Szczepionka na Covid-19 – Johnson&Johnson. Działanie, skuteczność i aplikacja [Aktualizacja 26.07.2021r]

Firma Johnson & Johnson opracowała szczepionkę na koronawirusa, która wykazuje wysoką skuteczność i wymaga przyjęcia jedynie jednej dawki. Co wiadomo o preparacie?


Choć większości z ludzi w Polsce, wyroby amerykańskiej firmy Johnson & Johnson kojarzą się głównie z produktami do pielęgnacji dzieci i niemowląt, to zakres działań oraz badań koncernu jest znacznie szerszy. Niedawno poinformowano, że działania w kwestii opracowania skutecznej szczepionki przeciw Covid-19, podejmowane przez zatrudnionych w firmie naukowców, przyniosły dobre skutki. Prezes Urzędu Rejestracji Produktów Leczniczych - Grzegorz Cessak poinformował, że w Polsce proces rejestracji preparatu rozpocznie się prawdopodobnie w drugiej połowie lutego. Oficjalne zatwierdzenie preparatu i dopuszczenie go do dystrybucji na terenie Unii Europejskiej oraz Stanów Zjednoczonych również wydaje się tylko kwestią czasu. W związku z tym, postanowiliśmy sprawdzić dokładniejsze informacje na temat tej szczepionki.

Jakim rodzajem szczepionki jest substancja J&J?

W przeciwieństwie do preparatów Pfizera i Moderny, opartych na nowej technologii wykorzystania mRNA białka kodującego wirusa, szczepionka Johnson&Johnson jest substancją bardziej „klasyczną”. Oznacza to, że jest to szczepionka wektorowa czyli zawiera ona fragment endowirusa, w tym wypadku typu 26. Został on jednak pozbawiony możliwości namnażania i wywołania choroby, a jego aplikacja do ludzkiego organizmu wywołuje rekcję obronną układu immunologicznego, adekwatną do walki z koronawirusem.

Zobacz również:

  • Goryle w zoo zarażone COVID-19! Dostaną szczepionkę
  • Szczepionka Pfizer dla dzieci od 5. roku życia
Szczepionka Jonhson & Jonhson, koronawirus, Covid-19, J&J, Johnson&Johnson, ochrona przed przebiegiem choroby covid-19, skuteczność 66%, pandemia,

Częstym problemem w przypadku szczepionek wektorowych jest to, iż część ludzi mogła już wcześniej nabyć odporność na wykorzystywanego w danym przypadku wirusa, co niweluje skuteczne działanie takiego preparatu. Dlatego też, AstraZeneca rozwiązała ten problem korzystając z endowirusa pochodzenia zwierzęcego, natomiast Johnson & Johnson użyło typu endowirusa, który występuje wśród ludzi stosunkowo rzadko, co ogranicza prawdopodobieństwo wystąpienia u pacjentów odporności.

Dawkowanie, aplikacja i przechowywanie preparatu

Podobnie, jak w przypadku innych, dostępnych na rynku preparatów zapobiegających chorobie Covid-9, szczepionka J&J jest podawana domięśniowo w formie zastrzyku. Iniekcja odbywa się preparatem składającym się z substancji Johnson&Johnson, rozcieńczonej za pomocą soli fizjologicznej (jak niemal wszystkie szczepionki). Główną różnicą w stosunku do konkurencji oraz niewątpliwą zaletą tego preparatu jest jednak to, że wystarczy jeden zastrzyk. Już po przyjęciu pojedynczej dawki szczepionki Johnson & Johnson wytwarzany jest maksymalny, oferowany przez substancję poziom ochrony. Nie trzeba więc ponownie przyjmować zastrzyku i tracić na to czasu, a oszczędności finansowe oraz ułatwienie procesu przeprowadzania szczepień są w takim wypadku wręcz bezcenne.

Szczepionka Jonhson & Jonhson, koronawirus, Covid-19, J&J, Johnson&Johnson, ochrona przed przebiegiem choroby covid-19, skuteczność 66%, pandemia,

Plusem tej szczepionki jest także jej przechowywanie. Jak podaje producent, preparat może być przechowywany nawet dwa lata w temperaturze około – 20 stopni Celsjusza, a także trzy miesiące w temperaturze os 2 do 8 stopni Celsjusza.

Szczepionka Johnson&Johnson – działanie i skuteczność

Szczepionka została przebadana na terenie ośmiu krajów w trzech obszarach świata, aby sprawdzić jej działanie również w stosunku do nowych wariantów koronawirusa, jak np. jego brytyjska mutacja, która niestety odnotowano już również w Polsce.

Istotne jest to, że testy przeprowadzono na przedstawicielach różnych ras, narodowości, płci oraz grup wiekowych, w tym powyżej sześćdziesiątego roku życia.

Szczepionka Jonhson & Jonhson, koronawirus, Covid-19, J&J, Johnson&Johnson, ochrona przed przebiegiem choroby covid-19, skuteczność 66%, pandemia,

Według oficjalnych wyników, początek wywołanej preparatem ochrony obserwowany jest około 14 dni od przyjęcia zastrzyku. Po 28 dniach uzyskiwana była maksymalna ochrona preparatu przed zapobieganiem od umiarkowanego do ciężkiego przebiegu choroby. Okazało jednak, że skuteczność ta znacząco różni się w stosunku od obszaru, na jakim jest podawana. Jej średnia skuteczność działania wynosi około 66%, w tym:

  • 72% w Stanach Zjednoczonych
  • 66% w Ameryce Łacińskiej
  • 57% w Południowej Afryce

Trzeba przyznać, że wyniki te nie są imponujące, jednak całkiem dobre, jak na pojedynczą dawkę preparatu. Znacznie lepiej prezentuje się skuteczność substancji w zapobieganiu ciężkiemu przebiegowi choroby Covid-19, bowiem po 28 dniach wynosiła ona około 85% i z czasem nadal rosła. Z kolei, po upływie 49 dni nie odnotowano żadnego przypadku ciężkiego przebiegu choroby.

Natomiast po 28 dniach, wśród zaszczepionych substancją Johnson&Johnson nie odnotowano ani jednego przypadku hospitalizacji czy zgonu z powodu Covid-19.

Po co tyle szczepionek i dlaczego J&J

Specyfik od Johnson&Johnson jest kolejnym preparatem, stworzonym do walki z pandemią. W związku z tym, często pojawia się pytanie o konieczność wprowadzania na rynek tak dużej ilości szczepionek. Sprawa jest jednak banalnie prosta. W wypadku kryzysu związanego z koronawirusem niezwykle istotna jest szybkość, a każdy producent ma określone możliwości produkcyjne, czego przykładem jest m.in. Pfizer, który czasowo musiał zmniejszyć produkcję swojego preparatu w celu ulepszenia procesu wytwarzania lub AstraZeneca, która oznajmiła niedawno, że nie będzie w stanie dostarczyć do Unii Europejskiej początkowo deklarowanej ilości swojego produktu (więcej na ten temat znajdziecie tutaj).

