nowością, obok której nie można przejść obojętnie, jest niewątpliwie XGL. Choć - mimo naszych wcześniejszych nadziei i oświadczeń - nie znalazł się w podstawowej wersji systemu, zainstalowanie go jest raczej dość proste (dla kart Nvidii). A jeśli już się uda, pozwala na cieszenie się animowanymi okienkami, trójwymiarowym pulpitem i... krótszym czasem pracy na baterii (w przypadku notebooków).

Trzecią, znacznie mniejszą od pozostałych, ale ciągle istotną funkcjonalnością, jest uruchamiany standardowo z KDE KNetworkManager pozwalający na łatwe i szybkie zarządzanie połączeniami sieciowymi, odpowiednie ich przełączanie itd. Dzięki niemu podpięcie się do innego punktu dostępowego (w sieciach WLAN) jest kwestią kilku kliknięć.

Nie wypada również zapomnieć o zintegrowanej z systemem platformie Mono (pozwalającej na uruchamianie aplikacji .NET) czy o wyszukiwarce Beagle - działającej nieco szybciej i pożerającej mniej zasobów niż to miało miejsce w poprzednich wersjach.

Podsumowanie

SuSE 10.1 nie jest systemem złym. Jeżeli jednak jesteśmy początkującymi użytkownikami i korzystamy głównie z Windows XP, przejście nań będzie dość bolesne. Pierwsze progi są bardzo wysokie i bez pomocy użytkowników z polskiego Forum SuSE oraz uważnej lektury dołączonych do systemu plików pomocy może być nam ciężko. Szczególnie, że braki dotyczą spraw tak podstawowych, jak praca z multimediami...

Kiedy jednak nabędziemy linuksowej ogłady - albo zdecydujemy się na zakup komercyjnego wydania SuSE 10.1, które zapewne pojawi się w sklepach w ciągu kilku miesięcy - sytuacja powinna się zmienić. W razie czego zawsze będziemy mogli zrestartować komputer do Windows (czego lepiej nie robić - dual boot niszczy kreatywność i chęć nauki :), albo... pobawić się Ubuntu.

(Informacje z premiery i pliki ISO z SuSE 10.1 do pobrania - patrz artykuł "Najbardziej oczekiwany Linux ostatnich miesięcy - już jest!")