Szef Samsunga skazany na karę więzienia - za co i na jak długo?

Sąs Najwyższy w Seulu nie miał wątpliwości - Lee Jae-yong spędzi najbliższe miesiące w więzieniu. Początkowo został skazany na 5 lat odsiadki, jednak zmniejszono wymiar kary.

Lee Jae-yong ma kłopoty z prawem od 2017 roku, kiedy to został po raz pierwszy postawiony przed sądem za krzywoprzysięstwo, sprzeniewierzanie firmowych pieniędzy oraz przekupstwo. Zapadł wówczas wyrok skazujący go na pięć lat więzienia, ale po apelacji zmieniono to w lutym 2018 roku na 2,5 roku. Wyrok nie był prawomocny i adwokaci oskarżonego odwołali się od niego. Apelacja trwała do dzisiaj, a w tym czasie Lee był wolnym człowiekiem. Jednak dzisiaj Sąd Najwyższy zatwierdził wyrok i kolejne 2,5 roku spędzi on w więzieniu. Wspomniane zarzuty związane są z używaniem firmowych pieniędzy do finansowania należących do jego przyjaciół organizacji non-profit oraz polityków.

W wyroku sądu możemy przeczytać:

To smutne, że Samsung, czyli czołowa firma w kraju i jeden z największych globalnych innowatorów, jest zamieszany w przestępstwa mające związek w polityką

Ojciec skazanego, Lee Kun-hee, zmarł w październiku ubiegłego roku. Od tego czasu jego najbliższa rodzina - żona i troje dzieci - walczy o kontrolę nad Samsungiem. Wyrok oznacza, że Lee Jae-yong zostanie odsunięty od firmy, a Samsung przejdzie pod kontrolę którejś z pozostałych osób.

Źródło i zdjęcie: Reuters