Szczepionka Jonhson & Jonhson, koronawirus, Covid-19, J&J, Johnson&Johnson, ochrona przed przebiegiem choroby covid-19, skuteczność 66%, pandemia,

Osobiście zastanawia mnie jednak to, jakie zwroty są stosowane w temacie szczepionek Johnson & Johnson. Bowiem, o ile w przypadku wcześniej zatwierdzonych preparatów, najczęstszym określeniem jest „ochrona przed koronawirusem” bądź „ochrona przed zarażeniem czy zachorowaniem na Covid-19”, to w w stosunku do skuteczności substancji J&J najczęściej pada „ochrona przed umiarkowanym lub ciężkim przebiegiem choroby Covid-19”.

Aktualizacja [26.02.2021r]

Firma Johnson&Johnson złożyła już do Unii Europejskiej dokumenty, niezbędne do przeprowadzenia procesu zatwierdzenia ich szczepionki na terenie państw członkowskich. Decyzja powinna zapaść w ciągu najbliższych tygodni, jednak informacje na ten temat różnią się w zależności od źródła. UE podaje, iż będzie to miało miejsce w marcu, natomiast przedstawiciel koncernu Jenssen, stojącego za marką J&J, mówił o przełomie maja i czerwca. Jedno jest pewne, w związku z problematyczną sytuacją dotyczącą dostaw szczepionek innych producentów (a szczególnie Pfizera, którego szczepionki będą produkowane też przez innych producentów, czy AstraZeneca i zawirowań w ilości dostaw do UE), szybka procedura w przypadku skutecznych produktów byłaby tu zdecydowanie na miejscu.

ue polska who zatwierdzono szczepionkę j&j Johnson&johnson

Aktualizacja [15.03.2021r]

Europejska Agencja Leków, a tym samym Unia Europejska wydała pozytywną opinie na temat szczepionki koncernu Johnson&Johnson. Oznacza to, że specyfik został zatwierdzony na terenie UE i będzie czwartym preparatem przeciwko koronawirusowi dostępnym na rynkach Państw członkowskich. Również WHO wydała pozytywną rekomendację w tej kwestii, nic nie stoi więc na przeszkodzie, aby rozpocząć dystrybucję szczepionki.

Jak poinformował Michał Dworczyk, pełnomocnik rządu ds, szczepień, do Polski trafi około 16 milionów dawek preparatu. Oznacza to taka samą liczbę osób potencjalnie zaszczepionych, gdyż jak wiadomo, jest to pierwszy tego typu preparat, który będzie aplikowany w tylko jednej dawce.

Natomiast zgodnie z deklaracjami producenta do końca drugiego kwartału do Polski może dotrzeć około 2,5 mln tych szczepionek. - Michał Dworczyk.

Nie wiadomo jednak dokładnie, jak specyfik zostanie rozdysponowany w ramach polskiego harmonogramu szczepień.

Aktualizacja [30.03.2021r]

Ogłoszono oficjalnie, że dostawy preparatu Johnson&Johnson na terenie Europy rozpoczną się 19 kwietnia bieżącego roku. Wstępnie, Unia Europejska zawarła umowę na 200 milionów dawek preparatu, jednak z klauzulą możliwości zwiększenia tej ilości o kolejne 200 mln.

Szczepionka Jonhson & Jonhson, Koronawirus, COVID-19, J&J, Johnson&Johnson, ochrona przed przebiegiem choroby covid-19, skuteczność 66%, pandemia, Unia Europejska, Prezes Urzędu Rejestracji Produktów Leczniczych, CureVac, Franz-Werner Haas, Bezpieczeństwo, internet

Badanie przeprowadzone na terenie Stanów Zjednoczonych, RPA oraz w krajach Ameryki Południowej potwierdzają skuteczność preparatu J&J na poziomie około 67%.

Aktualizacja [09.04.2021r]

Podczas właśnie zakończonej konferencji prasowej z udziałem ministra zdrowia Adama Niedzielskiego oraz szefa Kancelarii Prezesa Rady Ministrów - Michała Dworczyka, poinformowano o bieżących sprawach oraz zaleceniach związanych z procesem szczepień w Polsce. Jednym z tematów były dostawy szczepionek Johnson&Johnson do naszego kraju, tym bardziej, że minister zdrowia poinformował o wolniejszym niż przewidywano tempie szczepień, spowodowanym niedoborami preparatów przeciwko Covid-19.

Na pytanie jednego z dziennikarzy o substancję J&J, szef KPRM odpowiedział:

W najbliższą środę ok. 120 tys. sztuk powinno przyjechać do Polski, a do końca miesiąca dotrze do Polski ponad 300 tys. sztuk tej szczepionki. - Michał Dworczyk

Jak już wiadomo, szczepionka ta wymaga podania zaledwie jednej dawki, co w kontekście bieżących problemów, a także niechęci ludzi w stosunku do szczepionek AstraZeneca, może znacznie przyspieszyć proces szczepień w Polsce.

Aktualizacja [14.04.2021r]

Zakrzepy krwi, śledztwo i opóźnienie dostaw

Nad szczepionkę szwedzkiej firmy Jenssen nadciągnęły czarne chmury. Okazało się bowiem, iż w ostatnim czasie zgłoszono kilka przypadków wystąpienia zakrzepów krwi wśród osób zaszczepionych preparatem Johnson&Johnson.

Szczepionka na Covid-19 – Johnson&Johnson. Działanie, skuteczność i aplikacja [Aktualizacja 26.07.2021r]

Do tej pory, w samych tylko Stanach Zjednoczonych, gdzie już od jakiegoś czasu prowadzone są iniekcje z wykorzystaniem tego specyfiku (zaszczepiono tam już około 7 mln ludzi), odnotowano 6 przypadków problemów z krzepliwością krwi, z czego jeden zakończył się zgonem, a druga osoba znajduje się w stanie ciężkim. Co ciekawe, podobnie jak w przypadku szczepionki AstraZeneca, wszystkie przypadki dotyczą kobiet w przedziale wiekowym 18-48 lat i miały miejsce wciągu 6-13 dni od otrzymania zastrzyku.

W związku z zaistniałą sytuacją i by uniknąć komplikacji, jakie miały miejsce przy Oxfordzkiej substancji, Europejska Agencja Leków rozpoczęła śledztwo w tej sprawie. Władze USA natomiast, w oparciu o opinię CDC, agencji zajmującej się kontrolą i prewencją w związku chorobami (szczególnie zakaźnymi) oraz FDA - Agencji Kontroli Żywności i Leków, podjęły decyzje o wstrzymaniu szczepień preparatem J&J, do czasu wyjaśnienia sprawy.

fda cdc ema krzepnięcie zakrzepy krew zgon usa stany zjednoczone śledztwo ema

Również producent szczepionki, koncern Jenssen odniósł się do najnowszych doniesień. W oficjalnym oświadczeniu ze strony firmy zawarto, iż w centrum ich zainteresowania jest dobro pacjentów i choć odnotowane przypadki stanowią zaledwie niewielki odsetek wszystkich osób poddanych iniekcji, to w oparciu o konsultacje m.in. z EMA podjęto decyzje o prewencyjnym opóźnieniu dostaw szwedzkiej substancji do państw członkowskich Unii Europejskiej. Zapewniono także, że przeprowadzone zostaną szczegółowe analizy dotyczące zgłoszonych powikłań oraz dodatkowe testy szczepionki Johnson&Johnson w kontekście jej wpływu na krzepnięcie krwi.

Aktualizacja [22.04.2021r]

EMA potwierdza ryzyko

Po wcześniejszych, dość niepokojących doniesieniach na temat możliwych skutków ubocznych stosowania szczepionki J&J, nareszcie wprost do sprawy odniosła się Europejska Agencja Leków. W oficjalnym oświadczeniu możemy przeczytać, że:

EMA znajduje możliwy związek z bardzo rzadkimi przypadkami nietypowych zakrzepów krwi przy niskiej liczbie płytek krwi. - EMA

Jednocześnie zastrzeżono także, iż:

Ogólny stosunek korzyści do ryzyka pozostaje pozytywny. - EMA

Oznacza to, że podobnie jak w przypadku substancji AstraZeneca, agencja zaleca dalsze korzystanie z preparatu, bowiem ryzyko wystąpienia zakrzepów jest bardzo rzadkie, a z pewnością mniejsze niż zachorowania i ciężkiego przebiegu Covid-19.

UE nie zamówi kolejnych szczepionek

Pomimo zapewnień ze strony EMA o korzyściach płynących z przyjmowania szczepionek J&J w stosunku do ryzyka zachorowania na Covid-19, UE nie zamierza zamawiać kolejnych dawek preparatu. To samo z resztą dotyczy specyfiku AstraZeneca i choć podczas podpisywania umów na dostawy specyfików tych firm Unia Europejska zastrzegła sobie możliwość "domówienia" kolejnych ilości dawek, to okazuje się, że opcja ta nie zostanie wykorzystania. Jest to prawdopodobnie pokłosie zarówno zastrzeżeń, które pojawiły się w przypadku tych preparatów, jak i problemów produkcyjnych obydwu koncernów. Jak niedawno poinformowano, wspólnota zamierza oprzeć się na szczepionkach bazujących na mRNA, czyli stworzonych przez Pfizera i Modernę.

Aktualizacja [27.04.2021r]

Zmarnowane szczepionki i śledztwo

Na początku kwietnia świat obiegła wiadomość o tym, iż amerykański podwykonawca szczepionek Johnson&Johnson - firma Emergent BioSolutions, a właściwie jej pracownicy, doprowadzili do zmarnowania 15 milionów dawek preparatu. Stało się tak, ponieważ w wyniku błędu zmieszano niewłaściwe substancje, przez co substancja nie nadawała się do użytku. Okazało się jednak, iż choć strata była dotkliwa, to była jedynie wierzchołkiem przysłowiowej góry lodowej. Cała sytuacja ujawniła bowiem poważne problemy w zakładzie produkcyjnym podwykonawcy, m.in. brak odpowiednich procedur zachowania bezpieczeństwa, sterylności i możliwościom w tym zbyt mała ilość ekspertów zdolnych sprawować pieczę nad produkcją szczepionek.

Szczepionka Jonhson & Jonhson, Koronawirus, COVID-19, J&J, Johnson&Johnson, skutki uboczne, Urząd Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych, Grzegorz cesak, ue, urpl, usa, ostrzeżenie, opakowania, 15 mln dawek, zmarnowana partia, emergent, sportowcy, siatkarze, kolarze, Euro 2021, tokio, igrzyska olimpijskie, reprezentacja, przygotowania

W odniesieniu do zdarzenia koncern Jenssen wydał oświadczenie, według którego rzeczona partia nigdy nie miała trafić na rynek, ponieważ była to jedynie próba możliwości produkcyjnej zakładu jeszcze nie zatwierdzonego do tworzenia właściwych szczepionek. Nie jest do końca pewne, czy to prawda, bowiem w magazynach firmy znajdują się też inne partie szczepionki J&J. Biorąc jednak pod uwagę poważne zastrzeżenia, rząd Stanów Zjednoczonych zalecił dokładne przebadanie ich przed wysłaniem na rynek, co może potrwać kilka tygodni.

Zalecenia USA, UE i URPL

W momencie wykrycia przypadków zaburzeń poziomu płytek krwi u osób zaszczepionych substancją Johnson&Johnson, w USA wstrzymano iniekcje tym preparatem. Teraz Stany Zjednoczone podjęły decyzję o ponownym podjęciu procesu, jednak z nałożeniem ograniczeń wiekowych, a także ze względu na płeć. Jak bowiem wiadomo, większość wykrytych przypadków dotyczyła kobiet w wieku 18-59 lat.

Również Unia Europejska potwierdziła, iż "zauważyła związek" pomiędzy powstawaniem zakrzepów krwi i szczepionką J&J, który jest obecnie badany. Jednakże już teraz zalecono, aby na opakowaniach specyfiku dołączyć stosowne ostrzeżenie w tym kontekście. Niemniej ogłoszono, że do czasu zakończenia badań nie będą nakładane żadne inne restrykcje związane z tym zagadnieniem i szczepionką Johnson&Johnson.

Szczepionka Jonhson & Jonhson, Koronawirus, COVID-19, J&J, Johnson&Johnson, skutki uboczne, Urząd Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych, Grzegorz cesak, ue, urpl, usa, ostrzeżenie, opakowania, 15 mln dawek, zmarnowana partia, emergent, sportowcy, siatkarze, kolarze, Euro 2021, tokio, igrzyska olimpijskie, reprezentacja, przygotowania

Prezes URPL Grzegorz Cesak

Do incydentów odniósł się także Grzegorz Cessak, czyli prezes polskiego URPL (Urząd Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych).

Przypadki nietypowych zakrzepów krwi z małopłytkowością, które wystąpiły w USA po zastosowaniu szczepionki J&J są ultrarzadkie. Prawdopodobieństwo ich wystąpienia to cztery dziesięciotysięczne procenta. - prezes URPL Grzegorz Cessak

Zaznaczył on także, iż póki co nie odnotowano w punktach szczepień w Polsce spadku zainteresowania preparatem J&J.

Szczepionka Johnson&Johnson dla sportowców

Zgodnie z wcześniejszą zapowiedzią premiera Mateusza Morawieckiego, waśnie ruszyły szczepienia przeciw Covid-19 polskich sportowców. Obejmują one osoby przygotowujące się do reprezentacji naszego kraju podczas nadchodzącymi, międzynarodowymi wydarzeniami sportowymi, takimi jak Igrzyska Olimpijskie w Tokio, czy Euro 2021 i wśród już zaszczepionych znaleźli się nasi siatkarze oraz kolarze torowi.

Szczepionka Jonhson & Jonhson, Koronawirus, COVID-19, J&J, Johnson&Johnson, skutki uboczne, Urząd Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych, Grzegorz cesak, ue, urpl, usa, ostrzeżenie, opakowania, 15 mln dawek, zmarnowana partia, emergent, sportowcy, siatkarze, kolarze, Euro 2021, tokio, igrzyska olimpijskie, reprezentacja, przygotowania

Zdecydowano, że polscy sportowcy otrzymają szczepionkę Johnson&Johnson. Prawdopodobnie jest to podyktowane przyspieszeniem szczepień w tej grupie, a preparat koncernu jest jedyną, jednodawkową szczepionką dostępną obecnie na rynku.

Aktualizacja [04.05.2021r]

Przedłużono majówkowe szczepienia

Jak się okazało, tzw. majówkowe szczepienia cieszyły się ogromna popularnością w miniony długi weekend. Pomysłowa akcja polegała na tym, iż we wszystkich miastach wojewódzkich pojawiły się specjalne, mobilne punkty szczepień, w których była możliwość zaszczepienia się przeciwko Covid-19 bez potrzeby wcześniejszej rejestracji. Czemu piszemy o tym tutaj? Ponieważ wszystkie iniekcje w ramach przedsięwzięcia były prowadzone przy użyciu szczepionki Johnson&Johnson.

1-3 maj majówka punkty szczepień przedłużono j&j jahnson&johnson

Akcja była początkowo przewidziana na krótki okres czasu, a mianowicie 1-3 maj, jednak zainteresowanie społeczeństwa sprawiło, że została ona oficjalnie przedłużona. Oczywiście sprawa dotyczy poszczególnych punktów, w zależności od ilości dysponowanych dawek preparatu. To, czy w waszym mieście nadal jest możliwość przyjęcia szczepionki bez rejestracji, można sprawdzić na oficjalnych stronach poszczególnych Urzędów Miejskich.

Dania wycofuje się ze stosowania J&J

Przedstawiciele Dani ogłosili właśnie rezygnację ze szczepień preparatem Johnson&Johnson. Oficjalnym powodem są zastrzeżenia, związane z powodowanymi przez szczepionkę efektami ubocznymi, w postaci powstawania zakrzepów krwi. Warto przy tym przypomnieć, iż podobny los spotkał wcześniej szczepionkę AstraZeneca i to dokładnie z tych samych przyczyn. W przypadku substancji Oxfordzkiej, w ślad za Danią poszły następnie także inne państwa wspólnoty europejskiej, jak będzie tym razem? Przekonamy się prawdopodobnie wkrótce.

Aktualizacja [10.05.2021r]

Oficjalne stanowisko Unii Europejskiej

Sporo się dzieje wokół szczepionek firmy Johnson&Johnson i to zarówno w poszczególnych krajach, jak i na ogólnej arenie międzynarodowej. Po przeprowadzeniu rozeznania oraz badań na temat związku preparatu firmy Jenssen z rzadkimi efektami ubocznymi w postaci problemów z krzepnięciem krwi, Unia Europejska wystosowała wreszcie ostateczny komunikat w tej sprawie. W większości podtrzymuje się dotychczasowe stanowisko wspólnoty, że szczepionka jest skuteczna i bezpieczna, także odnośnie bilansu deklarowanych korzyści z przyjęcia substancji, w stosunku do ryzyka z tym związanego.

Jednocześnie zalecono doprecyzowanie zaleceń znajdujących się na ulotce, dołączonej do preparatu J&J. Od teraz ma się tak znajdować stosowane ostrzeżenie, na temat możliwości wystąpienia zakrzepów krwi w przypadku osób z małą liczbą płytek krwi, tzw. trombocytopenii. Zostanie tam także zamieszczona adnotacja, o potrzebie sprawowania szczególnej kontroli przez okres trzech tygodni od zaszczepienia w przypadku pacjentów, u których wykryto wcześniej małopłytkowość krwi.

Szczepionka Jonhson & Jonhson, Koronawirus, COVID-19, J&J, dania, majówka, Rumunia, drakula, zamek, wołoszczyzna, powszechny, norwegia, polska odkupi szczepionki,

Za stanowisko wobec szczepionek w UE odpowiada EMA

Nasuwa się jednak pytanie, czy nie lepiej byłoby zwyczajnie dołączyć małą liczbę płytek krwi do listy przeciwwskazań do przyjęcia szczepionki Johnson&Johnson? Szczególnie, że potwierdzono w takich wypadkach podwyższone ryzyko wystąpienia zakrzepicy, a na rynku są dostępne inne preparaty przeciw Cowid-19, które z takim zagrożeniem nie mają korelacji.

Polska odkupi szczepionki od Dani

Podczas, gdy Dania wstrzymuje szczepienia substancją J&J, w Polsce jej zapasy zostały niemal całkowicie wykorzystane. Stało się tak m.in. dzięki akcji tzw. majówkowych szczepień, dokonywanych przy użyciu tego właśnie preparatu, a z tej możliwości otrzymania szczepionki bez potrzeby rejestracji skorzystało aż 41 tyś. osób. W związku z tym, premier Mateusz Morawiecki wystosował do premier Danii - Mette Frederiksen, propozycje odkupienia tamtejszych zapasów preparatu, co pozwoliłoby zasilić nasze narodowe rezerwy.

Eksperci z Norwegii odradzają stosowanie szczepionki J&J

Podobnie jak w Polsce, w Norwegii w odpowiedzi na pandemię rząd powołał specjalny, doradczy komitety ekspertów. W najnowszym raporcie, eksperci zalecili rządowi, do którego należy ostateczna decyzja w tej kwestii, zawieszenie szczepień przeciw SARS-CoV-2 z wykorzystaniem szczepionki firmy Johnson&Johnson. Zaznaczono jednocześnie, iż nie jest to spowodowane zastrzeżeniami w stosunku do samego preparatu, ponieważ wykazuje on deklarowaną skuteczność (nie poruszono kwestii zatorów, więc widocznie to również w mniemaniu ekspertów nie stanowi przeciwwskazań). Jak doprecyzowano, rekomendacja wynika raczej z sytuacji w kraju.

Ogólnie szczepionki wektorowe wykazują skuteczność przeciwko COVID-19. Zalecenie, aby ich nie włączać do programu szczepień, wynika z dobrej sytuacji epidemicznej w Norwegii. - Raport ekspertów z Norwegii

Szczepionka Jonhson & Jonhson, Koronawirus, COVID-19, J&J, dania, majówka, Rumunia, drakula, zamek, wołoszczyzna, powszechny, norwegia, polska odkupi szczepionki,

Wychodzi na to, że tempo oraz dostępność szczepionek typu mRNA - firm Moderna i Pfizer, które wykazują wyższą skuteczność, szczególnie w przypadku nowych mutacji koronawirusa, pozwala Norwegii skupić się na wykorzystaniu tych właśnie substancji. Jednakże, zaleca się możliwość wyboru szczepionki wektorowej koncernu Jenssen, jako dostępnej dla pacjentów alternatywy. Natomiast niewykorzystane dawki preparatu trafią do specjalnych magazynów, jako przyszłe zabezpieczenie, w przypadku pogorszenia sytuacji pandemicznej w Norwegii.

Niemcy - Johnson&Johnson dla wszystkich

Niemiecki minister zdrowia - Jens Spahn, ogłosił właśnie, iż w przeciwieństwie do innych szczepionek przeciw Covid-19, dostępność preparatu Johnson&Johnson nie będzie uzależniona od grup społecznych. Choć wcześniej deklarowano, że preparat będzie podawany osobom powyżej 60 lat, a w późniejszym okresie jedynie chętnym na jego przyjęcie, młodszym pacjentom, to zmieniono zdanie w tej sprawie.

Szczepionka Jonhson & Jonhson, Koronawirus, COVID-19, J&J, dania, majówka, Rumunia, drakula, zamek, wołoszczyzna, powszechny, norwegia, polska odkupi szczepionki,

W Niemczech szczepienia powszechne nie objęły jeszcze wszystkich grup społecznych i obecnie korzystają z nich głównie seniorzy, więc zabieg powszechnego udostępnienia jednodawkowej szczepionki przeciw koronawirusowi może znacznie przyspieszyć iniekcję wśród tamtejszego społeczeństwa.

Wampiry szczepią J&J w zamku Drakuli

Na ciekawy pomysł wpadli zarządzający zamkiem średniowiecznego władcy Wołoszczyzny - Włada Palownika. Aby wspomóc walkę z Covid-19 w Rumunii i na nowo rozpropagować zwiedzanie obiektu, do którego dostęp dla zwiedzających był ograniczony ostatnio w związku z pandemią, wymyślono połączenie przyjemnego z pożytecznym.

Szczepionka Jonhson & Jonhson, Koronawirus, COVID-19, J&J, dania, majówka, Rumunia, drakula, zamek, wołoszczyzna, powszechny, norwegia, polska odkupi szczepionki,

Zamek Drakuli w Branie (Rumunia)

Mianowicie, każdy chętny dostanie możliwość zaszczepienia się substancją J&J bez potrzeby wcześniejszej rejestracji, a biorąc pod uwagę specyfikę obiektu, iniekcje będą przeprowadzać pielęgniarki i lekarze po części przebrani za wampiry. Po przejściu zabiegu, odwiedzający będą także mogli zwiedzić wystawę narzędzi średniowiecznych tortur całkowicie za darmo. Trzeba przyznać, iż to pomysłowe połączenie tematyczne.

Aktualizacja [17.05.2015r]

Przesunięte terminy szczepień

Podczas ostatniej konferencji prasowej, szef kancelarii premiera rady ministrów - Michał Dworczyk, poinformował o utrudnieniach w szczepieniach preparatem Johnson&Johnson. Jak się okazało, będąca producentem szczepionek firma Jenssen zmniejszyła w ostatnich dniach dostawy substancji. W tym te, przeznaczone dla Polski. Powoduje do poważne problemy w procesie szczepień, ponieważ teoretycznie, dawki te oraz terminy iniekcji nimi zostały już rozdysponowane.

W związku z powyższym, do pacjentów umówionych na szczepienie preparatem J&J zgłoszą się oddelegowane do tego osoby, które zaproponują inny termin iniekcji lub możliwość zmiany szczepionki na substancję innego producenta.

Aktualizacja [19.05.2021r]

Nowe warianty, a skuteczność szczepionki

W najnowszym badaniu, którego wyniki opublikowano na łamach New England Journal of Medicine, sprawdzono skuteczność preparatu Johnson&Johnson wobec mutacji koronawirusa z Południowej Afryki oraz Brazylii. Jak się okazało, szczepionka jest skuteczna w obu przypadkach i zapewnia ochronę na wysokim poziomie. Wyniki zaprezentowano w odniesieniu do konkretnego wariantu i poziomu zapobieganych skutków Covid-19.

Dzięki badaniu o nazwie ENSEMBLE, stwierdzono skuteczność szczepionki wobec:

Wariantu brazylijskiego (P1)

68% skuteczność - przeciwko umiarkowanemu-ciężkiemu przebiegowi COVID-19

88% skuteczność - przeciwko ciężkiemu-bardzo ciężkiemu przebiegowi COVID-19

Wariantu południowoafrykańskiego (B.1.351)

64% skuteczność - przeciwko umiarkowanemu-ciężkiemu przebiegowi COVID-19

82% skuteczność - przeciwko ciężkiemu-bardzo ciężkiemu przebiegowi COVID-19

Co istotne, poziomy te były osiągane około 28 dni od szczepienia.

Dostawa szczepionek

Jak już informowaliśmy, chętnych i zarejestrowanych na szczepienie przy użyciu preparatu Johnson&Johnson, jest w obecnie w Polsce więcej, niż samych szczepionek. W dniu wczorajszym do naszego kraju dotarła kolejna dostawa preparatu, co jednak nie zmienia trudnej sytuacji, gdyż zgodnie z zapowiedziami, jest ona mniejsza niż deklarowania podczas składania zamówień. Wobec tego, dotarło do nas zaledwie 1/3 zamówienia, czyli 136 tysięcy dawek, a tym samym aż o 240 tysięcy dawek szczepionki mniej, w stosunku do pierwotnych założeń. Czym są spowodowane te różnice?

opóźnione dostawy szczepionek J&J johnson&johnson jenssen usa ema covid

Konkretnie tym, że producent preparatu posiada zakłady produkcyjne zarówno na terenie Europy, jak i Stanów Zjednoczonych. O ile całkowita możliwość przerobowa pozwala koncernowi Jenssen na pokrycie złożonych zamówień, to Europejska Agencja Leków (EMA) nie wydała jeszcze opinii, na temat dopuszczenia na rynek europejski substancji wyprodukowanych w Ameryce Północnej. Możliwe, że spowodowane jest to po części ostatnimi doniesieniami, na temat problemów z utrzymaniem odpowiednich warunków (w tym sterylności oaz wyspecjalizowanej kadry pracowniczej) w amerykańskich zakładach produkujących szczepionki przeciw Covid-19.

Miejmy nadzieję, że decyzja ze strony EMA zapadnie szybko, bowiem producent deklaruje, że jeszcze w maju będzie w stanie nadrobić zaległości w dostawach.

Aktualizacja [27.05.2021r]

Dostawy wznowione

Dobra wiadomość dla wszystkich, oczekujących na przyjęcie preparatu firmy Johnson & Johnson. Jak poinformowano w komunikacie przesłanym do poszczególnych punktów szczepień, już w piątek, 28 maja, do placówek tych trafią dostawy szczepionek szwedzkiego koncernu farmaceutycznego. Oznacza to, iż 31 maja lub 2 czerwca wznowione zostaną iniekcje tą substancją.

Belgia zmienia warunki szczepień

Niestety, w Belgii odnotowano kolejny przypadek śmierci po przyjęciu preparatu J&J. Ofiarą efektów poszczepiennych była młoda kobieta, która poniosła śmierć w wyniku zakrzepicy i małopłytkowości, będących skutkiem przyjęcia szczepionki. W związku z tym faktem, władze Belgii postanowiły wstrzymać szczepienia tą substancją obywateli poniżej 41 roku życia.

belgia pandemia 41 lat wycofanie Johnson&johnson koronawirus szczepienia szczepionka

Jak zaznaczono, decyzja ta może ulec zmianie. Wszystko zależy bowiem od tego, kiedy i w jakim stopniu sprawa wpływu specyfiku na krzepliwość krwi pacjentów zostanie zbadania przez EMA (Europejską Agencję Leków). Głównym wymogiem w tym przypadku, będzie ustalenie przez agencję realnego poziomu ryzyka wystąpienia tych przypadłości w przypadku grupy wiekowej poniżej 41 lat.

Ustalono przyczynę zakrzepów

Niemieccy naukowcy ogłosili, iż udało im się ustalić prawdopodobną przyczynę, dlaczego po przyjęciu preparatów AstraZeneca i Johnson&Johnson występują problemy z krzepliwością krwi. Według badaczy, problem stanowi endowirus użyty do wytworzenia obydwu substancji. Jak bowiem wiadomo, w przeciwieństwie do specyfików Pfizera i Moderny stworzonych w oparciu o mRNA koronawirusa, AstraZeneca i J&J są szczepionkami wektorowymi, zawierającymi nieaktywna formę endowirusa.

Przewodzący badaniom profesor Rolf Marschalka z Uniwersytetu Goethego we Frankfurcie wyjaśnił, że szczepionki mRNA dostarczają materiał pobudzający układ odpornościowy do cytoplazmy komórek, gdzie ma ona odpowiednie warunki do działania. Preparaty wektorowe natomiast, zamiast do cytoplazmy kierują się do jąder komórkowych, gdzie u niektórych osób może dochodzić do podziału części białka i ich przekształceniu w inne warianty, niezdolne do związania się z błoną komórkową. Wywołuje to wydalenie ich do organizmu, a w konsekwencji zakrzepy.

Uniwersytet Wolfganga Goethego we Frankfurcie szczepionki j&J astrazeneca krzepliwość krwi pandemia covid koronawirus

Uniwersytet Wolfganga Goethego we Frankfurcie

Warto tu zaznaczyć, iż teoria ta musi zostać jeszcze zweryfikowana, więc nie wiadomo czy jest ona w istocie trafna. Jeśli jednak taka się okaże, będzie to dobrą informacją. Dlaczego? Jak twierdzi prof. Marschalka, na podstawie badań przeprowadzonych przez naukowców możliwe będzie wprowadzenie to preparatów J&J i AstraZeneca niewielkich zmian, które zapobiegną niepożądanym reakcjom.

Aktualizacja [31.05.2021r]

Akcja Wpadnij na szczepienie

W miniony weekend w Warszawie odbyła się akcja Wpadnij na szczepienie, w ramach której, podobnie jak podczas tegorocznej majówki, można było otrzymać szczepionkę przeciw Covid-19 bez wcześniejszej rejestracji na szczepienie. Podobne działania podjęły także inne, większe miasta na terenie całej Polski, m.in. Kraków, Wrocław czy Radom. Partycypować zamierzało też Zakopane, ale niestety do tamtejszych punktów nie dotarły odpowiednie partie preparatu. Ze względu na specyfikę akcji, wykorzystywana była w niej jedynie jednodawkowa substancja firmy Johnson&Johnson.

W samej tylko Warszawie, w miniony weekend zaszczepiono przeciw koronawirusowi aż 12 tysięcy osób, w tym 4300 bez wcześniejszej rejestracji. Przed akcją przygotowano jednak około 21 tysięcy dawek, czyli nie wszystkie zostały rozdysponowane. Wobec tego, władze stolicy postanowiły przedłużyć szczepienia bez rejestracji, aż do wyczerpania zapasów. Tak więc, chętni mają jeszcze szansę otrzymać szczepionkę J&J.

Aktualizacja [15.06.2021r]

Miliony szczepionek do utylizacji

Już wcześniej pisaliśmy o tym, że amerykańska agencja leków - FDA, nakazała w kwietniu wstrzymanie prac w fabryce firmy Emergent BioSolutions, znajdującej się w Baltimore. W placówce produkującej szczepionki Johnson&Johnson doszło do poważnego błędu, w wyniku którego liczne partie specyfiku zostały zanieczyszczone. Po tym incydencie, poszczególne partie preparatu zostały zatrzymane w magazynach i poddane dokładnym badaniom. Właśnie ogłoszono ostateczną decyzję FDA, związaną z tym wydarzeniem, według której zalegające w magazynach dawki zostaną przeznaczone do utylizacji.

Według New York Times mowa o ogromnych ilościach substancji J&J, a mianowicie o 60 milionach dawek. Jak się okazuje, będzie to miało bezpośredni wpływ na proces szczepień w Niemczech, gdyż to właśnie tam miały trafić omawiane partie szczepionek.

G7 i szczepionki dla ubogich krajów

Podczas szczytu G7, przedstawiciele najbardziej wpływowych krajów świata uzgodnili warunki pomocy w walce z koronawirusem, udzielonej państwom trzeciego świata. Jak poinformował premier Wielkiej Brytanii - Boris Johnson, oznaczać to będzie m.in. wysłanie miliarda dawek szczepionki Johnson&Johnson do krajów ubogich, zmagających się z pandemią, a wszystko to w ramach programu COVAX. Preparat szwedzkiego koncernu Jenssen został w tym celu wybrany ze względu na swoją jednodawkową formę, co znacząco wpłynie na tempo samych szczepień wśród najbardziej potrzebujących.

g7 państwa pandemia kraje trzeciego świata covax covid szczepionki J&J jenssen johnson&johnson boris johnson miliard dawek

Warto przy tym zaznaczyć, że według najnowszych danych, opublikowanych na łamach Nature, szczepionka firmy Johnson&Johnson okazała się skuteczna także w kontekście poszczególnych mutacji wirusa SARS-Co2, m.in. wykrytych w Wielkiej Brytanii i Brazylii.

Aktualizacja [25.06.2021r]

USA wysyła J&J do Brazylii

Jak już wiadomo, Stany Zjednoczone zawiesiły stosowanie szczepionek firmy Johnson&Johnson ze względu na powikłania poszczepienne, w postaci zakrzepów krwi. W związku z tym, miliony zalegających w magazynach dawek preparatu miały trafić do utylizacji ze względu na kończący się termin przydatności. Wiele instytucji oraz osób starała się przekonać Rząd USA o straszliwym marnotrawstwie specyfiku, który w innych krajów mógłby pomóc milionom istnień, ale wydawało się, że włodarze państwa są głusi na te upomnienia. Okazało się jednak, że nie do końca.

Stany Zjednoczone poinformowały właśnie o wysłaniu 3 milionów szczepionek J&J do Brazylii, w ramach międzynarodowej pomocy w walce z COVID-19. Choć jest to zaledwie ułamek wszystkich dawek tego preparatu, jakie znajdują się w zasobach USA, to tak partia jednodawkowego preparatu koncernu Jenssen stanowi ogromne wsparcie. Tym bardziej, iż obecna sytuacja pandemiczna w Brazylii jest bardzo poważana.

Aktualizacja [28.06.2021r]

Opioidy w produktach i ogromna kwota ugody

Choć sprawa nie dotyczy bezpośrednio szczepionek, to firma Johnson&Johnson ma kolejne problemy. Po wykryciu związku ich preparatu przeciw koronawirusowi z powstawaniem groźnych zakrzepów krwi, a także wstrzymaniu produkcji i utylizacji szczepionek wyprodukowanych w jednym z zakładów na terenie USA, przyszła kolei na inne produkty koncernu Jenssen.

W ramach walki z handlem opioidami, która prowadzona jest w Stanach Zjednoczonych, stan Nowy Jork wytoczył sprawę firmie J&J za umieszczanie uzależniających opioidów w produkowanych preparatach. Firma została skazana w 2019 roku na karę 572 mln dolarów kary nieprawomocnym wyrokiem, a teraz poinformowano o zawarciu ugody na 230 mln dolarów zadośćuczynienia. Więcej informacji na temat sprawy znajdziecie tutaj.

J&J bez zapisów

Po sukcesach kilku, wcześniejszych akcji z udziałem szczepionek firmy Johnson&Johnson, wiele poszczególnych miast oraz mniejszych miejscowości organizuje podobne. Chodzi w nich głównie o możliwość zaszczepienia bez wcześniejszej rejestracji. Wystarczy, że w określonych godzinach stawimy się w wyznaczonym miejscu i otrzymamy iniekcję przeciw SARS-CoV-2 za pomocą preparatu koncernu Jenssen. Ze względu na swoją jednodawkową formę, jedynie szczepionka J&J daje taką możliwość, bez wprowadzania dodatkowego chaosu w procesie szczepień.

j&j, szczepionki, akcja szczepień jednodawkowa szczepionka covid covid-19 bez rejestracji bez zapisów

Źródło: Kancelaria Premiera/Flickr

Jeśli więc ktoś jest zainteresowany podobną akcją, powinien zasięgnąć informacji bezpośrednio u przedstawicieli swoich miejscowości, m.in. w Urzędach miast czy gmin, jak również kontaktując się z okolicznymi punktami szczepień. Akcje takie organizowane są już m.in. w Bydgoszczy i Ciechocinku, a w ciągu najbliższych dni również w Łodzi, Toruniu czy pojedynczych gminach, jak choćby gmina Andrychów.

Aktualizacja [03.07.2021r]

Johnson & Johnson skuteczna wobec mutacji Delta

Jak ogłosił właśnie koncern Jenssen, jednodawkowa szczepionka firmy Johnson&Johnson jest skuteczna wobec mutacji koronawirusa pochodzącej z Indii. Wariant Delta, jak wiadomo, charakteryzuje się zwiększoną zakaźnością i coraz bardziej rozprzestrzenia się na świecie. Tak więc informacje o ochronie zapewnianej m.in. przez szczepionkę J&J są bardzo dobre. Tym bardziej, że poinformowano również, że ochrona ta jest długotrwała i dotyczy także pozostałych, dotychczas odkrytych mutacji SARS-CoV-2.

Według dokładniejszych danych, preparat Johnson&Johnson zaczyna skutecznie przeciwdziałać Delcie około 29 dni od przyjęcia iniekcji, a jej działanie zwiększa się jeszcze z upływem czasu. Szef działu chorób zakaźnych i szczepionek w J&J - Johan Van Hoof, odniósł się także do dawek przypominających, opracowywanych obecnie przez większość konkurencyjnych producentów i stwierdził, iż w przypadku J&J nie są one obecnie konieczne.

Jesteśmy bardzo zadowoleni i pewni, że w tej chwili nie ma potrzeby podawania dawki przypominającej, i że jesteśmy chronieni przed różnymi mutacjami – Johan Van Hoof

Aktualizacja [07.07.2021r]

Długotrwałe działanie

Firma Johnson&Johnson opublikowała nowe dane na temat skuteczności i długotrwałości działania swojej szczepionki przeciw koronawirusowi. Najnowsze doniesienia zostały oparte na badaniach na przestrzeni 8 miesięcy, według których preparat nie tylko wywołuje silna odpowiedź immunologiczną organizmu, ale też trwałą. Co więcej, reakcja nie tylko utrzymuje się na przestrzeni wielu miesięcy, ale z czasem zaobserwowano nawet jej poprawę oraz zauważalne zwiększenie skuteczności szczepionki. Dodatkowo, są to kolejne doniesienia potwierdzające skuteczność specyfiku J&J wobec mutacji Delta.

Nowe badania potwierdzają skuteczność szczepionki w ochronie zdrowia ludzi na całym świecie. Wierzymy, że nasza szczepionka zapewnia trwałą ochronę przed COVID-19 i wykazuje aktywność neutralizującą wobec wariantu Delta. Informacje te uzupełniają znaczny zbiór danych klinicznych, potwierdzających zdolność naszej jednodawkowej szczepionki do ochrony przed wieloma wariantami wirusa - dr Paul Stoffels, dyrektor naukowy Johnson & Johnson.

Co ciekawe, upublicznione informacje wykazują, że skuteczność szczepionki koncernu Jenssen wobec Delty jest nawet wyższa, niż w przypadku wariantu Beta z RPA.

Aktualizacja [13.07.2021r]

Nowy efekt uboczny szczepionki Johnson&Johnson

Po miesiącach szczepień okazuje się, że preparat przeciw SARS-CoV-2, produkowany przez szwedzki koncern Janssen, może powodować bardzo groźną chorobę. Choć podobnie, jak w przypadku problemów z krzepliwością krwi i powstawaniu zakrzepów, przypadki nowo odkrytej przypadłości są nie są częste, to Amerykańska Agencja Żywności i Leków (FDA) już podjęła decyzję o wdrożeniu stosownych kroków w tej sprawie.

Chodzi mianowicie o groźną chorobę autoimmunologiczną, jaką jest zespół Guillaina-Barrego (GBS), polegający na zapaleniu układu nerwowego w konsekwencji nieprawidłowego działania układu odpornościowego. Przypadłość, którą stwierdzono u 100, z 12,8 mln pacjentów zaszczepionych szczepionką Johnson&Johnson, w około 5% przypadków może ona prowadzić do śmierci, a około 20% kończy się trwałymi problemami z poruszaniem się.

j&j johnson&johnson, szczepionka efekt uboczny cdc fda amerykańska agencja żywności i leków jenssen choroba zespół Guillaina-Barrego GBS

Źródło: Karolina Grabowska/Pexels

Należy przy tym zaznaczyć, że choroba ta zazwyczaj występuje w częstotliwości 1-2 przypadków na około 100 tysięcy osób, jednak jak stwierdziło CDC, prawdopodobieństwo pojawienia się jej po przyjęciu preparatu J&J jest wyższe.

Amerykańskie CDC poinformowało także, że w kontekście substancji Johnsona, GBS występuje najczęściej u mężczyzn powyżej 50 roku życia i objawia się około dwa tygodnie po przyjęciu szczepionki. Ta sama choroba była wcześniej łączona z inną szczepionką przeciw COVID-19, a nawet ze szczepionkami na odmienne dolegliwości. Więcej informacji na ten temat znajdziecie tutaj.

Aktualizacja [17.07.2012r]

Działanie po 8 miesiącach

Według badań nad długotrwałą skutecznością szczepionek przeciw COVID-19 firmy Johnson&Johnson, opublikowanych na łamach NEJM, osoby zaszczepione tym jednodawkowym preparatem mają powody do zadowolenia. Podczas długoterminowej weryfikacji poziomu ochrony substancji okazało się, że po 8 miesiącach od aplikacji szczepionki przeciwciała były obecne u wszystkich członków grupy badanej.

Dane te pokazują, że szczepionka wywołała trwałe humoralne i komórkowe odpowiedzi immunologiczne z minimalnymi spadkami po ośmiu miesiącach od immunizacji. Ponadto w tym okresie zaobserwowaliśmy ekspansję przeciwciał neutralizujących przeciwko wariantom SARS-CoV-2, w tym przeciwko bardziej zakaźnemu wariantowi B.1.617.2 (Delta) i częściowo opornym na neutralizację wariantom B.1.351 (Beta) i P.1 (Gamma) - fragment opublikowanego materiału.

W uproszczeniu oznacza to, iż po 8 miesiącach zaobserwowano spadek ilości przeciwciał u zaszczepionych, ale był on minimalny i ich poziom nadal zapewnia skuteczna ochronę. Co więcej, w przypadku nowych mutacji koronawirusa sprawa wygląda zgoła odwrotnie, ponieważ odpowiedź immunologiczna na nie nie tylko nie zmalała, ale wręcz wzrosła i to znacznie. Początkowo bowiem ilość przeciwciał zdolnych zwalczać nowe warianty była około 13 razy niższa niż tych, przeciwdziałających oryginalnemu szczepowi. Natomiast po 8 miesiąca różnica ta zmalała i wykazywała stosunek 1:3, czyli już nie trzynaście, a 3 razy mniej i jest to ogromna różnica.

W związku z uzyskanymi wynikami firma J&J poinformowała, że nie zamierza opracowywać tzw. dawki przypominającej, jak robią to obecnie inni producenci, ponieważ w świetle długoterminowego działania szczepionki nie jest to konieczne.

Nowa wersja, bez efektów ubocznych

Koncern Jennsen (jak również AstraZeneca) prowadzi obecnie badania nad możliwością modyfikacji szczepionki przeciw SARS-CoV-2 tak, aby wyeliminować skutek uboczny w postaci problemów z krzepliwością krwi. Prawda jest taka, iż choć przypadki poszczepiennego występowania tych problemów są rzadkie, to doniesienia o nich znacznie zmniejszyły zaufanie do preparatu Johnson&Johnson. Nie wspominając już, że zwyczajnie zwiększy to bezpieczeństwo stosowania szczepionek firmy. Jak poinformował Wall Street Journal, badania są jednak jeszcze na wczesnym etapie.

Aktualizacja [21.07.2021r]

J&J kolejnymi problemami

Firma Johnson&Johnson, a tym samym koncern Janssen, do którego należy, nie ma w ostatnim czasie lekko i to na wielu polach, zarówno związanych z covid (skutki uboczne w postaci groźnych zakrzepów krwi oraz zespołu GBS), jak i z innymi ich preparatami. Niedawno informowano, że koncern zawarł ugodę ze stanem Nowy Jork w ramach procesu o sprzedaż opioidów i w jej ramach zobowiązał się na wypłacenie ogromnej kwoty pieniędzy. Teraz natomiast okazało się, iż część produktów J&J może powodować raka.

pexels-andrea-piacquadio opalanie j&J benzeb

Opalanie się jest przyjemne, ale może być również szkodliwe. Dlatego też, należy ostrożnie wybierać kosmetyki ochronne.

Chodzi o pięć substancji do opalania w aerozolu, w których wykryto śladowe ilości rakotwórczej substancji chemicznej - benzenu. Generalnie specyfik ten nie znajduje się w składzie wycofanych już ze sprzedaży kosmetyków, jednak został wykryty w badanych losowo próbkach, a firma poinformowała o rozpoczęciu działań wyjaśniających zaistniałą sytuację.

Aktualizacja [26.07.2021r]

Niższa skuteczność wobec Delty, niż szczepionki mRNA

Według najnowszych doniesień, ilość przeciwciał zdolnych do walki z wariantem Delta koronawirusa, produkowanych przez układ odpornościowy po przyjęciu preparatu Johnson&Johnson jest niższa, niż po przyjęciu szczepionek Pfizera i Moderny. Choć oficjalna publikacja badań nie miała jeszcze miejsca, to ich wyniki ogłosił prowadzący badanie wirusolog Nathaniel Landau, ze Szkoły Medycznej Grossmana na Uniwersytecie Nowojorskim.

Wiadomo już od jakiegoś czasu, iż po szczepionkach przeciw COVID-19 ludzka odpowiedź immunologiczna na mutację Delta jest niższa, w stosunku do ochrony przed oryginalnym szczepem. Jednakże podczas najnowszych testów stwierdzono, że o ile w przypadku preparatów opartych na technologii mRNA jest to trzykrotnie niższa responsywność, to po szczepionce koncernu Janssen ilość przeciwciał do walki z Deltą jest aż od 5 do nawet 8 razy mniejsza.

Szczepionka Jonhson & Jonhson, Koronawirus, COVID-19, J&J, Boris Johnson, Nathaniel Landau, islandia, benzen, substancja rakotwórcza, zespół Guillaina-Barrego, GBS, johnson & johnson, radom, zakopane, Warszawa, Kraków,

Źródło: Darko Stojanovic/Pixabay

Landau podkreślił jednocześnie, iż nie oznacza to, że J&J nie zapewnia ochrony, ale szczepionka powinna zostać po jakimś czasie uzupełniona kolejną dawką lub jednym zastrzykiem szczepionki typu mRNA. Co istotne, wyniki te stoją w sprzeczności wobec informacji opublikowanych przez samego producenta, który wykazywał dostateczny poziom ochrony także przed mutacją z Indii i deklarował brak potrzeby rozszerzenia szczepienia.

Niektóre kraje już teraz postanowiły wesprzeć odporność wobec Delty u osób zaszczepionych preparatem Johnson&Johnson. Należy do nich Islandia, której władze podjęły decyzję o tym, że wszyscy chętni obywatele, którzy przyjęli szczepionkę J&J, mogą się stawić na powtórne szczepienie, tym razem prawdopodobnie substancją firmy Pfizer. Spowodowane jest to wzrostem ilości zachorowań na COVID-19 w wyniku wariantu z Indii, a główny wirusolog kraju stwierdził, że większość osób zaszczepionych, które uległy zakażeniu to właśnie pacjenci po iniekcji szczepionką Johnson&Johnson.

Sprawdź także:

W ochronie zdrowia i przyrody pomóc mogą natomiast dzbanki filtrujące wodę.